fot. East News / Facebook @DorotaZawadzkaPsycholog @podcastex
Dorota Zawadzka
, znana szerzej jako
Superniania
skomentowała najnowszy odcinek
Podcastexu
Bartka Przybyszewskiego i Mateusza Witkowskiego poświęcony jej osobie. Prowadzący poświęcili ponad dwie godziny jej telewizyjnej karierze, krytykując zarówno popularny przed laty program TVN, jak i samą psycholożkę. Zawadzką oburzył jednak sposób przedstawienia jej osoby i fakt, że prowadzący nie zaprosili jej do rozmowy.
Dorota Zawadzka największą popularność zdobyła dzięki programowi
Superniania
, emitowanemu na antenie TVN w latach
2006-2008.
Psycholożka odwiedzała w nim rodziny zmagające się z problemami wychowawczymi, obserwowała zachowania dzieci i rodziców, a następnie proponowała metody mające poprawić ich wzajemne relacje. Program doczekał się trzech sezonów i cieszył się ogromną popularnością. Zawadzka stała się jedną z
najbardziej rozpoznawalnych ekspertek od wychowania dzieci w Polsce
, a stosowane przez nią metody, w tym słynny
"karny jeżyk"
, weszły do powszechnej świadomości.
Do fenomenu
Superniani
powrócili Bartek Przybyszewski i Mateusz Witkowski, autorzy
Podcastexu,
podcastu poświęconego popkulturze lat 90. i 2000. W opublikowanym w zeszłym tygodniu odcinku zatytułowanym
"Superniania" - koszmarny program sprzed 20 lat szeroko
krytykują program, zarzucając twórcom przede wszystkim naruszanie prywatności i godności dzieci, pokazywanie ich w intymnych i upokarzających sytuacjach, a także stosowanie kontrowersyjnych metod wychowawczych. Przywołują również zarzuty dotyczące manipulacji montażowych, prowokowania konfliktów i kreowania negatywnego wizerunku małoletnich uczestników.
Swoją krytykę autorzy opierają między innymi na badaniach
Anny Golus
, autorki książki
Superniania kontra trzyletni Antoś. Jak telewizja uczy wychowywać dzieci
oraz relacjach dawnych bohaterów programu. W programie podkreślają m.in. że problematyczny był nie tylko sposób realizacji poszczególnych odcinków, ale już samo założenie formatu, w którym trudności wychowawcze i prywatne życie dzieci stawały się przedmiotem telewizyjnej rozrywki.
- Problem właśnie polega na tym, że przenosimy wychowanie dziecka do telewizji, że pokazujemy to wszystko przed kamerami - słyszymy w podcaście.
Szczególnie dużo uwagi autorzy podcastu poświęcają
sytuacjom, w których ich zdaniem naruszano podstawowe prawa małoletnich uczestników.
Przywołują m.in. scenę z niespełna sześcioletnią dziewczynką, która płakała, siedząc nago w wannie oraz przypadki stosowania tzw. karnego jeżyka, czyli metody polegającej na odizolowaniu dziecka w ramach kary za niewłaściwe zachowanie. Prowadzący przypominają także relacje dawnych uczestników programu, którzy po latach oskarżali produkcję o manipulacje i prowokowanie konfliktów.
Krytyka autorów
Podcastexu
dotyczy również
samej Doroty Zawadzkiej,
a szczególnie jej późniejszych wypowiedzi na temat programu. Prowadzący zarzucają psycholożce
bagatelizowanie kontrowersji
i
usprawiedliwianie dawnych decyzji
odmiennymi realiami społecznymi.
W ich ocenie Zawadzka niechętnie przyjmuje krytykę
, a tłumaczenie, że dwadzieścia lat temu obowiązywały inne standardy, nie zwalnia jej z odpowiedzialności. W pewnym momencie pada również przypuszczenie dotyczące finansowych motywacji psycholożki.
- Dorota Zawadzka nie jest tak naiwna, jak próbuje sama u siebie tam budować, tylko
po prostu poszła za pieniędzmi.
No i tyle. To prawdopodobnie było bardzo opłacalne wtedy być w takim programie - ocenia jeden z prowadzących.
W podcaście nie zabrakło również bardziej
osobistych uwag
pod adresem Doroty Zawadzkiej. Prowadzący otwarcie przyznawali, że psycholożka nie wzbudza ich sympatii.
- Dla mnie jest antypatyczna, nie? Podejrzewam, że u ciebie też nie wzbudza jakiejś wielkiej sympatii - stwierdza jeden z autorów podcastu.
Zaakceptuj pliki cookies Google, aby odtworzyć wideo z YouTube.
Na krytykę odpowiedziała sama zainteresowana, publikując obszerny wpis na Facebooku. Zawadzka zarzuciła prowadzącym przede wszystkim
stronniczość
,
opieranie się na domysłach
i brak próby skonfrontowania przedstawionych zarzutów bezpośrednio z nią.
"
Szkoda, że dwaj dzieli panowie nie zaprosili mnie do rozmowy
, jestem chętna i gotowa. Odpowiem na każde pytanie. I nie będę "kręcić kota ogonem" - jak się podśmiewają" - napisała.
