oraz były funkcjonariusz CBA Artur Chodziński w sierpniu 2025 roku spotkali się na Ibizie
z prezesem Zondacrypto Przemysławem Kralem
.
Z ustaleń wynika, że mężczyźni byli
umówieni na kolację w pięciogwiazdkowym hotelu "W" w Santa Eulària des Riu na wschodnim wybrzeżu Ibizy
. Chodziński, który w tym czasie pracował do Krala miał tłumaczyć, że szef poprosił go o umówienie spotkania z młodym politykiem, zainteresowanym nowymi technologiami. Wybór miał paść na Michała Moskala. Polityk w tamtym czasie zasiadał w Komisji Cyfryzacji. Miał być też zainteresowany pozyskaniem
sponsora konferencji, którą organizowała jego fundacja
.
"Spotkanie dotyczyło potencjalnej współpracy z fundacją w obszarze nowych technologii i fintechu, w związku z planowaną konferencją. Nie doprowadziła do zawarcia żadnego porozumienia ani nawiązania współpracy" - przekazał WP i TVN24 poseł PiS.
Ustalono, że Moskal za pobyt na Ibizie
nie zapłacił nawet złotówki
. Polityk twierdzi, że początkowo faktycznie zapłacił, jednak zwrócił pieniądze za opłacony pobyt. Co istotne, polityk nie ma żadnych dokumentów potwierdzających ten fakt. Rozmowy miały ustać w związku z kontrowersjami z Zondacrypto.
Dziennikarze ustalili jednak, że
krótko po spotkaniu na Ibizie
Michał Moskal miał mocno
zaangażować się w temat kryptowalut
, a wcześniej
nie był nim zainteresowany
.
Kilkanaście dni przed spotkaniem w Sejmie odbyła się debata nad rządowym projektem ustawy o kryptowalutach i poseł PiS nie wziął w niej udziału. Tymczasem już po spotkaniu w sierpniu zaangażował się w dyskusje w mediach społecznościowych w tej kwestii, a we wrześniu
wraz z Januszem Kowalskim zgłosił serię poprawek, aby "ucywilizować ten projekt".
Co ciekawe proponowane w poprawkach zmiany były tożsame z uwagami, które wcześniej zgłosił sam Przemysław Kral, za pośrednictwem Związku Banków Polskich.
Michał Moskal w rozmowie z dziennikarzami miał
wyprzeć się tego, że był ich autorem
:
"Nie byłem ich autorem ani ich nie przygotowywałem. Rozmawiałem o nich z Januszem Kowalskim, oceniałem je i nadal oceniam pozytywnie" - przekazał.
Dziennikarze zapytali o spotkanie Moskala z Kralem kierownictwo PiS. Na pytania odpowiedział rzecznik Rafał Bochenek, który przekazał, że władze partii o nim nie wiedziały i nie mają z nim nic wspólnego:
"Pan Michał Moskal nie informował kierownictwa PiS o swoim wyjeździe na Ibizę, nie reprezentował tam też naszej partii i nie znamy powodów wyjazdu p. Michała Moskala. Nasza formacja nigdy nie prowadziła żadnych konsultacji z p. P. Kralem , co więcej rekomendowaliśmy całkowity zakaz kryptowalut" - zadeklarował.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Po tym jak materiał WP i TVN24 został opublikowany Michał Moskal wydał oświadczenie, w którym stwierdził, że
materiał dziennikarzy jest "kapiszonem".
Zapewnił, że nie otrzymał od Krala nawet złotówki:
"Miała być bomba. Jest kapiszon. Z Kralem rozmawiałem raz - tak samo jak z dziesiątkami innych przedsiębiorców. Ani ja, ani żaden z moich współpracowników, ani żadna z organizacji społecznych, w których działam, nigdy nie podjęli z nim ani z podmiotami z nim związanymi żadnej współpracy.
Nie przyjęliśmy od nich ani złotówki.
Każdy kto będzie próbował insynuować cokolwiek innego spotka się z twardą odpowiedzią na drodze sądowej. Co więcej: wewnętrzne procedury w fundacji w której działam wykazały poważne wątpliwości wobec Zondy i dlatego rozmowy zerwaliśmy. Zrobiliśmy to wtedy, gdy państwo pod rządami Tuska spało, a tysiące Polaków ponosiły straty. Dziś Giertych, który obsługuje kryminalistę pro bono, i spółka próbują obrzucić błotem jak najwięcej osób, żeby rozmyć własną odpowiedzialność za to, że po raz kolejny zawiedli" - napisał.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
pod kątem oszustw znacznej wartości i prania brudnych pieniędzy. W poniedziałek pojawiły się nieoficjalne informacje, że szef Zondacrypto Przemysław Kral usłyszał zarzut udziału w oszustwie ogromnych rozmiarów, a ponadto uzyskał status
małego świadka koronnego
. Informacje te nie zostały jednak dotychczas potwierdzone przez śledczych:
Wczoraj z kolei minister sprawiedliwości
Waldemar Żurek
przekazał, że prokuratura weryfikuje informacje dotyczące możliwości popełnienia
przestępstw m.in. w związku z finansowaniem przez Zondacrypto fundacji Zbigniewa Ziobro
, fundacji
Przemysława Wiplera, Telewizji Republika
oraz jej Prezesa Tomasza Sakiewicza, a także konferencji CPAC. Oprócz tego badana ma być także znajomość prezesa Polskiego Komitetu Olimpijskiego Radosława Piesiewicza z szefostwem Zondacrypto.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Hej, przypominamy tylko:
1. Szanujemy nawet ostrą dyskusję i wolność słowa, ale nie agresję. Przemocowe treści będą usuwane.
2. W komentarzach można swobodnie używać embedów z mediów społecznościowych.
3. Polecamy założenie konta, dzięki temu możesz zobaczyć wszystkie swoje dyskusje w jednym miejscu i dodać coś (👉 Sortownia), co trafi na stronę główną.
Może się to wiązać się m.in. ze spadkiem inflacji, stabilizacją sytuacji po pandemii, a także wybuchu wojny na Ukrainie i wyhamowaniu wzrostu cen mieszkań. Zobacz więcej »