fot. East News / Pixabay @Joenomias / X @piotr_mosak
Rząd przygotowuje zmiany w przepisach ustawy o zdrowiu publicznym. Wśród proponowanych rozwiązań znalazły się
podwyżka podatku cukrowego
, zwiększenie
opodatkowania małych butelek alkoholu
(tzw. małpek) oraz wyższa akcyza na wyroby spirytusowe.
Zapowiedzi dotyczące zmian padły podczas X Kongresu Rady Podatkowej Konfederacji Lewiatan. Wówczas wiceminister finansów Jarosław Neneman wskazał, że sytuacja makroekonomiczna Polski pozostaje wymagająca, a w przyszłym roku nasz kraj może odnotować najwyższy deficyt w całej Unii Europejskiej.
Jak informuje Wirtualna Polska, jednym z rozważanych rozwiązań jest czterokrotne podniesienie tzw.
podatku od małpek
, czyli opłaty nakładanej na napoje alkoholowe sprzedawane w opakowaniach o pojemności
do 300 ml
.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Pomysł ten skomentował premier
Donald Tusk
, który stwierdził, że opodatkowanie "mapłek" może przynieść korzyści zdrowotne.
- Mnie by nie przeszkadzało opodatkowanie małpek.
Ja bym nie miał nic przeciwko temu, żeby - jeśli mamy gdzieś ściągać pieniądze - to z alkoholu i z cukru
. Bo to powinno przynieść też korzyści zdrowotne - skomentował.
Wśród kolejnych planowanych zmian znalazło się zaostrzenie przepisów dotyczących
opłaty cukrowej
. Zgodnie z nową propozycją
dziesięciokrotnie
wzrośnie opłata za dodatek
kofeiny lub tauryny
. Opłata za napoje zawierające do 5 g cukru na 100 ml ma wzrosnąć
z 50 do 70 groszy
, natomiast dopłata za każdy gram cukru powyżej tego limitu zostanie podniesiona z 5 do 10 groszy.
Jednocześnie opłata za dodatek kofeiny lub tauryny w napojach energetycznych wzrośnie z 10 groszy do 1 zł. Maksymalna wysokość opłaty naliczanej od jednego litra napoju zwiększy się natomiast z 1,2 zł do 1,8 zł.
Nowe regulacje obejmą również
suplementy diety w formie napojów
. W przypadku zagęszczonych syropów przeznaczonych do rozcieńczania będą one traktowane na takich samych zasadach jak koncentraty. Oznacza to opłatę w wysokości 3 zł za litr lub kilogram produktu.
Rząd analizuje również możliwość podniesienia akcyzy na wyroby spirytusowe oraz wprowadzenia podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych.
Do sprawy odniósł się
Andrzej Gantner
, wiceprezes i dyrektor generalny Polskiej Federacji Producentów Żywności Związku Pracodawców, cytowany przez serwis money.pl. Jego zdaniem planowana podwyżka podatku cukrowego ma na celu "ratowanie budżetu państwa".
- Od 2021 r. obowiązuje w Polsce podatek cukrowy, który zarówno ze względu na swoją wysokość, jak i mechanizm jest najwyższym tego typu obciążeniem w UE liczonym w stosunku do siły nabywczej polskiego społeczeństwa - powiedział.
- Konstrukcja tego podatku wyraźnie wskazuje, że
nie chodzi tutaj o zachęcenie do reformulacji napojów, a jedynie o kolejną opłatę mającą ratować źle zarządzany i zadłużony budżet państwa
- stwierdził.
Dodał również, że obecnie, po pięciu latach obowiązywania podatku cukrowego nadal nie ma dowodów, które wskazywały na poprawę zdrowia publicznego.
Jego zdaniem proponowane przez rząd rozwiązania wykraczają daleko poza zwykłą "korektę" wysokości podatku. Ocenił, że skutkiem planowanych zmian może być
spadek krajowej produkcji napojów o 15-30 proc.
, co przełoży się na ograniczenie inwestycji i zatrudnienia.
-
Rząd chce nie tylko podwyższenia stawek podatku cukrowego, ale również wzrostu opłat od kofeiny i tauryny, rozszerzenia katalogu produktów objętych opłatą oraz zmiany zasad jej naliczania - argumentuje.
Gantner wskazywał również, że proponowane zmiany przełożą się na wzrost cen napojów. Jak podkreślił, ich negatywny wpływ obejmie nie tylko producentów, ale także handel, transport, logistykę, sektor opakowaniowy oraz rolnictwo i przetwórstwo rolno-spożywcze.
- W naszej ocenie tak daleko idące zmiany powinny zostać poprzedzone szczegółową oceną ich wpływu na ceny, rynek pracy, konkurencyjność gospodarki i bezpieczeństwo inwestycji.
PFPŻ ZP
popiera działania na rzecz poprawy zdrowia publicznego, jednak muszą one opierać się na rozwiązaniach
proporcjonalnych, przewidywalnych i opartych na dowodach.
Obecna propozycja nowelizacji w naszej ocenie realizuje
cele fiskalne bardziej niż zdrowotne
, a jej skutki będą dotkliwe dla polskich producentów, handlu i konsumentów - podsumował.
Zobacz też:
Hej, przypominamy tylko:
1. Szanujemy nawet ostrą dyskusję i wolność słowa, ale nie agresję. Przemocowe treści będą usuwane.
2. W komentarzach można swobodnie używać embedów z mediów społecznościowych.
3. Polecamy założenie konta, dzięki temu możesz zobaczyć wszystkie swoje dyskusje w jednym miejscu i dodać coś (👉 Sortownia), co trafi na stronę główną.