Logo
  • DONALD
  • NIEMCY OBURZONE PREZESEM AUDI, BO POJECHAŁ UKORZYĆ SIĘ PRZED TRUMPEM

Niemcy oburzone prezesem Audi, bo pojechał ukorzyć się przed Trumpem

27.10.2026, 17:45
fot. East News / Handelsblatt / Süddeutsche Zeitung
Prezes Audi
Gernot Döllner
jest szeroko krytykowany po
występie na wiecu Donalda Trumpa w Stanach Zjednoczonych
. Niemieckie media zarzucają mu, że pozwolił wykorzystać koncern w kampanii amerykańskiego prezydenta. Kontrowersje wywołuje także zapowiedź
wielomiliardowej inwestycji w USA
w czasie, gdy Volkswagen planuje ograniczanie zatrudnienia w Niemczech.
W sobotę 24 października Donald Trump wystąpił na wiecu wyborczym Partii Republikańskiej w Perry w stanie
Georgia
, gdzie poinformował, że należące do grupy Volkswagen Audi zamierza wybudować w Stanach Zjednoczonych swoją pierwszą fabrykę. Wartość inwestycji ma wynieść około
4,2 mld dolarów
, a nowy zakład ma stworzyć około 4500 miejsc pracy.
Na scenę zaproszono również prezesa Audi Gernota Döllnera, który potwierdził plany koncernu i podziękował amerykańskiemu prezydentowi za wsparcie. Całe wydarzenie odbyło się zaledwie kilkanaście dni przed wyborami do Kongresu USA, zaplanowanymi na 3 listopada.
Wystąpienie Döllnera wywołało
falę krytyki w niemieckich mediach
. Komentatorzy zarzucają mu nie tylko zaangażowanie koncernu w kampanię wyborczą Trumpa, ale także nadmierną uległość wobec amerykańskiego prezydenta. Jeden z komentarzy na temat szefa Audi zatytułowany
Uklęknięcie w Georgii
opublikował dziennik
Frankfurter Allgemeine Zeitung
. Autor tekstu Sven Astheimer określił Döllnera mianem
"statysty w show Trumpa"
, przekonując, że nadmierna uległość wobec polityków nie jest najlepszym sposobem na prowadzenie interesów.
Jak stwierdził Astheimer, przedsiębiorcy, którzy chcą działać na amerykańskim rynku, starają się unikać konfliktów z Donaldem Trumpem, co nie oznacza jednak, że muszą podporządkowywać się jego oczekiwaniom. Zdaniem komentatora mogą jednak wywierać wpływ na polityków bez publicznego okazywania im poparcia. Autor przywołał przykład byłego szefa Daimlera
Dietera Zetschego
, który w 2018 roku wielokrotnie przepraszał chińskie władze za wykorzystanie cytatu Dalajlamy w reklamie Mercedesa. Zdaniem Astheimera ustępstwa te nie uchroniły niemieckiego producenta przed późniejszymi problemami na chińskim rynku.
Jeszcze ostrzej zachowanie szefa Audi oceniła
Süddeutsche Zeitung
. Alexander Hagelüken w tekście zatytułowanym
Szef Audi powinien zastanowić się, czy ma kompas moralny potrzebny na tym stanowisku 
zarzucił Döllnerowi, że swoim wystąpieniem faktycznie wsparł kampanię wyborczą Trumpa. Dziennikarz zwrócił uwagę, że szef Audi pojawił się na scenie niedługo po przemówieniu amerykańskiego prezydenta, w którym ten zaatakował kandydata Demokratów i chwalił działania służb imigracyjnych. Zdaniem Hagelükena występ Döllnera sprawił, że Audi i jego pracownicy zostali publicznie powiązani z polityką Trumpa.
Do krytyki dołączył również niemiecki dziennik gospodarczy
Handelsblatt
. Roman Tyborski w komentarzu zatytułowanym
Szef Audi pozwala sprowadzić się do roli pomocnika Trumpa w kampanii wyborczej
 ocenił, że Döllner
przekroczył granicę między reprezentowaniem interesów przedsiębiorstwa a angażowaniem się w politykę
