zdjęcie z piątkowej demonstracji poparcia dla Margot.
Zdjęcie autorstwa
Rafała Milacha,
które w weekend było szeroko udostępniane w sieci, pokazuje moment, w którym
policjant przyciska do ziemi protestującą dziewczynę
.
Zaakceptuj pliki cookies Meta (Facebook), aby zobaczyć ten post.
"Julia przyszła krzyczeć o o prawach mniejszości. Nie zgadza się z atakami polityków na LGBT. Tak potraktowała ją policja.
To wasza Polska marzeń?
" - pytał Fakt na okładce.
Obok umieszczono zdjęcia
Mariusza Kamińskiego, Zbigniewa Ziobro i Mateusza Morawieckiego
oraz komentarz redakcji pt.
Znów nas dzielą
.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Okładka
Faktu
wzbudziła kontrowersje w mediach społecznościowych, komentowali ją również dziennikarze, którzy zwracali uwagę, że
zatrzymana kobieta
była agresywna
.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Warszawska policja w odpowiedzi opublikowała
wideo nagrane z perspektywy policjanta
, na którym słychać, jak
Julia wyzywa policjantów, wykrzykując m.in. "Faszyści, k***y nie ludzie"
. Pod postem
Faktu
Polska Policja oskarżyła natomiast redakcję o rozpowszechnianie
kłamstw i fake newsów
oraz o brak szacunku dla czytelników.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
W rozmowie z Wirtualnymi Mediami redaktor naczelna
Faktu
tłumaczy, że zdjęcie jest niezwykle wymowne, a
relacja dziennika była rzetelna
. Zaznaczono w niej, że
"niektórzy działacze zachowywali się agresywnie"
i że kobieta obezwładniona potem przez funkcjonariusza wskoczyła na policyjny samochód.
- Zdjęcie Rafała Milacha jest niezwykle wymowne. Przedstawia bezsilność państwa wobec wybuchu emocji, który wygenerowali politycy. Będziemy do tego zdjęcia wracać - mówi
Katarzyna Kozłowska
.
-
To zdjęcie to nie problem
Faktu
, tylko władzy, która igra z nastrojami społecznymi, podpalając Polskę.
Władzy, która ciężko pracuje na to, by kraj o wielkich pokładach "konserwatywnej tolerancji ludowej", na zdjęciach prezentował się jak najbardziej opresyjny reżim. Ubolewamy, że po raz kolejny osoby krytykujące publikację Faktu, zatajają przed opinią publiczną jej prawdziwą treść. Czytelnicy Faktu mogli dziś zapoznać się z rzetelnym opisem sobotnich wydarzeń - dodaje.
Hej, przypominamy tylko:
1. Szanujemy nawet ostrą dyskusję i wolność słowa, ale nie agresję. Przemocowe treści będą usuwane.
2. W komentarzach można swobodnie używać embedów z mediów społecznościowych.
3. Polecamy założenie konta, dzięki temu możesz zobaczyć wszystkie swoje dyskusje w jednym miejscu i dodać coś (👉 Sortownia), co trafi na stronę główną.