fot. YouTube @wp-pl, @KanalZeroPL, @WMOIMSTYLU / X @SchwertnerPL, @K_Stanowski, @SzJadczak
Trwa spór pomiędzy Kanałem Zero, z
Krzysztofem Stanowskim
na czele, a
dziennikarzem Januszem Schwertnerem
. Chodzi o sprawę
interwencji Rzeczniczki Praw Dziecka Moniki Horny-Cieślak
w jednej z rodzin oraz jej dążenie do odebrania dzieci i umieszczenia ich w placówce opiekuńczo-wychowawczej.
W środę na antenie Polsat News rzeczniczka podkreślała, że rodzina była już wcześniej znana służbom i wdrożono w niej procedurę "Niebieskiej Karty", dlatego dzieci nie znajdują się obecnie w środowisku domowym:
- Obecnie dzieci nie znajdują się w środowisku domowym. Cały materiał dowodowy mówi o tym, że ta rodzina już była wcześniej znana służbom. Była tam wcześniej procedura Niebieskiej Karty, interweniowali sąsiedzi, były awantury, a obecnie dzieci nie są w domu - powiedziała w środę w rozmowie z Polsat News Monika Horna-Cieślak.
W Kanale Zero
zarzucono rzeczniczce błędne sugerowanie
, że dzieci, w których sprawie interweniowała w sierpniu,
nadal przebywają w placówce opiekuńczo-wychowawczej
. Dziennikarz zero.pl Bartosz Michalski przekazał, że jest to nieprawda, a rodzice razem z dziećmi byli w czwartek w redakcji Kanału Zero i mieszkają razem.
Niedługo później Michalski skorygował swoją wypowiedź i poinformował, że matka wraz z dziećmi znajduje się w ośrodku interwencyjnym. Otrzymał taką informację od ojca:
- Troszkę emocje ich poniosły w tej naszej rozmowie. Ale dzieci dalej są z matką, więc dalej są w środowisku rodziny - zaznaczył.
Do sprawy w czwartek wieczorem odniósł się dziennikarz serwisu Goniec.pl Janusz Schwertner. Stanął on
w obronie Rzeczniczki Praw Dziecka, stwierdzając, że Kanał Zero wykorzystuje niewinne dzieci
:
"Długo wytrzymywałem szczucie i kłamstwa Kanału Zero. Wiedziałem, że istnieją dokumenty, że dzieci nie przebywają w domu, lecz w ośrodku. Nie wolno takich dokumentów publikować ze względu na dobro dzieciaków. Nie wiem, dlaczego Kanał Zero - pomimo istnienia tych dokumentów - dziś skłamał i urządził hucpę pt. "Schwertner i Horna-Cieślak kłamią, dzieci są w domu".
I co ich napadło, gdy postanowili uwikłać dzieciaki w swoje gierki.
Przed chwilą z drżącym głosem sami przyznali, że jednak "się pomylili"" - napisał.
"Wiem jedno: w historii o Monice Hornej-Cieślak niemal nic nie było takie, jak opisali. Ubarwiali, kłamali, ale przede wszystkim dehumanizowali na Twitterze. To miała być historia o tym, że nie liczą się fakty, a zasięgi i wyzwiska. Na końcu wpadli w pułapkę" - dodał.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Na te słowa natychmiast zareagował Krzysztof Stanowski, który zarzucił Schwertnerowi, że to on używa dzieci do obrony Moniki Horny-Cieślak:
"Rodzina z dziećmi pojawiła się w czwartek w redakcji Kanału Zero. "Dzieci są pod opieką mamy" - usłyszeliśmy od rodziców. I to jest wszystko prawda.
Dzieci są pod opieką mamy i wraz z nią mieszkają w ośrodku kryzysowym na Ursynowie
, a ojciec mieszka u swojej ciotki. Szukają mieszkania do wynajęcia (co jest bez znaczenia)" - odpowiedział mu Stanowski.
