Lewica. Prawica. Bogaci.

Największe nierówności w Europie są w Polsce

Badacze z
Laboratorium Nierówności na Świecie 
założonego przez znanego ekonomistę 
Thomasa Piketty'ego 
przedstawili najnowsze wyniki swoich badań dotyczących Europy.
Wynika z nich, że krajem o największym poziomie nierówności dochodowych w Europie jest Polska.
Jedynie 10% osób o najwyższych dochodach dysponuje aż około 40% dochodu narodowego.
Z badań francuskich naukowców wynika, że nierówności w Polsce są inne, niż przedstawiano je do tej pory na podstawie 
współczynnika Gini’ego
. Według tego popularnego wskaźnika, Polska wygląda na kraj dość egalitarny pod względem dochodów, zwłaszcza gdy uwzględni się ostatnie transfery społeczne (w tym 500+).
Współczynnik Gini'ego dla naszego kraju w 2017 roku
wynosił 29,2 pkt
., czyli podobnie jak we Francji i Niemczech.
Współczynnik Gini’ego liczony jest na podstawie danych ankietowych i dotyczy tzw. ekwiwalentnego dochodu rozporządzalnego (bierze poprawkę na to, że koszt utrzymania kolejnych osób w gospodarstwie domowym jest niższy, niż osoby żyjącej samotnie).
Naukowcy z 
Laboratorium Nierówności na Świecie
opierają się natomiast nie tylko na ankietowych danych o dochodach gospodarstw domowych. Wykorzystują oni również tzw. rachunki narodowe, czyli dane o produkcie narodowym brutto, oraz dane z urzędów skarbowych. To pomaga im ustalić dochody najzamożniejszych osób, które rzadko kiedy uczestniczą w badaniach ankietowych. Nie uwzględniają też transferów społecznych innych niż emerytury.
W 39 krajach Europy, dla których badacze zgromadzili dane, na 10% najlepiej zarabiających osób przypada obecnie 34% dochodu narodowego netto. W 1980 r. ten udział wynosił 29%.
Polska wyróżnia się na tle innych krajów skalą rozpiętości dochodowych oraz ich wzrostem w przeciągu ostatnich czterdziestu lat. W świetle ostatnich badań,
Polska jest jedynym krajem Europy, w którym nierówności dochodowe są dziś podobne, jak w USA
.
Optymistycznym akcentem jest to, że
od 2015 r. nierówności w Polsce maleją
, co najprawdopodobniej wynika z szybszego wzrostu najniższych płac wobec wzrostu płac najwyższych.
Zobacz też: 
/artykuly/eTnvbuT8/