
fot. East News / Unsplash @Alexander Mils / Realtor.com
Serwis Realtor.com przeprowadził niedawno badanie, z którego wynika, że w 2025 roku
25,2 mln Amerykanów
w wieku poniżej 35 lat
mieszkało z rodzicami
. Co ciekawe, wynik ten przewyższył nawet statystyki odnotowane w czasie pandemii.
Jak podkreśla serwis, większość młodych dorosłych mieszkających w domach rodzinnych
jest aktywna zawodowo
. Jak przytoczono, 7 na 10 osób w wieku 25-34 lat, które wróciło do domu rodzinnego, ma stałe zatrudnienie. Zdecydowali się jednak na ten krok, ponieważ znacząco wzrosły koszty samodzielnego utrzymania.
Co więcej, badanie ujawnia, że
72 proc.
młodych dorosłych mieszkających z rodzicami wspiera finansowo gospodarstwo domowe, często pokrywając koszty artykułów spożywczych, rachunków, a nawet czynszu lub kredytu hipotecznego.
"Wzrost liczby młodych dorosłych mieszkających z rodzicami nie jest spowodowany bezrobociem, lecz raczej innymi barierami finansowymi, na jakie napotykają pomimo posiadania pracy" - wnioskuje serwis.
W ostatnich latach rosnące koszty mieszkaniowe dla Amerykanów wzrosły
o 34,4 proc.
, a czynsze mieszkaniowe podniosły się nawet o 17,9 proc. od 2019 roku.
Autorzy badania wskazują, że jedną z głównych przyczyn tego zjawiska jest narastające
zadłużenie
. Choć statystycznie młodzi Amerykanie są mniej zadłużeni niż przedstawiciele starszych pokoleń, wielu z nich spłaca kredyty studenckie, samochodowe oraz zadłużenie na kartach kredytowych. W efekcie trudniej jest im odkładać pieniądze.
CBS News również poruszyło ten temat i opisało historię
34-letniej kobiety z Karoliny Południowej
, która po rozstaniu z partnerem nie była w stanie mieszkać sama, pomimo zarobków wynoszących około 60 tysięcy dolarów rocznie.
- Jeśli chce się to udźwignąć, mając jednocześnie na głowie spłatę kredytu studenckiego czy ratę za samochód, to bardzo trudno funkcjonować, zarabiając mniej niż 85 tysięcy dolarów. Społeczeństwo jako całość musi zareagować - stwierdziła kobieta.