
Fot. Pixabay/ East News
W czasie międzynarodowego
szczytu na temat energii jądrowej
, który odbywa się aktualnie w Paryżu,
Ursula von der Leyen
przyznała, że odejście od energii atomowej było
błędem popełnionym przez Europę
. Szefowa Komisji Europejskiej przyznała, że trwający kryzys związany z wojną na Bliskim Wschodzie unaocznił problemy związane z uzależnieniem od paliw kopalnych.
W 1990 roku około
jedna trzecia europejskiej energii
pochodziła z atomu. Obecnie jest to zaledwie 15%. Von der Leyen w swoim przemówieniu podkreśliła, że chce, żeby
Europa stała się światowym liderem
, jeśli chodzi o energię atomową. Przedstawiła
nową europejską strategię
, która ma pomóc osiągnąć ten cel. Po pierwsze,
prywatne przedsiębiorstwa
mają dostać możliwość testowania technologii z zakresu energetyki jądrowej. Po drugie,
Unia będzie bardziej inwestowała w atom
- KE przeznaczy około 200 mln euro na wsparcie prywatnych inwestycji technologie jądrowe. Po trzecie,
współpraca między państwami członkowskimi
ma zostać zacieśniona - dojdzie do ujednolicenia przepisów oraz przyspieszone zostanie wydawanie decyzji.
Von der Leyen podkreśliła, że zmiana strategii już się rozpoczęła -
w zeszłym roku UE zmieniła przepisy
, które umożliwiają państwom finansowanie budowy elektrowni jądrowych oraz inwestycje w paliwa jądrowe. Ponadto
5 mld euro z budżetu Unii
trafiło na badania nad syntezą jądrową, a Wspólnota zawarła przemysłowe porozumienie w kwestii małych reaktorów modułowych (w skrócie SMR).
- Europa odwróciła się od
niezawodnego i niedrogiego źródła energii
o niskiej emisji i powinna teraz to zmienić - powiedziała von der Leyen, podkreślając znaczenie energii atomowej w Europie, która nie ma własnych źródeł ropy i gazu, a
dostawy paliw kopalnych
z innych państw nie są nigdy pewne, co pokazuje obecnie trwająca
wojna amerykańsko-irańska
. Zdaniem szefowej KE to właśnie atom powinien być
gwarantem bezpieczeństwa
energetycznego Europy.