W sobotę 44-letni Litwin wybrał się ze znajomymi i swoim psem w przejażdżkę rowerową trasą Skotliny Wisła Ski & Bike Park. W pewnym momencie mężczyzna spadł z roweru, a jego
noga utknęła
pomiędzy szprychami, a przednim amortyzatorem.
Niestety doszło do złamania, dlatego ratownicy Grupy Beskidzkiej GOPR musieli udzielić pomocy 44-latkowi. Najpierw przecięli szprychy, a następnie umieścili go na noszach i chcieli przekazać Zespołowi Ratownictwa Medycznego, jednak
pies nie chciał opuścić swojego właściciela
.
"Pies po wypadku nie chciał odstąpić właściciela na krok. Nie pozostało nam nic innego, jak zapakować go razem z poszkodowanym i zawieźć do miejsca przekazania Zespołowi Ratownictwa Medycznego. Mężczyzna trafił do karetki, a psa przejął pod opiekę organizator wyjazdu" - czytamy na Facebooku.
Zaakceptuj pliki cookies Meta (Facebook), aby zobaczyć ten post.
Hej, przypominamy tylko:
1. Szanujemy nawet ostrą dyskusję i wolność słowa, ale nie agresję. Przemocowe treści będą usuwane.
2. W komentarzach można swobodnie używać embedów z mediów społecznościowych.
3. Polecamy założenie konta, dzięki temu możesz zobaczyć wszystkie swoje dyskusje w jednym miejscu i dodać coś (👉 Sortownia), co trafi na stronę główną.
"Donald Tusk stał się tym, z czym walczył. Jest tym, przed kim ostrzegał. Jest dyktatorem. Ładnym, uśmiechniętym, europejskim dyktatorem". Zobacz więcej »
"Przywracanie rządów prawa jest naszym obowiązkiem. Po latach pisowskiego bezprawia to proces trudny, czasem bolesny i wymaga zdecydowanego działania. Innej drogi nie ma". Zobacz więcej »