Dziś, 14 lipca, Rada Ministrów ma rozpatrzyć projekt zmian dotyczących
najmu krótkoterminowego
. W porównaniu z jego pierwotną wersją został on znacząco okrojony. Do proponowanych przepisów odniósł się już portal
Deweloperuch
, który ujawniania rzeczywiste ceny mieszkań i domów.
Na profilu Deweloperucha w mediach społecznościowych pojawił się wpis, do którego załączono mapę, na której można podejrzeć
oferty z najmem krótkoterminowym, ale w przeliczeniu na godziny
. Serwis nazwał ją mapą "burdeli na godziny".
"
Co tam szwagry, roksa pl zamknięta i nie wiecie, którędy na Divy?
Na deweloperuchu macie mapę
burdeli na godziny
" - czytamy we wpisie.
Jak informuje Deweloperuch, za pośrednictwem serwisu użytkownicy mogą wyświetlić na mapie oferty mieszkań przeznaczonych na najem krótkoterminowy, m.in. za pośrednictwem platform takich jak Airbnb. Dzięki temu można sprawdzić, gdzie w okolicy znajdują się lokale oferowane w tej formule.
Z danych opublikowanych przez portal wynika również, że liczba mieszkań udostępnianych w ramach najmu krótkoterminowego rośnie. Między marcem a czerwcem 2026 roku liczba takich ofert w 10 największych miastach w Polsce zwiększyła się o około
4 proc
. Największe wzrosty odnotowano w
Trójmieście, Łodzi, Poznaniu
i
Wrocławiu
.
"Najmocniej rosną Trójmiasto (ok. +8,6 proc.), Łódź (+5 proc.), Poznań (+4,6 proc.) i Wrocław (+3,5 proc.)" - wskazano.
Deweloperuch w tym kontekście odnosi się do nowych przepisów, które zakładają zmiany w obrębie wprowadzenia rozporządzenia dotyczącego gromadzenia i udostępniania danych o usługach najmu krótkoterminowego. Pierwotny projekt obejmował szersze restrykcje w tym zakresie. Oprócz obowiązkowej rejestracji lokali przeznaczonych na najem krótkoterminowy i utworzenia publicznego rejestru przewidywał m.in. możliwość wyznaczania przez gminy
stref, w których taki najem mógłby zostać ograniczony lub zakazany
.
Właściciele mieli również przedstawiać dokumenty potwierdzające spełnienie określonych wymogów, a samorządy zyskać prawo do
kontroli oraz wykreślania lokali z ewidencji
. Za prowadzenie działalności bez rejestracji miały grozić kary sięgające nawet
50 tys. złotych.
Po autopoprawce z 7 lipca projekt został jednak znacząco ograniczony. Zrezygnowano m.in. z możliwości tworzenia przez gminy
stref ograniczających
najem krótkoterminowy oraz z
dodatkowych wymogów dotyczących bezpieczeństwa pożarowego
. Ostatecznie przepisy koncentrują się przede wszystkim na wdrożeniu unijnych regulacji dotyczących rejestracji lokali i przekazywania danych przez platformy rezerwacyjne.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Jak wskazuje Deweloperuch we wpisie, nowe przepisy rzeczywiście pozwolą sprawdzić, czy w sąsiedztwie znajduje się zarejestrowany lokal przeznaczony na najem krótkoterminowy. Jednocześnie zwrócono uwagę, że jeśli taki lokal działa legalnie, sąsiedzi ani wspólnota mieszkaniowa nie będą mogli łatwo doprowadzić do ograniczenia lub zakazu jego funkcjonowania wyłącznie z powodu uciążliwości związanych z prowadzonym najmem.
"Po wprowadzeniu nowych przepisów
dostaniemy rządowy spis mieszkań przeznaczonych na najem krótkoterminowy
i wtedy przed zakupem nieruchomości będziecie mogli sprawdzić czy za ścianą nie ma zarejestrowanego burdelu na godziny, ale dzięki staraniom KO, PSL i branży
nie będziecie mogli nic z tym zrobić
" - czytamy.
Zaakceptuj pliki cookies Meta (Facebook), aby zobaczyć ten post.
Hej, przypominamy tylko:
1. Szanujemy nawet ostrą dyskusję i wolność słowa, ale nie agresję. Przemocowe treści będą usuwane.
2. W komentarzach można swobodnie używać embedów z mediów społecznościowych.
3. Polecamy założenie konta, dzięki temu możesz zobaczyć wszystkie swoje dyskusje w jednym miejscu i dodać coś (👉 Sortownia), co trafi na stronę główną.
"Poprzednio stosowane kary nie przyniosły żadnych efektów resocjalizacyjnych. Jedyną adekwatną reakcją jest długotrwałe odizolowanie takiego sprawcy". Zobacz więcej »