. Para astronautów przebyła na Międzynarodową Stację Kosmiczną 6 czerwca. Miała tam zostać
7 dni
, jednak utknęła na orbicie i nie wróci aż do 2025 roku. Wszystko w związku z awarią statku Starliner konstrukcji Boeinga. Doszło w nim do wycieku helu i
awarii uległo pięć z 28 silników
. Tuż przed dokowaniem kapsuły astronautom udało się uruchomić dwa z nich.
NASA jeszcze przed wylotem informowała, że Starliner może pozostać zadokowany do ISS maksymalnie przez 45 dni. Astronauci przebywają już tam jednak 63 dni. Amerykańska agencja ma tracić cierpliwość do Boeinga i daje do zrozumienia, że naukowcy mogą w ogóle nie wsiąść na pokład Starlinera, a agencja zdecyduje się na współpracę ze SpaceX. Ten wariant jest prawdopodobny, jednak misja uwolnienia Wilmore'a i Williams może przesunąć się o kolejne pół roku.
Boeing miał już przeprowadzić testy i ustalił, że za awariami mogły stać wadliwe uszczelki, wybrzuszające się pod wpływem ciepła i ograniczające przepływ paliwa. To jednak nie uspakaja NASA, która w obawie o bezpieczeństwo astronautów rozważa różne opcje.
Zaakceptuj pliki cookies Google, aby odtworzyć wideo z YouTube.
Hej, przypominamy tylko:
1. Szanujemy nawet ostrą dyskusję i wolność słowa, ale nie agresję. Przemocowe treści będą usuwane.
2. W komentarzach można swobodnie używać embedów z mediów społecznościowych.
3. Polecamy założenie konta, dzięki temu możesz zobaczyć wszystkie swoje dyskusje w jednym miejscu i dodać coś (👉 Sortownia), co trafi na stronę główną.