
fot. Instagram @dodaqueen
W czerwcu do Sądu Okręgowego w Warszawie trafił
akt oskarżenia
skierowany przeciwko
Dorocie Rabczewskiej
znanej jako Doda i jej byłemu mężowi, Emilowi S. Chodziło o nieprawidłowości finansowe w dwóch, związanych z nimi spółkach producenckich. Doda usłyszała
zarzut
pomocnictwa
w udaremnieniu zaspokojenia wierzycieli na kwotę ponad 12 milionów złotych. Wokalistce grozi do 5 lat pozbawienia wolności. Piosenkarka, komentując sytuację stwierdziła, że cieszy się, że sprawa trafi do sądu i będzie mogła przedstawić swoją wersję wydarzeń.
Okazuje się jednak, że to
nie jedyne kłopoty Dody
. Celebrytka jakiś czas temu stworzyła własną markę suplementów diety
ACTIVLAB DODA D'EAU
. Wśród promowanych przez celebrytkę suplementów znalazły się
żelki,
które miały
pomóc zwalczyć chorobę Hashimoto
.
O jej produkcie zrobiło się głośno, ponieważ eksperci zwrócili uwagę, że trudno by żelki leczyły tę chorobę, ponieważ
jest ona nieuleczalna
. Doda w jednym z zamieszczonych w sieci nagrań przekonywała, że promowany przez nią suplement jest stworzony w oparciu o własne doświadczenia związane ze zdrowym trybem życia. Celebrytka wyjawiła, że wiele lat temu zdiagnozowano u niej Hashimoto, jednak postanowiła leczyć to schorzenie jedynie suplementami i dietą.
Sprawą zainteresował się
Główny Inspektorat Farmaceutyczny
. GIS zauważył, że przypisywanie suplementom diety działania leczniczego jest niezgodne z przepisami. Instytucja zawiadomiła o sprawie
prokuraturę
.
Okazuje się, że śledczy
chcą przedstawić piosenkarce zarzuty
, jednak ta
nie stawia się na wezwania
prokuratury. Rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie, Piotr Skiba przekazał, że piosenkarka trzy razy nie stawiła się na przesłuchaniu w charakterze osoby podejrzanej. Kolejny termin przesłuchania wyznaczono na koniec lipca. Jeśli prokuratura zdecyduje się skierować akt oskarżenia, sprawa trafi do sądu.
TVN24, które informuje o sprawie, próbowało skontaktować się z kancelarią, reprezentującą Dodę, jednak serwis nie otrzymał jeszcze odpowiedzi.