Logo
  • DONALD
  • NARASTA PRESJA NA ŁYSEGO Z FIFA, ŻEBY JUŻ SOBIE POSZEDŁ, BO NIE CHCĄ GO ANI FANI PIŁKI, ANI PIŁKARZE

Narasta presja na łysego z FIFA, żeby już sobie poszedł, bo nie chcą go ani fani piłki, ani piłkarze

25.08.2026, 13:00
fot. East News / X @JacobsBen
W lipcu
FIFA zaproponowała utworzenie spółki
FIFA Forward Enterprise
(FFE), która miałaby przejąć prawa komercyjne do turniejów organizowanych przez światową federację piłkarską, w tym do mundialu. Spółka miałaby następnie sprzedać 20% z tych praw prywatnym inwestorom. Propozycja ta
nie spotkała się z ciepłym przyjęciem
, zwłaszcza przez niektóre z kontynentalnych federacji i samych kibiców, którzy sprzeciwiają się komercjalizacji sportu.
UEFA i CONCACAF, czyli federacja zrzeszająca piłkarskie związki z krajów Ameryki Północnej, Środkowej i Karaibów otwarcie sprzeciwiły się pomysłowi.
Niedługo później sam
Gianni Infantino
poinformował w oświadczeniu, że
ze względu na masowy sprzeciw zawiesza działania w związku z projektem
częściowej prywatyzacji największych turniejów, w tym mistrzostw świata.
"Po uważnym wysłuchaniu wszystkich opinii stało się jasne, że projekt doprowadził do podziałów, które niezależnie od poziomu wsparcia, nie służą już realizacji pierwotnie wyznaczonego celu. Naszym celem zawsze było i zawsze będzie – jednoczenie się i doskonalenie. W związku z tym projekt nie będzie dalej procedowany i nie zostanie przyjęty" - przekazał w komunikacie.

Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.

Teraz wielu znanych ludzi ze świata piłki nożnej połączyło siły
w oświadczeniu przeciwko prezydentowi FIFA, Gianniemu Infantin
o. Oświadczenie opublikowali m.in.
Robert Pirès, Juan Sebastian Veron, Lucy Bronze oraz Mikael Silvestre
. Stanowczo sprzeciwiają się  w nim Infantino:
"Jako piłkarze otrzymaliśmy od futbolu wszystko, a my oddaliśmy mu całe nasze życie. Razem graliśmy na największych boiskach i z dumą nosiliśmy barwy narodowe. Wiemy jednak, że żaden z naszych sukcesów nie byłby możliwy bez kibiców, których pasja i zaangażowanie są fundamentem tej gry. Dzielimy dokładnie te same obawy, co miliony kibiców na całym świecie. Podobnie jak oni,
patrzymy, jak ukochana przez nas gra oddala się od swoich kluczowych wartości pod obecnym kierownictwem FIFA
" - napisali.
"Zbyt długo widzieliśmy, jak kluczowe decyzje zapadały bez konsultacji z zawodnikami i bez brania ich pod uwagę, a także bez jakiegokolwiek poszanowania dla kibiców, którzy utrzymują ten sport przy życiu.
Zmiana jest konieczna. Władza przesłoniła obecnemu kierownictwu zdolność do odróżnienia własnych interesów od tego, co jest najlepsze dla futbolu
. Niedawne wydarzenia sprawiły, że milczenie stało się niemożliwe. Miarka się przebrała" - napisali.
Piłkarze wezwali do zabrania głosu i pomocy w odbudowaniu struktur piłkarskich:
"Wzywamy wszystkich interesariuszy, aby
zrobili krok naprzód i pomogli ukształtować na nowo przyszłość naszego sportu
. To wezwanie, które łączy nas wszystkich - od rozgrywek amatorskich po sam szczyt dyscypliny. W strukturach FIFA są dobrzy ludzie, którzy chcą odbudować zaufanie, jednak nowa era wymaga zmiany strukturalnej: realnego, bezpośredniego wpływu zawodników i kibiców na to, jak zarządzana jest piłka nożna. Ci, którzy wychodzą na murawę, oraz ci, którzy zasiadają na trybunach, zasługują na prawdziwy głos, by wspólnie budować przyszłość futbolu. Społeczność piłkarska zbyt długo milczała. Dla kibiców, dla piłkarzy i dla dobra gry - nie będziemy już więcej milczeć" - napisano.

Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.

Oświadczenie, pod którym podpisali się piłkarze pojawiło się zaledwie kilka dni po tym, jak Kevin Lamour, wieloletni współpracownik prezydenta FIFA, został zwolniony. Ujawnił, że został "oszukany" przez brak przejrzystości Infantino.
Okazuje się jednak, że
szef FIFA ma także sojusznika
. Jest nim
Samuel Eto'o
,
legenda afrykańskiej piłki i obecny prezes kameruńskiej federacji. W rozmowie z CNN stwierdził, że Infantino nie zrobił nic złego.
- Nie sądzę, aby prezydent Gianni Infantino zrobił coś złego. Wszystko to wydarzyło się dlatego, że nadchodzą wybory, to wszystko. Prezydent Gianni Infantino zmienił futbol. Dał szansę narodom, które nie miały takich możliwości, na udział w najpiękniejszym turnieju, jakim są mistrzostwa świata. Pomógł naszemu kontynentowi. Pomógł naszym federacjom rozwijać się znacznie szybciej i musimy to przyznać. Musimy zaakceptować i uznać to, co zrobił, i powinniśmy go wspierać za wszystko, co do tej pory osiągnął - stwierdził w rozmowie z CNN.
W jego ocenie należy wrócić do rozmów na temat FIFA Forward Enterprise:
- Większe narody zajęły przestrzeń medialną. Przedstawiły swój punkt widzenia, a prezydent Gianni Infantino chciał utrzymać piłkarską rodzinę razem i zdecydował o wycofaniu projektu. Nadal jestem przekonany, że dla nas ten projekt był czymś, co mogło być niesamowite. Zresetowałby on układ sił w futbolu, aby upewnić się, że nasze talenty nie znikają i nie kończą grając dla innych narodów. Ostatecznie ci, którzy mówili o tym projekcie i wyrazili swoją opinię, nie przeczytali dokładnie, o co w nim chodzi, a w niektórych przypadkach patrzyli na niego ze swojej dominującej pozycji - dodał.
Zobacz też:

Hej, przypominamy tylko:

1. Szanujemy nawet ostrą dyskusję i wolność słowa, ale nie agresję. Przemocowe treści będą usuwane.

2. W komentarzach można swobodnie używać embedów z mediów społecznościowych.

3. Polecamy założenie konta, dzięki temu możesz zobaczyć wszystkie swoje dyskusje w jednym miejscu i dodać coś (👉 Sortownia), co trafi na stronę główną.

4. Jeżeli chcesz Donalda bez reklam, dołącz do naszych patronów: https://patronite.pl/donaldpl

STRONA GŁÓWNA »
NAJLEPSZE KOMENTARZE TYGODNIA