do Dubaju oraz Rijadu w związku z napiętą sytuacją na Bliskim Wschodzie. Zawieszone pozostają wciąż także rejsy do Tel Awiwu. Ministerstwo Spraw Zagranicznych nadal apeluje natomiast, aby
póki co nie podróżować na Bliski Wschód
, poinformowano również, że póki co Polska nie wyśle samolotów do ewakuacji Polaków, którzy utknęli m.in. w Dubaju.
"W związku z sytuacją w regionie i rekomendacjami EASA Polskie Linie Lotnicze LOT podjęły decyzję o odwołaniu dwóch najbliższych rejsów do
Dubaju
(do 4 marca) i
Rijadu
(do 8 marca) - rejsy do
Tel Awiwu
pozostają odwołane do 15 marca. Służby operacyjne PLL LOT są w bieżącym kontakcie z pasażerami odnośnie do wszelkich zmian w rezerwacjach" - przekazał dziś na platformie X rzecznik PLL LOT.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Już w sobotę Agencja Unii Europejskiej ds. Bezpieczeństwa Lotniczego (EASA) informowała, że w związku z izraelsko-amerykańskim atakiem na Iran i atakami odwetowymi istnieje wysokie ryzyko na lotnictwa cywilnego w regionie. Operatorom zalecono pilne
wstrzymanie się od lotów.
Tymczasem rzecznik MSZ w rozmowie z mediami przekazał, że póki co
Polska nie wyśle samolotów wojskowych do ewakuacji obywateli na Bliskim Wschodzi
e, ponieważ jest to niebezpieczne. Jak podkreślił, nie zrobiły też tego innego kraje.
- W momencie, kiedy skończą się działania wojenne, kiedy przestaną latać pociski, drony, kiedy będzie to bezpieczne, nasi obywatele wrócą do Polski - powiedział Maciej Wiewiór.
Zaznaczył też, że polskie służby konsularne
współpracują z lokalnymi władzami m.in. w Dubaju
, gdzie utknęło wielu Polaków. Podkreślił, że Zjednoczone Emiraty Arabskie zapewniły pobyt i wyżywienie wszystkim, którzy nie mogą wylecieć.
- Robimy wszystko, co jest możliwe, żeby pomóc naszym obywatelom na miejscu.
Nie ma żadnej możliwości, żeby zorganizować inną pomoc
. To jest kwestia całego świata. Mówimy o tysiącach ludzi, którzy utknęli w regionie, mieli loty przesiadkowe. Skupiamy się na tym, by nasi obywatele mieli zapewnione bezpieczeństwo tam na miejscu - powiedział.
Ministerstwo Spraw Zagranicznych w niedzielnym komunikacie poinformowało, że póki co nie ma żadnych doniesień o poszkodowanych obywatelach Polski w regionie Bliskiego Wschodu. Po raz kolejny zaapelowano, aby
powstrzymać się od podróży na Bliski Wschód oraz nie planować podróży przez ten region
. Przypomniano także o rejestracji w systemie
Odyseusz
, która ułatwia służbom dyplomatycznym kontakt z osobami przebywającymi w regionie.
"Osobom przebywającym w regionie rekomendujemy - w miarę możliwości i przy zachowaniu zasad bezpieczeństwa - rozważenie opuszczenia go drogą inną niż lotnicza. Odnotowujemy wzrost liczby rejestracji w systemie Odyseusz. Konsulowie RP na bieżąco aktualizują komunikaty i podejmują działania w ramach swoich kompetencji, aby zapewnić wsparcie obywatelom RP. Nasze placówki pozostają w kontakcie z przewoźnikami oraz lokalnymi władzami" - napisał rzecznik MSZ.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Ministerstwo uruchomiło również
dodatkową infolinię
, która ma wesprzeć Polaków przebywających na Bliskim Wschodzie i odciążyć służby konsularne. Czynna jest od 8 do 22.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Zobacz też:
Hej, przypominamy tylko:
1. Szanujemy nawet ostrą dyskusję i wolność słowa, ale nie agresję. Przemocowe treści będą usuwane.
2. W komentarzach można swobodnie używać embedów z mediów społecznościowych.
3. Polecamy założenie konta, dzięki temu możesz zobaczyć wszystkie swoje dyskusje w jednym miejscu i dodać coś (👉 Sortownia), co trafi na stronę główną.