Pracownicy Mety oskarżyli spółkę, że ta wykorzystując narzędzia sztucznej inteligencji, opracowała algorytm, który w niepropocjonalny sposób klasyfikował do zwolnienia osoby przebywające na
urlopach macierzyńskich, zdrowotnych
czy też pracowników z
niepełnosprawnościami
.
Jak opisuje The Guardian, w poniedziałek, 13 lipca, 26 anonimowych pracowników z sześciu stanów, w tym m.in. z Kalifornii, Nowego Jorku i Dystryktu Kolumbii, złożyło w północnym okręgu Kalifornii w USA pozew przeciwko firmie. Dotyczy on przeprowadzonej na początku tego roku redukcji zatrudnienia, w ramach której
pracę straciło około 8 tysięcy osób
.
Pracownicy twierdzą, że firma typowała pracowników do zwolnienia na podstawie wskaźników produktywności oraz wykorzystania tzw. tokenów AI. Jak wskazano w pozwie, Meta miała wykorzystywać systemy sztucznej inteligencji "do oceniania, klasyfikowania i wybierania pracowników do umieszczenia na liście" osób przeznaczonych do zwolnienia. Jak podaje The Guardian, narzędzia AI miały również gromadzić dane dotyczące aktywności i wydajności pracowników, w tym m.in.
rejestrować naciśnięcia klawiszy
, monitorować
aktywność
oraz analizować
wskaźniki produktywności
.
"Meta nie sporządziła listy zwolnień w oparciu o przemyślaną opinię menedżerów znających się na pracy" - przytacza fragment pozwu Guardian.
Pracownicy twierdzą, że taki sposób wyłaniania osób do zwolnienia był
krzywdzący
dla pracowników przebywających na urlopach zdrowotnych lub rodzinnych. Jak argumentują, system oparty na analizie danych przez narzędzia AI nie uwzględniał faktu, że podczas nieobecności część wskaźników produktywności
nie mogła działać
. Dodano również, że niższe wyniki mogły dotyczyć także osób
z niepełnosprawnościami
, co mogło wpływać na ich ocenę.
"W rezultacie pracownicy, którzy skorzystali z urlopów chronionych, byli nieproporcjonalnie wybierani do zwolnień, na podstawie punktacji, która nie tylko nie uwzględniała ich urlopów chronionych, ale
w efekcie karała pracowników za korzystanie z przysługujących im praw do tych urlopów
" - wnioskowano.
The Guardian opisuje również sytuacje poszkodowanych osób. Jedną z nich była naukowczyni, która przebywała na zatwierdzonym urlopie przed porodem i dostała informację o zwolnieniu
dwa dni przed urodzeniem dziecka
. Z kolei inny pracownik twierdzi, że otrzymał obniżoną ocenę z powodu przerwy od pracy po urazie. Następnie opisano historię menedżera będącego na urlopie medycznym, którego zwolniono 16 dni po rozpoczęciu przerwy od pracy.
Meta zabrała już głos w tej sprawie, a rzecznik firmy w korespondencji z Guardianem stwierdził, że "te twierdzenia są bezpodstawne i nie opierają się na faktach".
"Zarządzanie personelem i decyzje organizacyjne były i są podejmowane przez ludzi, a nie przez sztuczną inteligencję" - przekazano w oświadczeniu dla agencji Reutera.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Zobacz też:
Hej, przypominamy tylko:
1. Szanujemy nawet ostrą dyskusję i wolność słowa, ale nie agresję. Przemocowe treści będą usuwane.
2. W komentarzach można swobodnie używać embedów z mediów społecznościowych.
3. Polecamy założenie konta, dzięki temu możesz zobaczyć wszystkie swoje dyskusje w jednym miejscu i dodać coś (👉 Sortownia), co trafi na stronę główną.
"Jeżeli mówimy językiem Konfederacji, to jednocześnie otwieramy bramy dla naszych wyborców, żeby zrezygnowali z poparcia dla Prawa i Sprawiedliwości". Zobacz więcej »
"Komentarze powołujące się na rzekomych świadków, wskazujące, iż poszkodowane miały być prowokujące, są niezgodne z wydarzeniami zaobserwowanymi na nagraniach". Zobacz więcej »