Maciej Berek złożył ślubowanie na sędziego Trybunału Konstytucyjnego
. Wypowiadając jego treść, zaznaczył, że robi to "wobec prezydenta". Jeszcze przed uroczystym ślubowaniem marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty przekazał Berkowi uchwałę izby dotyczącą wyboru na stanowisko sędziego TK. Na ślubowaniu ostatecznie
zabrakło jednak prezydenta Karola Nawrockiego
.
Zaprzysiężeni sędziowie wraz z Maciejem Berkiem udali się do Trybunału Konstytucyjnego.
Przed gmachem pojawili się protestujący
z Robertem Bąkiewiczem na czele oraz przedstawicielami Klubów Gazety Polskiej. Dopiero po interwencji policji sędziom udało się dostać do środka. Ostatecznie Maciej Berek nie został dopuszczony do orzekania przez prezesa TK Bogdana Święczkowskiego.
Od tego czasu przed siedzibą TK pojawiają się protestujący, którzy chcą wyrazić swój sprzeciw wobec tej nominacji. P
rawo i Sprawiedliwość zapowiedziało na sobotę wielki protest przed TK:
"Niech w sobotę cała Polska usłyszy nasz głos - tych, którzy nie zgadzają się na siłowe przejmowanie instytucji przez obecną władzę (…) To moment, w którym nie można stać z boku. Kto chce bronić niezależności polskich instytucji w sobotę powinien być z nami" - napisał na Twitterze.
Sobotnia demonstracja ma być okazją do
zamanifestowania jedności prawicowego obozu politycznego
, który sprzeciwia się działaniom wokół Trybunału. Głos w czasie protestów ma zabrać Jarosław Kaczyński. Politycy PiS liczą także na obecność przedstawicieli prezydenta, w tym szefa jego kancelarii Zbigniewa Boguckiego. W kuluarach mówi się, że kierownictwo PiS liczy także, iż na demonstracji pojawi się sam prezydent.
W protestach dotychczas brał udział także działacz opozycji antykomunistycznej i Solidarności Walczącej, Adam Borowski. W środę zasłabł on w czasie blokowania wjazdu do Trybunału Konstytucyjnego. Dziś z kolei prezes Jarosław Kaczyński poinformował w serwisie X, że w piątek
doszło do "siłowego ataku" na biuro Adama Borowskiego
:
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Według
relacji prawicowych mediów
policjanci mieli pojawić się w biurze Adama Borowskiego w związku z prowadzonymi działaniami operacyjnymi. Zatrzymana została jedna osoba. W trakcie interwencji policji doszło do przepychanek w oszklonym przejściu i jeden z policjantów miał wybić szybę.
Z kolei
policja przedstawiła inne wyjaśnienie
. Policjanci mieli wejść do biura Borowskiego, ponieważ wbiegł tam mężczyzna, którego zachowanie budziło wątpliwości. W trakcie czynności miał zaatakować policjantkę, która trafiła z tego powodu do szpitala. Ujawniono, że
mężczyzna posiadał przy sobie nóż
:
"Nie ma naszej zgody na rozpowszechnianie przekazu, który bez rzetelnego ustalenia przebiegu zdarzenia
przypisuje winę za skutki zajścia policjantom
. Publiczne oceny powinny uwzględniać fakty, a nie opierać się na dezinformacji, bo tak należy nazwać wiele rozpowszechnianych w tej sprawie wiadomości. Policjanci podejmują interwencje, aby zapewniać bezpieczeństwo. Mają prawo i obowiązek reagować na sytuacje wymagające sprawdzenia tożsamości osób oraz podejmować działania niezbędne do ochrony zarówno bezpieczeństwa innych osób, jak i ich własnego. Rzetelność wymaga przedstawiania faktów. Odpowiedzialności za agresję wobec funkcjonariuszy nie można przenosić na policjantów, którzy podejmując uzasadnioną interwencję, sami stają się celem ataku" - dodano.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Mimo wyjaśnień stołecznej policji
Przemysław Czarnek nawiązał w jednym z wpisów do incydentu
, do którego miało dojść w biurze Adam Borowskiego. Nazwał go
"brutalnym atakiem"
i po raz kolejny zachęcił do udziału w sobotniej demonstracji:
"Brutalny atak na biuro Adama Borowskiego! Wybite szyby, poturbowani współpracownicy.
Czy tak ma wyglądać Polska pod rządami tej władzy?!
Przemocą i agresją próbują zastraszyć ludzi, którzy mają odwagę bronić swoich przekonań. My się nie boimy i nie damy się zastraszyć! Jutro wszyscy stajemy przed Trybunałem Konstytucyjnym o godz. 14:00. Pokażmy, że są granice, których przekroczyć nie wolno. Że nie ma zgody na przemoc i łamanie zasad prawa!
Musimy być razem! Nie cofniemy się ani o krok
!" - napisał Czarnek.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Hej, przypominamy tylko:
1. Szanujemy nawet ostrą dyskusję i wolność słowa, ale nie agresję. Przemocowe treści będą usuwane.
2. W komentarzach można swobodnie używać embedów z mediów społecznościowych.
3. Polecamy założenie konta, dzięki temu możesz zobaczyć wszystkie swoje dyskusje w jednym miejscu i dodać coś (👉 Sortownia), co trafi na stronę główną.