
Fot. Unsplash
Norweska organizacja ekologiczna Bellona wspólnie z grupą pracowników złożyła zawiadomienie przeciw
koncernowi paliwowemu Equinor
, który miał świadomie naruszać prawo pracy. Wśród poszkodowanych większość
stanowią Polacy
.
Zawiadomienie dotyczy budowy infrastruktury Equinoru
na wyspie Melkoeya
. Pracownicy mieli być w jej trakcie narażeni na
kontakt z niebezpiecznymi substancjami
. Siedmiu z nich zatruło się benzenem.
- Po przeanalizowaniu
około 200 dokumentów
i rozmowach z kilkudziesięcioma pracownikami znaleźliśmy obszerny materiał, który daje podstawy do poważnego
zaniepokojenia o bezpieczeństwo pracowników
na Melkoeyi. Powtarzające się ostrzeżenia o niebezpiecznych warunkach pracy
nie były przez Equinor traktowane poważnie
- powiedział w rozmowie z PAP
Eivin Berstad
z Bellony, który dodał, że większość poszkodowanych to Polacy.
Organizacja złożyła też
drugie zawiadomienie
przeciw Equinorowi. Firma miała stosować
odwet wobec pracowników
, którzy głośno mówili o problemach. Chodzi szczególnie o sytuację z 2024 roku, kiedy 116 pracowników zbiorowo poinformowało o ponad 70 nieprawidłowościach. Niedługo później Equinor
zwolnił znaczną część tej grupy
, mimo że twierdził, że brakuje mu pracowników.
W ostatnim czasie norweskie media pisały też, że pracowników mających pracować na Melkoeyi odwodzono od zapisywania się
do związków zawodowych
. Equinor miał też m.in. zaniżać wymiar etatu w stosunku do rzeczywistego czasu pracy i nie wypłacać pensji między zleceniami.