Logo
  • DONALD
  • BIELSKIE ZAKŁADY AUTOBUSOWE WYPROSTOWAŁY FEJKA O UKRAINCE, KTÓRA NIBY "PROWOKOWAŁA"

Bielskie zakłady autobusowe wyprostowały fejka o Ukraince, która niby "prowokowała"

14.07.2026, 15:45
fot. X @nexta_polska, @wolski_jaros / Facebook @Miejski Zakład Komunikacyjny w Bielsku-Białej
Miejski Zakład Komunikacyjny w Bielsku-Białej
wydał oświadczenie w sprawie zdarzenia w autobusie z udziałem nastolatek z Ukrainy, dementując
nieprawdziwe informacje
dotyczące rzekomej prowokacji agresywnego pasażera przez dziewczynki.
Chodzi o sytuację, która miała miejsce w miniony weekend w Bielsku-Białej. Do sieci trafiło nagranie, na którym widać jak w jednym z autobusów miejskich podróżujący zaczyna
wyzywać nastolatkę, pochodzącą z Ukrainy
.
Mężczyzna zwracał się do dziewczynki w sposób wulgarny, wyzywając i krzycząc, aby "wyp*** na swoją Ukrainę".
- G***ry wyrosły na naszych pieniądzach. To się skończy niedługo.
Wyp*** na swoją Ukrainę
- wyzywał.
Następnie pasażer miał wyzywać i podnosić głos na drugą dziewczynkę, również z Ukrainy.
Ostatecznie mężczyzna został zatrzymany przez policję, a służby szybko zidentyfikowały jego tożsamość. Okazało się, że jest kierowcą bielskiego MZK, który od dłuższego czasu przebywa na zwolnieniu chorobowym. Po zdarzeniu, przewoźnik zdecydował się jednak zakończyć z nim współpracę.
Pisaliśmy o tym tutaj:
Po zdarzeniu internet zalała fala komentarzy i nieprawdziwych informacji, które były dalej rozpowszechniane w mediach społecznościowych. Pojawiły się również sugestie, że
dziewczynki miały sprowokować całą sytuację
.
W poniedziałek oficjalny komunikat w tej sprawie opublikował bielski MZK. Napisano w nim, że "okoliczności zdarzenia wskazują, że mogło ono mieć
podłoże narodowościowe
". Opisano również wstępne ustalenia z monitoringu oraz poinformowano, że kierowca autobusu słysząc krzyki, od razu zareagował. Porozmawiał z agresywnym mężczyzną, a na najbliższym możliwym przystanku, wyprosił sprawcę z autobusu.

Zaakceptuj pliki cookies Meta (Facebook), aby zobaczyć ten post.

Dziś MZK opublikowało
drugie oświadczenie
dotyczące zdarzenia. Przedstawiciele spółki poinformowali, że w związku z pojawiającymi się w sieci nieprawdziwymi informacjami postanowili odnieść się do przebiegu zdarzenia i zdementować pojawiające się doniesienia.
MZK przekazało, że nagrania z kamer monitoringu zainstalowanych w autobusie zostały zabezpieczone przez policję i stanowią materiał dowodowy w sprawie. W oświadczeniu szczegółowo opisano również przebieg zdarzenia oraz zachowanie dziewczynek podczas przejazdu.
Jak opisuje MZK, na nagraniu widać jak jedna z dziewczynek
wyłożyła nogi w kierunku swojej koleżanki
, siedzącej na fotelu poniżej, skierowanym w stronę jazdy. Jak podkreślono w oświadczeniu, mimo iż to zachowanie może odstępować od "przyjętych standardów", to zdarza się często i na co dzień można obserwować takie zachowanie wśród młodzieży podróżującej autobusami.
Dalsza część nagrania ujawnia, że mężczyzna podszedł do dziewczynek, najpewniej po to, aby zwrócić im uwagę o wyłożone nogi na fotelu, ponieważ w następstwie interakcji,
dziewczynka opuściła nogi z fotela
i przesiadła się na miejsce obok koleżanki. MZK opisuje, że taki stan rzeczy trwał jakiś czas, a sprawca przyglądał się pokrzywdzonym bez żadnych dodatkowych reakcji. Po dłuższej chwili widać, jak mężczyzna niepowodowany żadnym zachowaniem zaczyna impulsywnie reagować i
wyzywać dziewczynki, używając przekleństw i okrzyków
.
Spółka podkreśliła, że pojawiające się w internecie informacje sugerujące, iż dziewczynki zachowywały się prowokująco wobec mężczyzny, są
nieprawdziwe
.
"Wszelkie pojawiające się w sieci komentarze powołujące się na rzekomych świadków, wskazujące,
iż poszkodowane miały być prowokujące, są niezgodne z wydarzeniami zaobserwowanymi na nagraniach
, a ich rozpowszechnianie godzi w wizerunek spółki" - czytamy.
MZK przekazało również swoje stanowisko w tej sprawie, oświadczając, że "niezależnie od okoliczności poprzedzających zdarzenie,
nic nie usprawiedliwia agresji słownej
ani zachowań noszących znamiona
dyskryminacji
".
"Stanowczo podkreślamy, że w naszej ocenie reakcja sprawcy, dorosłego mężczyzny, w żaden sposób nie może być usprawiedliwiana opisanym wyżej zachowaniem nieletnich, ze względu na rażącą niewspółmierność. Sekwencja zdarzeń w naszej ocenie, wskazuje ponadto, iż pomiędzy jedną a drugą sytuacją nie było bezpośredniego powiązania przyczynowo skutkowego" - wskazuje MZK.
Spółka apeluje również "o powstrzymanie się od rozpowszechniania niezweryfikowanych informacji, które mogą godzić w dobro osób poszkodowanych oraz utrudniać prowadzone postępowanie".

Zaakceptuj pliki cookies Meta (Facebook), aby zobaczyć ten post.

Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.

Zaakceptuj pliki cookies Meta (Facebook), aby zobaczyć ten post.

Hej, przypominamy tylko:

1. Szanujemy nawet ostrą dyskusję i wolność słowa, ale nie agresję. Przemocowe treści będą usuwane.

2. W komentarzach można swobodnie używać embedów z mediów społecznościowych.

3. Polecamy założenie konta, dzięki temu możesz zobaczyć wszystkie swoje dyskusje w jednym miejscu i dodać coś (👉 Sortownia), co trafi na stronę główną.

4. Jeżeli chcesz Donalda bez reklam, dołącz do naszych patronów: https://patronite.pl/donaldpl

STRONA GŁÓWNA »
NAJLEPSZE KOMENTARZE TYGODNIA