W połowie września głośno zrobiło się o Polaku, który
został pobity w Czechach
, w czasie charytatywnej podróży rowerowej. Mężczyzna mówił wtedy, że pobili go inni Polacy, którzy
wzięli go za Ukraińca
ze względu na czapkę w barwach Górnego Śląska. Zajmująca się sprawą
czeska policja
przedstawiła jednak inną wersję wydarzeń.
Jakub Heisig
planował na rowerze objechać historyczne granice Górnego Śląska, równocześnie
zbierając pieniądze na leczenie
chorującej na raka partnerki. 12 września na Facebooku akcji pojawił się post, w którym stwierdzono, że Heisig został pobity przez "
prawdopodobnie Polaków"
, którzy nazwali go "
banderowcem"
za noszenie żółto-niebieskiej czapki.
Pisaliśmy o tym tutaj:
Teraz nowe światło rzuciła na sprawę
Eva Michalikova z policji morawsko-śląskiej
, która rozmawiała z portalem Denik.cz. Według jej relacji, Polaka pobili
Słowacy
.
- W trakcie śledztwa ustalono, że
ofiara odwiedziła klub nocny
, gdzie poznała dwóch mężczyzn, również obcokrajowców, niebędących jego rodakami.
Pili alkohol i około piątej rano
, po zamknięciu klubu, wyszli razem na ulicę - powiedziała.
Następnie Heisig miał
obrazić matkę
jednego z mężczyzn, co doprowadziło do kłótni, która skończyła się pobiciem Polaka. Obaj napastnicy
usłyszeli zarzuty
. Jednemu z nich, który już wcześniej został skazany za pobicie, grozi do trzech lat więzienia, drugiemu - do dwóch.
- Współpracowali ze śledczymi i
przyznali się do popełnienia czynów
- powiedziała Michalikova.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Hej, przypominamy tylko:
1. Szanujemy nawet ostrą dyskusję i wolność słowa, ale nie agresję. Przemocowe treści będą usuwane.
2. W komentarzach można swobodnie używać embedów z mediów społecznościowych.
3. Polecamy założenie konta, dzięki temu możesz zobaczyć wszystkie swoje dyskusje w jednym miejscu i dodać coś (👉 Sortownia), co trafi na stronę główną.