
fot. East News
Jak wynika z najnowszych sondaży, dwa miesiące przed wyborami parlamentarnymi węgierski
Fidesz
znacząco przegrywa w sondażach z partią
Tisza
Petera Magyara. Różnica między ugrupowaniami wśród zdecydowanych wyborców wynosi już 16 punktów procentowych, co może kosztować
Viktora Orbana
utratę władzy.
Wybory parlamentarne na Węgrzech odbędą się w kwietniu. Z najnowszego sondażu Centrum Badań 21 obecnie wyraźnie prowadzi Tisza, opozycyjna partia
europosła Petera Magyara
, który obiecuje Węgrom m.in. zacieśnienie relacji z UE i uwolnienie unijnych środków. Obecnie na Tiszę głosować chce 35% badanych. Tymczasem Fidesz, rządząca obecnie partia Orbana, może liczyć na 28% głosów.
Różnica między partiami jest jeszcze większa w
grupie wyborców deklarujących udział w wyborach
. Oddanie głosu na partię Magyara deklaruje tu aż 53% badanych, podczas gdy na Fidesz głosować chce 37% respondentów. Do parlamentu wszedłby również skrajnie prawicowy
Ruch Naszej Ojczyzny
, który jako jedyny z mniejszych partii przekracza pięcioprocentowy próg wyborczy.
Na wyraźną przewagę partii Tisza wskazują również inne publikowane ostatnio badania. W sondażu Instytutu Publicus dla dziennika Nepszava partia Magyara może liczyć na 48% poparcia, a Fidesz na 40%. Na przewagę Fideszu wskazują natomiast
sondaże prorządowe.
W opublikowanym przez państwowy Instytut Nezopont badaniu partia Orbana ma 46%, a Tisza 35%.
Eksperci komentujący wyniki sondaży, wskazują, że po Fidesz faktycznie po 16 latach rządzenia stoi przed ryzykiem utraty władzy. Decydujący głos będą mieli jednak
wyborcy niezdecydowani
, których według najnowszych badań może być nawet 27-35%.
Wybory zaplanowano na 12 kwietnia. Węgrzy wybiorą w nich 199 deputowanych Zgromadzenia Narodowego, w tym 106 w jednomandatowych okręgach, a 93 z ogólnokrajowych list partyjnych.