Wczoraj w Warszawie przed Trybunałem Konstytucyjnym odbyła się
manifestacja Prawa i Sprawiedliwości
oraz środowisk związanych z
Gazetą Polską
w obronie "niezależnego Trybunału Konstytucyjnego i obrony polskich wartości".
Manifestujący na początku odśpiewali hymn. Później głos zabrał prezes PiS Jarosław Kaczyński. Polityk przekonywał, że zwycięstwo jego przeciwników w wyborach w 2023 roku było spowodowane "wielkim, niebywałym kłamstwem". Dodał też, że Trybunał Konstytucyjny jest - obok Narodowego Banku Polskiego - jedną z dwóch ostatnich instytucji, które nie zostały "opanowane przez tę władzę".
Manifestację na swojej antenie relacjonowała
TV Republika
. W pewnym momencie jeden z reporterów znajdujących się wśród osób zebranych na manifestacji wyszedł z kadru i
opuścił miejsce, z którego nadawany był program
.
Prawdopodobnie doszło do
nieporozumienia pomiędzy nim a wydawcą
. Na nagraniu, które trafiło do sieci, można zobaczyć reportera, który zapewne otrzymał na ucho wskazówki od swojego wydawcy. Zapewne nie wiedział, że jest na wizji, i stwierdził, że "se idzie":
-
Nie no, za takie zachowanie, to ja wam powiem, że... Nie... Ja se idę
- powiedział reporter i wyszedł z kadru.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Zobacz też:
Hej, przypominamy tylko:
1. Szanujemy nawet ostrą dyskusję i wolność słowa, ale nie agresję. Przemocowe treści będą usuwane.
2. W komentarzach można swobodnie używać embedów z mediów społecznościowych.
3. Polecamy założenie konta, dzięki temu możesz zobaczyć wszystkie swoje dyskusje w jednym miejscu i dodać coś (👉 Sortownia), co trafi na stronę główną.
Po niekoniecznie dobrym występie i fali krytyki pod adresem Zacharii sam Donald Trump miał zasugerować jej, by zrezygnowała ze stanowiska. Zobacz więcej »