
fot. East News
Wirtualna Polska dotarła do kolejnych informacji związanych z
nieprawidłowościami w publicznym systemie zdrowia
. Okazuje się, że
Miejskie Centrum Medyczne SPZOZ w Piasecznie
było wykorzystywane przez
lokalnych polityków Koalicji Obywatelskiej
.
Według relacji sygnalisty oraz byłej pracownicy rejestracji część samorządowców miała
wykorzystywać swoje prywatne kontakty z dyrekcją placówki, aby szybciej uzyskać wizyty lekarskie
, recepty, skierowania czy konsultacje specjalistyczne. Serwis podaje, że w latach 2024-2025 w tamtejszej przychodni miał funkcjonować nieformalny sposób umawiania części wizyt.
- Część polityków była zapisywana z pominięciem oficjalnej drogi, bez zachowania kolejności obowiązującej zwykłych pacjentów - mówi WP jeden z pracowników przychodni.
Jak podaje Wirtualna Polska, sygnalista miał przekazać, że
personel obawiał się odmawiania wpływowym pacjentom
.
- Traktowano nas tak, jakbyśmy byli ich prywatną służbą zdrowia - mówi sygnalista.
Sytuację tę potwierdzała w rozmowie z serwisem była pracownica przychodni. Kobieta podczas spotkania z kierownictwem miała usłyszeć, że osoby pełniące funkcje publiczne powinny być rejestrowane poza standardową kolejnością. Miało przede wszystkich chodzić o zapisy do lekarzy, którzy cieszyli się największym zaufaniem pacjentów.
Wirtualna Polska podaje, że z kontaktów z dyrekcją szpitala miała korzystać przewodnicząca Rady Miejskiej w Piasecznie Katarzyna Wypych, przewodniczący Rady Powiatu Piaseczyńskiego Krzysztof Kasprzycki oraz radny Piotr Sędziak. Jak podano,
wszyscy pełnią lub pełnili funkcje związane również z Radą Społeczną MCM.
Co istotne przewodnicząca Rady Miejskiej Katarzyna Wypych oraz przewodniczący Rady Powiatu Piaseczyńskiego Krzysztof Kasprzycki pełnią jednocześnie funkcje
wiceprzewodniczących Koła Koalicji Obywatelskiej w Piasecznie
.
Wszyscy wymienieni w artykule samorządowcy twierdzą, że opisywane sytuacje nie miały miejsca. Krzysztof Kasprzycki zapewnił, że nie korzystał z przywilejów wynikających z pełnionej funkcji. Jako niestandardowe przypadki korzystania z usług przychodni wskazał pomoc udzieloną ciężko chorej mieszkance oraz sytuację, gdy po poślizgnięciu się przed przychodnią został zbadany przez chirurga podczas wizyty w placówce.
Do sytuacji odniósł się
burmistrz Piaseczna Daniel Putkiewicz
, pod którego nadzorem jest placówka. Przekazał w oświadczeniu, że nie posiada informacji o przypadkach omijania kolejek przez samorządowców. Dodał też, że
sprzeciwia się wszelkim przejawom "załatwiactwa" i gdyby mógł, "goniłby za to kijem".