fot. East News / X @przemyslaw_kral, @wirtualnapolska
Podczas piątkowego głosowania nad prezydenckim wetem w sprawie ustawy o kryptowalutach Donald Tusk cytował
fragmenty zeznań złożonych w aferze Zondacrypto
. Zgodnie z nimi, Przemysław Kral miał zobowiązać się zapłacić 2 mln zł Zbigniewowi Ziobrze za "rozwiązanie jego problemów z prawem".
- Umówiliśmy się na łączną kwotę
dwóch milionów złotych
. Wypłaciłem
500 tysięcy złotych
ze swojego rachunku bankowego. Dalsze wpłaty były niemożliwe, ponieważ bank zadawał setki pytań i finalnie wypowiedział mi umowę rachunku bankowego. Ziobro przestraszył się i podobno chciał zwracać pieniądze, ale w ostatnim czasie sam publicznie przyznał, że wypłacił sobie z fundacji te pieniądze i przeznaczył na swoje potrzeby - zeznała "główna postać w aferze Zondacrypto", czyli zapewne szef giełdy, Przemysław Kral.
Do przedstawionych przez premiera zarzutów odniósł się
Ziobro
na antenie Telewizji Republika. Stwierdził, że w Polsce trwa operacja specjalna
"zniszczyć prawicę"
.
- Mamy do czynienia z
prowokacją "szytą", widać tutaj rękę Giertycha
i sposoby jego działania. W tej sprawie złożę też zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, że ta władza, działając metodami mafijnymi tworzy, czy też zachęca, jak wiele na to wskazuje, z pewnością wykorzystuje osobę uwikłaną w przestępstwo - mówił.
Pisaliśmy o tym tutaj:
Ziobro zgodził się też na rozmowę z
Gazetą Wyborczą
dotyczącą jego powiązań z Przemysławem Kralem. Były minister sprawiedliwości opowiedział o swoim spotkaniu z
Arturem Chodzińskim
, byłym funkcjonariuszem CBA i zaufanym współpracownikiem szefów Agencji z czasów rządów PiS. Jak stwierdził, to on miał przedstawić mu Krala oraz pośredniczyć w kontakcie z nim.
- Mecenas Kral został mi opisany przez Artura Chodzińskiego jako
poważny przedsiębiorca, związany z największą firmą tej branży finansowej w naszej części Europy
. Miał on wyprowadzić na poziom wielkiego gracza europejskiego firmę o skomplikowanej przeszłości - relacjonował.
Na łamach
Gazety Wyborczej
Ziobro przyznaje, że rozmawiał z Kralem o jego problemach prawnych. Jednocześnie przekonuje, że
nie był świadomy wcześniejszych zarzutów wystosowanych wobec Krala
, który był ścigany i oskarżany o zastraszanie dziennikarza w okresie, gdy Ziobro kierował prokuraturą. Jak dodaje
GW
, Komisja Nadzoru Finansowego wielokrotnie kierowała do prokuratury zawiadomienia dotyczące działalności BitBay, jednak sprawy te były umarzane.
W rozmowie poruszono również wątek pieniędzy, które otrzymała Fundacja Instytut Polski Suwerennej, kierowana przez Ziobrę.
- Darowizna Przemysława Krala nie była nam początkowo potrzebna, ponieważ mieliśmy dobrze przemyślany plan finansowania, oparty na ogromnych zasięgach byłej Suwerennej Polski, zwłaszcza na Facebooku i YouTube - odpowiedział Ziobro.
Jak nieoficjalnie ustaliła
Gazeta Wyborcza
, w tamtym okresie w PiS pojawił się plan, aby przekazywać środowisku politycznemu Zbigniewa Ziobry około pół miliona złotych rocznie.
Ostatecznie pomysł ten porzucono
z powodu obcięcia przez Państwową Komisję Wyborczą dotacji dla partii Jarosława Kaczyńskiego.
Po tych wydarzeniach Ziobro miał wrócić do rozmów z Chodzińskim.
- Wróciłem do rozmowy z panem Chodzińskim, który potwierdził wtedy lub chwilę później, że pan
Kral jest gotów przekazać bezinteresowną darowiznę na rzecz fundacji
- wyjaśnia Ziobro.
Kulisy tej sprawy opisali również dziennikarze Wirtualnej Polski i TVN24. Z ich ustaleń wynika, że jesienią 2025 roku z rachunku kancelarii adwokackiej Krala wyszły trzy przelewy na Fundację Instytut Polski Suwerennej. Łączna kwota wyniosła
450 tys. zł
, a tytuł operacji brzmiał
"darowizna na cele statutowe"
.
Ostatecznie Ziobro powtórzył
Gazecie Wyborczej
, że przyjął 450 tys. zł darowizny od Przemysława Krala. Równocześnie zaznaczył, że on i jego współpracownicy "zdecydowanie zbyt pobieżnie" zweryfikowali Krala. Zapewnił również, że gdyby w tamtym momencie posiadał dzisiejszą wiedzę na temat działalności Krala, nie przyjąłby od niego darowizny.
- Po spotkaniu z Arturem Chodzińskim powinienem był pogłębić swoją wiedzę na temat Krala.
I gdybym dowiedział się tego, co wiadomo o biznesmenie dziś, nie przyjąłbym darowizny
- obiecywał Ziobro.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Hej, przypominamy tylko:
1. Szanujemy nawet ostrą dyskusję i wolność słowa, ale nie agresję. Przemocowe treści będą usuwane.
2. W komentarzach można swobodnie używać embedów z mediów społecznościowych.
3. Polecamy założenie konta, dzięki temu możesz zobaczyć wszystkie swoje dyskusje w jednym miejscu i dodać coś (👉 Sortownia), co trafi na stronę główną.