
Fot. Shutterstock/ Instagram: @mosseri/ X: @CNN
Adam Mosseri
, od 8 lat
szef Instagrama
, zeznawał
w sądzie w Los Angeles
w sprawie, w której największe platformy społecznościowe zostały oskarżone o stworzenie "
maszyn do uzależniania"
. Powódką w sprawie jest K.G.M. (dane utajnione, ponieważ jest nieletnia), która
miała doznać uszczerbku na zdrowiu psychicznym
w skutek uzależnienia od mediów społecznościowych.
Mosseri był pierwszym spośród szefów platform społecznościowych, który zeznawał w tej sprawie -
w kolejce czekają również Mark Zuckerberg oraz Neal Mohan
, dyrektor generalny YouTube’a. Szef Instagrama w swoich wypowiedziach argumentował, że problemy ze zdrowiem psychiczny, K.G.M.
wynikały z czynników osobistych
, takie jak problemy w domu
, nie z użytkowania mediów społecznościowych
. I chociaż na pytanie Marka Laniera, głównego prawnika powódki, odpowiedział, że nie jest specjalistą od uzależnień, to przekonywał, że
16 godzin przeglądania Instagrama dziennie jest "problematycznym zachowaniem", ale nie oznaką uzależnienia
.
- Z pewnością powiedziałem kiedyś, że jestem uzależniony od serialu Netflixa, bo binge’owałem go do późnego wieczora, jednak nie uważam, żeby było to to samo, co kliniczne uzależnienie - stwierdził Mosseri.
Sprawa ma
charakter precedensowy
i może ukształtować, w jaki sposób amerykańskie sądy będą rozstrzygały podobne postępowania w przyszłości. W swojej mowie wstępnej Lanier oskarżył platformy społecznościowe, o celowe zbudowanie maszyn "
zaprojektowanych do uzależniania dziecięcych mózgów"
, jako dowód przywołując m.in. wiadomość mailową z 2015 roku, w której Mark Zuckerberg
żądał wzrostu czasu spędzonego na platformach Mety
(Facebook, Instagram) o 12%, aby "osiągnąć wewnętrzne cele biznesowe".
Wśród oskarżonych nie ma TikToka oraz Snapchata, ponieważ obie platformy
podpisały ugodę
z K.G.M i zostały wycofane z pozwu.