
fot. East News / Flickr @usmilitary
W czasie wspólnych ćwiczeń wojskowych Polski i Litwy
prezydent Karol Nawrocki
zapowiedział, że nasz
kraj jest chętny i gotowy
na przyjęcie
dodatkowych żołnierzy amerykańskich.
Była to odpowiedź na decyzję Pentagonu, o wycofaniu części wojsk z Niemiec.
Sekretarz obrony USA,
Pete Hegseth
, ogłosił w zeszły piątek, że
około pięć tysięcy amerykańskich żołnierzy
opuści w ciągu najbliższych 6-12 miesięcy Niemcy. Decyzję tę zapowiadał już wcześniej
Donald Trump
, który groził również wycofaniem amerykańskich żołnierzy z Włoch i Hiszpanii. Ma to być
kara za brak wsparcia
i otwartą krytykę amerykańsko-izraelskiej wojny z Iranem.
- Myślę, że to jest
zadanie dla prezydenta Polski w trosce o Polskę
, ale też w trosce o całą Europę, aby przekonać prezydenta Donalda Trumpa, że gdy już taką decyzję co do komponentu w Niemczech podejmie, aby ci żołnierze zostali w Europie, czyli w Polsce albo w jednym z państw bałtyckich czy w innym regionie, to już
decyzja pana prezydenta Donalda Trumpa
. Ja do takich decyzji będę zachęcał,
aby zostali w Europie
- powiedział Nawrocki w czasie konferencji prasowej. Wtórował mu prezydent Litwy,
Gitanas Nauseda
, który również deklarował, że jego kraj może przyjąć więcej amerykańskich żołnierzy niż dotychczasowy tysiąc.
W podobnym tonie wypowiedział się
Władysław Kosiniak-Kamysz
, minister obrony narodowej. W czasie inauguracji kolejnej edycji Defense24 Days przekonywał, że amerykańska obecność jest
gwarantem europejskiego bezpieczeństwa
. Po raz kolejny mówił też o tym, że Polska już
od pewnego czasu negocjuje
zwiększenie amerykańskiego kontyngentu na naszym terytorium.