w drodze. Polisa OC gminy nie wystarczyła do pokrycia szkód w całości.
- Jadąc
z prędkością ok. 30-40 km/h
nagle poczuł on uderzenie i wstrząs. Po przejechaniu ok. 50 metrów samochód wyświetlił błąd ciśnienia w oponach. Kierujący zatrzymał się. Jak się okazało, z przedniej i tylnej prawej opony
zeszło powietrze
a osłona pod zderzakiem
była urwana
. Uszkodzeniu uległo też podwozie samochodu. Przyczyną szkody okazał się być ubytek w asfalcie -
dość głęboka dziura w gminnej drodze
- opisała zdarzenie
Małgorzata Czekuć
z Towarzystwa Ubezpieczeniowego Warta, w którym wykupione było OC gminy.
Jak się okazuje, same uszkodzenia nie były wcale największą częścią odszkodowania. Gmina musiała też ponieść
koszty zarobków utraconych
przez właściciela, który wynajmował samochód na imprezy okolicznościowe. Dodatkowo 200 tysięcy złotych trzeba było zapłacić
za samochód zastępczy
odpowiedniej klasy.
Dobrowolna polisa OC wykupiona przez gminę
nie była w stanie
pokryć całego odszkodowania, którego kwota wyniosła ostatecznie 450 tysięcy złotych. Brakujące środki zostały wypłacone
bezpośrednio z budżetu gminy
.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Hej, przypominamy tylko:
1. Szanujemy nawet ostrą dyskusję i wolność słowa, ale nie agresję. Przemocowe treści będą usuwane.
2. W komentarzach można swobodnie używać embedów z mediów społecznościowych.
3. Polecamy założenie konta, dzięki temu możesz zobaczyć wszystkie swoje dyskusje w jednym miejscu i dodać coś (👉 Sortownia), co trafi na stronę główną.