
Fot. Unsplash/ Facebook: @rapisindaco
Od września po centrum włoskiego Como
nie będzie można poruszać się na rowerze
. Lokalne władze podjęły taką decyzję po tym, jak
burmistrz został potrącony
przez rower elektryczny.
Burmistrz Como,
Alessandro Rapinese
, tłumaczy, że wypadek, którego doświadczył wychodząc z ratusza, uświadomił mu, że uregulowanie wjazdu do centrum miasta rowerów elektrycznych jest bardzo
ważne dla zapewnienia bezpieczeństwa pieszym
.
- Włoski kodeks drogowy
nie wprowadza rozróżnienia
między rowerami zwykłymi i elektrycznymi - powiedział Rapinese w rozmowie z włoską agencją Ansa, tłumacząc, dlaczego nowy zakaz dotknie
użytkowników wszystkich rodzajów rowerów
. Tymczasem lokalne stowarzyszenie rowerzystów zapowiada
protestacyjny przejazd
przez centrum miasta.
- Jesteśmy przekonani, że jest to właściwa decyzja, podobnie jak w 2022 roku, kiedy wyprzedzając inne europejskie miasta zakazaliśmy wynajmu hulajnóg elektrycznych.
Uważam za szaleństwo
to, że właścicieli hulajnóg zobowiązano do ubezpieczenia swoich pojazdów i wyposażenia ich w tablice rejestracyjne, a nie wprowadzono takich wymogów
w przypadku rowerów elektrycznych
, które mogą być nawet bardziej niebezpieczne - dodał Rapinese.
- Zarzucano mi, że podjąłem tę decyzję, ponieważ zostałem potrącony przez rower elektryczny: oczywiście, że tak. Ludzie zachowują się
na podstawie własnych doświadczeń
, a ja przekonałem się na własnej skórze, co to znaczy zostać
potrąconym przez tę bestię
- zakończył burmistrz.