Psycholożka zwróciła również uwagę na
prześmiewczy ton podcastu
oraz fakt, że jego autorzy otwarcie przyznawali się do braku sympatii wobec jej osoby.
"Tego odcinka podcastu nie polecam bo głupi niestety, innych nie widziałam więc nie mam zdania. Panom „się wydaje”, nie wiedzą ale „się domyślają”. I dużo się śmieją, nawet rechoczą…" - stwierdziła.
Zawadzka nie zgadza się również ze
sposobem doboru jej wypowiedzi.
Wskazała, że prowadzący przedstawili ją jako osobę niekompetentną lub kierującą się złymi intencjami.
"No i założenie że muszę być albo głupia albo zła. Albo i jedno i drugie. Choć raczej głupia… No i agresywna…" - dodała.
Zaakceptuj pliki cookies Meta (Facebook), aby zobaczyć ten post.
Wpis Doroty Zawadzkiej wywołał dyskusję w komentarzach. Część internautów stanęła w obronie autorów
Podcastexu
, przekonując, że ich krytyka była uzasadniona i oparta na źródłach.
"Panowie z Podcastexu wiedzą, o czym mówią, bo opierają się na źródłach i opracowaniach naukowych" - napisał jeden z komentujących. Inni zarzucali psycholożce, że zamiast odnieść się do konkretnych zarzutów, skupiła się na krytykowaniu prowadzących.
"Jeden z najlepszych tego typu podcastów na rynku robi dokładny research na temat pracy doktorskiej, książki, wszystkich wywiadów i programów, a Pani kwestionuje ich dziennikarstwo" - stwierdził kolejny internauta.
Pod wpisem pojawiły się również pytania o
etyczne aspekty programu
Superniania
. Jedna z komentujących zapytała Zawadzką, czy z dzisiejszej perspektywy uważa swój udział w programie za przekroczenie granic etyki zawodowej. Psycholożka odpowiedziała, że wielokrotnie mówiła o tym, iż świat się zmienił i obecnie taki program nie miałby racji bytu.
"Nie, mój udział nie był przekroczeniem etyki zawodowej. Nie prowadziłam terapii na wizji, zresztą nie jestem terapeutą. Raczej doradztwo" - stwierdziła, podtrzymując swoje stanowisko.
Do sprawy odnieśli się również sami autorzy Podcastexu
, którzy dziś opublikowali odpowiedź na zarzuty Doroty Zawadzkiej. Przybyszewski i Witkowski podkreślili, że ich materiał nie miał charakteru dziennikarskiego śledztwa, lecz był analizą programu sprzed dwóch dekad oraz publicznie dostępnych wypowiedzi psycholożki. Ich zdaniem nie było potrzeby kontaktowania się z Zawadzką przed nagraniem, ponieważ wielokrotnie odnosiła się już do kontrowersji związanych z
Supernianią
.
"Nie widzimy potrzeby zadawania pytań, na które publicznie już Pani odpowiadała" - stwierdzili prowadzący, przekonując, że brak bezpośredniego kontaktu z bohaterką odcinka nie stanowi naruszenia zasad etyki dziennikarskiej. Odnieśli się również do zarzutów dotyczących opierania się na przypuszczeniach.
"Dużo nam się wydaje, bo nagrana przez nas rozmowa stanowi jednocześnie interpretację Pani wieloletniej działalności medialnej" - wyjaśnili.
Autorzy odpowiedzieli także na
zaproszenie do bezpośredniej konfrontacji.
Nie zadeklarowali jednak gotowości do wspólnego nagrania, wyrażając obawę, że rozmowa sprowadziłaby się do przekonywania ich, iż błędnie zinterpretowali wypowiedzi i zachowania Zawadzkiej. Zaproponowali natomiast kontakt mailowy, wskazując, że w jej wpisie zabrakło odniesienia do konkretnych fragmentów podcastu.
"Trudno nam się bowiem odnieść do naszych poszczególnych wypowiedzi, w Pani poście ogólne wrażenie dominuje nad konkretem" - napisali.
Prowadzący w swoim stylu odpowiedzieli też na zarzut Zawadzkiej, że
podczas omawiania jej działalności dużo się śmiali.
"Od dziecka wesołe z nas chłopaki. Może nawet trochę infantylne, nie przeczymy, zarazem jednak: odczuwamy ulgę, że nie natknęliśmy się na srogich wychowawców, którzy chcieliby wyrugować z nas ową wesołość w brutalny sposób" - napisali.
Zaakceptuj pliki cookies Meta (Facebook), aby zobaczyć ten post.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Hej, przypominamy tylko:
1. Szanujemy nawet ostrą dyskusję i wolność słowa, ale nie agresję. Przemocowe treści będą usuwane.
2. W komentarzach można swobodnie używać embedów z mediów społecznościowych.
3. Polecamy założenie konta, dzięki temu możesz zobaczyć wszystkie swoje dyskusje w jednym miejscu i dodać coś (👉 Sortownia), co trafi na stronę główną.
"Chcę wierzyć, że jest niewinny i że nie zrobił rzeczy, które są mu zarzucane, ale moja wiara wynika z miłości do niego, a nie z dowodów". Zobacz więcej »