. Dziennikarz zwrócił uwagę, że amerykański prezydent wykorzystał zapowiedź inwestycji do promocji Republikanów przed wyborami do Kongresu. W jego opinii Döllner najpierw uległ presji związanej z amerykańskimi cłami, następnie zachętom w postaci ulg i wsparcia finansowego, a ostatecznie pozwolił wykorzystać się w kampanii Trumpa.
Zapowiedź miliardowej inwestycji w Stanach Zjednoczonych budzi kontrowersje również ze względu na
sytuację niemieckich zakładów Volkswagena
. Koncern prowadzi szeroko zakrojoną
restrukturyzację
, a we wrześniu 2026 roku zatwierdził plan przewidujący likwidację kolejnych 50 tys. stanowisk w całej grupie. Zagrożona pozostaje także przyszłość części fabryk w Niemczech. Ograniczenie zatrudnienia planuje również samo Audi, które do końca 2029 roku zamierza zlikwidować 7,5 tys. miejsc pracy w niemieckich zakładach. Tymczasem nowa fabryka w Georgii ma stworzyć około 4500 stanowisk w Stanach Zjednoczonych.
Do sprawy odniósł się tygodnik
Der Spiegel
, według którego budowa w Stanach Zjednoczonych fabryki SUV-ów z silnikami spalinowymi może okazać się strategiczną pomyłką. Samochody mają trafić na rynek dopiero na początku lat 30. XXI wieku, kiedy Trump nie będzie już sprawował urzędu, a polityka amerykańskich władz może wyglądać zupełnie inaczej.
Równie krytyczny wobec Döllnera jest tygodnik
Stern
, który określił jego wystąpienie jako
"dno w transatlantyckich stosunkach gospodarczych"
. Zdaniem redakcji szef Audi pozwolił wykorzystać się w kampanii wyborczej amerykańskiego prezydenta w sposób niespotykany w najnowszej historii. Tygodnik przekonuje, że Döllner powinien odmówić udziału w wydarzeniu, powołując się na polityczną neutralność koncernu. Według komentatora ogłoszenie inwestycji mogło nastąpić po amerykańskich wyborach, bez angażowania Audi w kampanię Trumpa.
Przeciwko występowi Döllnera zaprotestowali także
przedstawiciele pracowników Volkswagena i Audi
. Daniela Cavallo, przewodnicząca rady zakładowej koncernu Volkswagen, zarzuciła kierownictwu firmy, że pozwoliło wykorzystać się w politycznym przedstawieniu Trumpa. Jej zdaniem udział przedstawiciela koncernu w wiecu oznaczał
aktywne wsparcie kampanii wyborczej amerykańskiego prezydenta.
Szefowa związku zawodowego IG Metall Christiane Benner określiła natomiast zachowanie Döllnera jako politycznie nieakceptowalne. 
Do zarzutów odniósł się też sam Gernot Döllner. W komunikacie skierowanym do pracowników wyjaśnił, że wraz z członkiem zarządu odpowiedzialnym za produkcję Gerdem Walkerem udał się do Georgii, aby kontynuować rozmowy dotyczące planowanej fabryki. Według jego relacji podczas negocjacji przedstawiciele Audi zostali poproszeni o publiczne przedstawienie planów razem z prezydentem USA. Döllner zapewnił, że
decyzja o przyjęciu zaproszenia wynikała wyłącznie z interesów przedsiębiorstwa.
 Prezes przyznał jednocześnie, że okoliczności ogłoszenia inwestycji wywołały pytania i niezrozumienie. Audi utrzymuje jednak, że udział w wydarzeniu nie oznaczał opowiedzenia się po stronie żadnej partii. 
Zobacz też: 

Hej, przypominamy tylko:

1. Szanujemy nawet ostrą dyskusję i wolność słowa, ale nie agresję. Przemocowe treści będą usuwane.

2. W komentarzach można swobodnie używać embedów z mediów społecznościowych.

3. Polecamy założenie konta, dzięki temu możesz zobaczyć wszystkie swoje dyskusje w jednym miejscu i dodać coś (👉 Sortownia), co trafi na stronę główną.

4. Jeżeli chcesz Donalda bez reklam, dołącz do naszych patronów: https://patronite.pl/donaldpl

STRONA GŁÓWNA »
NAJLEPSZE KOMENTARZE TYGODNIA