Logo
  • DONALD
  • WYDAWCA "WPROST" I "DO RZECZY" PO WYJŚCIU Z ARESZTU: ZOSTAŁEM ZGWAŁCONY PRZEZ PRAWO

Wydawca "Wprost" i "Do Rzeczy" po wyjściu z aresztu: zostałem zgwałcony przez prawo

07.04.2019, 07:10
fot. East News
W połowie marca
Centralne Biuro Antykorupcyjne
poinformowało o zatrzymaniu czterech osób w sprawie wyłudzeń z firmy zajmującej się remontami kolejowymi. Wśród nich jest
Michał Lisiecki, prezes i założyciel firmy PMPG Polskie Media
, wydawcy tygodników
Wprost
 i
Do Rzeczy.
Zatrzymani mieli na podstawie pozornych umów wystawiać fikcyjne faktury VAT, przez co wyprowadzili z masy upadłościowej jednej ze spółek środki pieniężne. Wysokość ustalonej
szkody wynosi blisko 29 milionów złotych.
Sąd Rejonowy dla Wrocławia-Śródmieścia zdecydował o aresztowaniu na trzy miesiące Michała Lisieckiego, jednak biznesmen mógł wyjść z aresztu po wpłaceniu pół miliona złotych.
Teraz Lisiecki na swoim blogu opisuje kulisy zatrzymania.
- Istotą jest to, co dzieje się dalej - czym jest instytucja prokuratury, a raczej - czym powinna być; czym są masowo rosnące w Polsce zatrzymania ludzi winnych i niewinnych i pakowania ich do paki na trzy albo i dużo więcej miesięcy - stosowanie tzw. aresztów wydobywczych - pisze Lisiecki.
-
Historii, jak upadla się ludzi, nas, Polaków, mógłbym opowiedzieć wiele
, choć byłem w areszcie tylko i aż 21 dni - o 21 za długo, a co ważniejsze - bezpodstawnie - czego będę oczywiście dalej dowodził - dodaje.
Wydawca tygodników Wprost i Do Rzeczy twierdzi, że został "zgwałcony przez prawo":
- Dziś, jak wielu pomówionych, aresztowanych i,
śmiało mogę powiedzieć, zgwałconych przez prawo
, wiem, że w naszej ukochanej Polsce
nie szanuje się prawa obywateli, jakim jest domniemanie niewinności
(...). Cisną mi się na usta mocne słowa, ale groźby i ostrzeżenia, jakie słyszałem, a także obawa o życie moje i mojej rodziny mrożą moje usta skutecznie - stwierdził.
- Zobaczyłem na własne oczy, jak niejedno jest do poprawki, niejedno do zmiany w naszej ukochanej Polsce. Jak sformułowania
"kafkowski proces", "dajcie człowieka, a paragraf się znajdzie"
nie są już tylko książkowymi aforyzmami. Zmiany w kodeksie karnym, o które nawołują posłowie, fundacje czy rzecznik praw obywatelskich, są nieodzowne. Teraz rozumiem, dlaczego system prawny w Polsce, szczególnie ten karny, który ma bezwzględny wpływ na życie i zdrowie tysięcy ludzi, wymaga niezwłocznej i gruntownej reformy - dodał.
fot. East News
fot. East News

Masz Telegram? Sprawdź nasz kanał

Wysyłamy świeże newsy i wideo prosto na Telegram. Kliknij, to niczego nie przegapisz: 

https://t.me/donaldplnews

STRONA GŁÓWNA »
NAJLEPSZE KOMENTARZE TYGODNIA