w rozmowie z serwisem xyz.pl zdementował ostatnie medialne doniesienia dotyczące swojej kariery politycznej. Jak podkreślił, nie wybiera się do Sejmu i dalej chce skupiać się wyłącznie na biznesie.
Polityczne ambicje Rafała Brzoski są tematem medialnych spekulacji od wielu lat. Plotek przybyło jednak po tym, jak szef InPostu, na prośbę Donalda Tuska, zaangażował się w działania tzw.
zespołu deregulacyjnego
, który ewoluował w inicjatywę SprawdzaMy. Głosy o rzekomym zainteresowaniu Brzoski polityką pojawiły się także po niedawnych informacjach o
sprzedaży InPostu.
Po tych doniesieniach
Piotr Trudnowski z Klubu Jagiellońskiego
zasugerował w swoim podcaście, że Brzoska
"pójdzie drogą Szymona Hołowni"
. W zeszłym tygodniu
Rzeczpospolita
opublikowała obszerny natomiast artykuł, w którym sugeruje, że " ruch pod patronatem założyciela InPostu mógłby zachwiać duopolem PiS-KO".
"Z ustaleń
Rzeczpospolitej
wynika, że jeśli powstanie, to byłby bardziej dość szerokim ruchem pod patronatem założyciela InPostu. W wymarzonym scenariuszu środowisk biznesowych, które sondują Rafała Brzoskę, taki ruch miałby trzymać pakiet kontrolny między PiS a KO - tak by maksymalizować szanse na realizację ważnych dla przedsiębiorców postulatów gospodarczych" - wskazywał dziennik, powołując się na rozmowy z ekspertami.
Ambicje polityczne Brzoski stały się też tematem programów radiowych i telewizyjnych.
- Wszystko wskazuje na to, że
Brzoska jest kuszony przez jeden obóz
, a prawdopodobnie on jest trochę symetrystą, w tym sensie, że wie, że przyklejenie się do jednych albo do drugich, to w obecnej sytuacji pocałunek śmierci - analizował na antenie TOK FM publicysta
Grzegorz Sroczyński
.
Zaakceptuj pliki cookies Meta (Facebook), aby zobaczyć ten post.
Do medialnych doniesień Brzoska odniósł się już kilka dni temu na
. Teraz skomentował sprawę szerzej, w wywiadzie opublikowanym w finansowanym przez niego serwisie xyz.pl.
-
To chyba najdziwniejsza plotka ostatnich tygodni.
Najpierw wysyłali mnie na prezydenta. Teraz ci sami ludzie wysyłają mnie do Sejmu. Szczerze? Nie mam już siły zaprzeczać. Od 1999 r. jestem przedsiębiorcą i buduję biznes. Ledwie kilka tygodni po tym, jak ogłosiłem, że jestem w konsorcjum, które chce skupić akcje InPostu, by nadać mu nową prędkość, ktoś wypuszcza taką plotkę, a nawet poważni przecież dziennikarze ją podchwytują. Moim celem jest
stworzenie prawdziwego, globalnego biznesu rodem z Polski. I nie zamierzam spocząć, dopóki tego nie dowiozę
. Nie porzucę projektu mojego życia, by siedzieć w ławach poselskich albo na komisji sejmowej. Naprawdę, dajmy sobie spokój - mówi Brzoska.
Zapewnia też, że - wbrew pojawiającym się plotkom -
jego żona nie ma ambicji, aby zostać pierwszą damą.
- Tak może mówić tylko ktoś, kto nas kompletnie nie zna, a aspiruje do mówienia, że jest inaczej. Nikt z naszych przyjaciół by takiej myśli nie sformułował. Omenaa ma misję, by pomagać innym, i to nie tylko w Polsce, ale również za granicą - i robi to bardzo skutecznie. (…) Jej ambicje wykraczają daleko poza to, co robi dzisiaj, ale na pewno nie w kategorii bycia pierwszą damą - zapewnia szef InPostu.
W rozmowie Brzoska analizuje jednak, że w Polsce faktycznie jest oczekiwanie powstania nowej siły politycznej.
- Myślę, że dziś w Polsce są trzy obozy. Jeden wspiera koalicję rządzącą i nie wyobraża sobie świata poza nią. Drugi obecną opozycję i nie widzi innej opcji. Oraz ten trzeci, który wydaje się tej samej wielkości co tamte dwa, a być może jest większy - to
ludzie, którzy oczekują czegoś świeżego.
I to na pewno jest okazja również dla nowych środowisk - przedsiębiorców, ludzi młodych, NGO, a przede wszystkim - wszystkich tych, którzy aktywizują swoje małe społeczności. Wydaje się, że mają wielką szansę, bo - jak widać - jest duże zapotrzebowanie społeczne na nowe spojrzenie na politykę, na Polskę i Europę, lecz przede wszystkim - w przyszłość - mówi.
Zapewnia natomiast, że sam nie wybiera się do Sejmu.
- Absolutnie nigdy.
Tam jest miejsce dla polityków. Tych, którzy od młodości chcieli się nią zajmować, którzy chcą jej poświęcić życie.
Za młodu roznosili ulotki, potem startowali w kampaniach. Przedsiębiorcy powinni być w biznesie. Wtedy jako kraj będziemy mieli największe korzyści. Najlepszego napastnika nie wstawia się na bramkę, a bramkarza nie wystawia się w ataku.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Hej, przypominamy tylko:
1. Szanujemy nawet ostrą dyskusję i wolność słowa, ale nie agresję. Przemocowe treści będą usuwane.
2. W komentarzach można swobodnie używać embedów z mediów społecznościowych.
3. Polecamy założenie konta, dzięki temu możesz zobaczyć wszystkie swoje dyskusje w jednym miejscu i dodać coś (👉 Sortownia), co trafi na stronę główną.