"Komunikaty RPD były
nastawione na przekaz, że oto bohaterska pani rzecznik uchroniła dzieci przed rodzicami
, więc miała rację, podczas gdy to zupełny nonsens. Wziąłeś jakąś dojechaną przez los rodzinę na zakładników, żeby przeprowadzić szaleńczą szarżę w obronie zmasakrowanej przez sąd rzeczniczki" - dodał.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Schwertner stwierdził, że serwis zero.pl
nie potrafi przeprosić za swoje błędy
:
"Skłamaliście dziś, a w oparciu o kłamstwo szczuliście na Monikę Horną-Cieślak. I brniecie dalej, bo brakuje Wam pokory i słowa "przepraszam" w słowniku" - odpowiedział redaktor naczelny Gońca.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
"Janusz, możesz naprodukować jeszcze sto fejków i zarzucać to innym. Rozwiń swój wpis z wczoraj (przypomnę, według ciebie: dzieci nie przebywają w domu, "to rezultat tego, że w domu były zagrożone") i napisz konkretnie, jakie to zagrożenie usunięto, skoro dziećmi aktualnie opiekują się rodzice. Pamiętaj, prawdziwa siła nie polega na kłamstwie, inwektywach, fałszywej trosce, wiecznym teatralnym "wspieraniu", "dodawaniu otuchy", "trzymaniu kciuków" i innych gestach pod twitterową publiczkę.
Stań raz w prawdzie. I napisz, jakie usunięto zagrożenie
" - dopowiedział Stanowski.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Schwertner w kolejnych wpisach wytykał serwisowi zero.pl opublikowanie nieprawdziwej informacji:
"
Krzysztof, stworzyliście fejka
, a na bazie fejka oskarżyliście RPD o kłamstwo. Nazywacie ją "regularną wariatką", choć to Wy zaliczacie wpadki, bo nie weryfikujecie informacji. Dlatego piszesz teraz tweeta za tweetem. Naprawdę sprostowanie i przeprosiny to nie jest ujma" - stwierdził Janusz Schwertner.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Dziś rano przekazał z kolei, że
ojciec rodziny ma założoną "Niebieską Kartę"
za przemoc wobec partnerki i dzieci:
"Doprecyzowując, bo niestety te informacje od początku przemilczano: ojciec dzieci ze słynnego artykułu ma Niebieską Kartę zarówno za przemoc wobec swojej partnerki, jak i przemoc wobec własnych dzieci. A lekceważenie tego, jak wczoraj w Kanale Zero, to smutny dzień dla walki o prawa dzieci i dla walki z przemocą domową" - dodał.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Z kolei Stanowski podkreślił, że kobieta znalazła się w ośrodku kryzysowym, ponieważ na skutek interwencji Rzeczniczki Praw Dziecka dostała nakaz opuszczenia lokalu mieszkalnego:
"Z dnia na dzień nie dość, że odebrano jej dzieci - co na szczęście zmasakrował w swojej argumentacji sąd i dzieci do niej wróciły - to jeszcze zrobiono z niej bezdomną. I teraz ta wymuszona przez państwo bezdomność jest wskazywana jako dowód na słuszność interwencji państwa. I pani rzecznik - po odebraniu rodzinie domu - jest dumna, że dzieci są poza środowiskiem domowym. A w środowisku domowym będą ponownie, gdy uda się wynająć nowe mieszkanie.
Tamtego mieszkania już nie ma. Właściciel od razu wypowiedział umowę, żeby mieć nowych lokatorów
" - dodał.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Do ostrej wymiany zdań pomiędzy Schwertnerem a Stanowskim włączył się dziennikarz WP
Szymon Jadczak
. Ujawnił, że Schwertner
współpracuje z Rzeczniczką Praw Dziecka i ma przeprowadzić z nią wywiad
:
"Dlaczego pouczający wszystkich o standardach dziennikarskich Janusz Schwertner nie informuje przy okazji wpisów w obronie Rzecznik Praw Dziecka, że z nią współpracuje? A teraz jeszcze będzie z nią wywiad robił. No nie są to najwyższe standardy, jakie znam" - napisał.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Na ten wpis natychmiast zareagował dziennikarz Gońca. Wyjaśnił, że dwa lata temu przystąpił do "zespołu mającego wspierać budowanie sprawczości dzieciaków":
"Uczestniczyłem w dziesiątkach takich inicjatyw. Ale niestety Szymon publicznie kłamie, że obecnie "współpracuję" - nie ma mnie w tym zespole już dawno. Obrzydliwa insynuacja, że coś ukrywam.
Mega nie fair!
" - napisał.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Hej, przypominamy tylko:
1. Szanujemy nawet ostrą dyskusję i wolność słowa, ale nie agresję. Przemocowe treści będą usuwane.
2. W komentarzach można swobodnie używać embedów z mediów społecznościowych.
3. Polecamy założenie konta, dzięki temu możesz zobaczyć wszystkie swoje dyskusje w jednym miejscu i dodać coś (👉 Sortownia), co trafi na stronę główną.