Logo
  • DONALD
  • SKARSZEWY: BURMISTRZ NAGRAŁ, JAK ROZJEŻDŻA CZOŁGIEM SAMOCHÓD, MA NADZIEJĘ NA REELEKCJĘ

Skarszewy: burmistrz nagrał, jak rozjeżdża czołgiem samochód, ma nadzieję na reelekcję

12.03.2024, 14:45
Wiele komentarzy w mediach społecznościowych wywołała nietypowa
kampania burmistrza Skarszew
, który walczy o reelekcję. J
acek Pauli
w ramach walki z zaśmiecaniem lasów postanowił wypożyczyć czołg i przejechać nim samochód osobowy. Wszystko nagrano i wrzucono na YouTube. Jak tłumaczy Pauli, chciał zwrócić uwagę na problem zaśmiecania i skalę tego problemu.
Pauli rządzi
Skarszewem
, 7-tysięcznym miasteczkiem w województwie pomorskim od 2014 roku i obecnie walczy o reelekcję. W ramach kampanii próbuje zwrócić uwagę na problem, jakim jest zaśmiecanie okolicznych lasów. Nagranie, które wzbudziło wiele emocji, zaczyna się od pokazania, jak mężczyzna przyjeżdża osobowym autem do lasu i zostawia śmieci. Następnie na ekranie pojawia się Pauli i mówi o skali problemu.
- Problem śmieci w skarszewskich lasach to bardzo ważna sprawa. Niestety ciągle zdarza się, że przyjeżdżają do nas samochody wypełnione śmieciami. Tak jak na scence, którą przed chwilą widzieliśmy - mówi. 
Burmistrz cytuje także jeden z listów, jaki miał przyjść w tej sprawie do Urzędu Miasta.
"Ciągle przyjeżdżają do nas samochody wypełnione śmierciami. Czasami się zastanawiam,
czy czołg mógłby poradzić sobie z takim samochodem
" - brzmi jego treść.
Pauli postanowił więc to sprawdzić. W tym celu wypożyczył brytyjski czołg, za sterami którego zasiadł Paweł Peka, pasjonat historii. Na filmie burmistrz zapewnia, że czołg poradzi sobie z samochodem, po czym wsiada do czołgu. Pojazd rusza na peugeota, które pokazano na wstępie i
kompletnie go miażdży
. Na końcu burmistrz cieszy się, że akcja zakończyła się sukcesem.
Jego entuzjazmu nie podzielają jednak komentujący, którzy zwracają uwagę, że w ramach walki ze śmieciami sprawne auto przerobiono na wielki śmieć. 
"Ciekawe ile plastiku i innych śmieci wgnietliście w glebę?"
- zastanawia się jeden z komentujących.
"Jaki sens ma niszczenie auta, miski olejowej, jego akumulatora i chłodnicy w lesie? Przecież to skażenie gotowe".
Sam Pauli w rozmowie z Gazetą.pl broni swojego pomysłu i tłumaczy, że w ten sposób chciał zwrócić uwagę na problem zaśmiecania.
- Chcieliśmy bardzo konkretnie zwrócić uwagę wszystkich mieszkańców na problem dotyczący śmieci. Ten problem nie dotyczy tego, że one nie są zbierane, bo zawsze są zbierane po dniu, paru dniach czy tygodniu. Jednak największy problem ze śmieciami jest taki, że non stop pojawiają się - i to dotyczy gmin w całej Polsce - nowe śmieci - mówi.
Jak tłumaczy, aby zwrócić uwagę na skalę problemu, potrzebny był "mocny akcent".
O tym pewnie się będzie mówiło, dlategoż chcieliśmy podkreślić skalę tego problemu. 
Oczywiście temu filmikowi towarzyszą nasze działania, czyli oczyszczanie lasów przez nasz zakład komunalny, wspólna akcja z organizacjami pozarządowymi, ochotniczą strażą pożarną czy Polskim Związkiem Wędkarskim. (...) Chcemy o tym głośno mówić, bo to jest wielki problem, który nie dotyczy tylko budżetu gminy, ale także naszej odpowiedzialności za planetę, za ekologię i za miejsce, w którym żyjemy.

Hej, przypominamy tylko:

1. Szanujemy nawet ostrą dyskusję i wolność słowa, ale nie agresję. Przemocowe treści będą usuwane.

2. W komentarzach można swobodnie używać embedów z mediów społecznościowych.

3. Polecamy założenie konta, dzięki temu możesz zobaczyć wszystkie swoje dyskusje w jednym miejscu i dodać coś (👉 Sortownia), co trafi na stronę główną.

4. Jeżeli chcesz Donalda bez reklam, dołącz do naszych patronów: https://patronite.pl/donaldpl

STRONA GŁÓWNA »
NAJLEPSZE KOMENTARZE TYGODNIA