fot. X @MorawieckiM / Facebook @kmpspwarszawa / X @Policja_KRPII
Warszawska policja poinformowała, że
wstępną przyczyną pożaru krzyża na Mokotowie było zaprószenie ognia od zniczy.
Na tym etapie wykluczono udział osób trzecich, sprawę wyjaśniają służby.
Krzyż, który zapalił się w piątek, znajduje się przy ulicy Rzymkowskiego na terenie warszawskiej parafii Św. Maksymiliana Kolbego. Ma on jednak wymiar symboliczny: to ten sam krzyż, pod którym
Jan Paweł II
odprawił
2 czerwca 1979 r.
na obecnym placu Piłsudskiego
pierwszą mszę w Polsce
jako papież. To metalowa konstrukcja obłożona drewnem i obita blachą.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
"Dziś o godz. 15:25 Stanowisko Kierowania Komendanta Miejskiego PSP m.st. Warszawy zadysponowało zastępy do pożaru dużego, obitego blachą krzyża znajdującego się na terenie parafialnym kościoła. Po przybyciu na miejsce Kierujący Działaniem Ratowniczym zastał rozwinięty pożar konstrukcji, zlokalizowanej w bezpiecznej odległości od budynku świątyni" - relacjonowała Komenda Miejska PSP m. st. Warszawy.
Działania straży objęły zarówno
ugaszenie pożaru
, jak i
prace rozbiórkowe
, które okazały się konieczne ze względu na naruszenie konstrukcji krzyża.
Zaakceptuj pliki cookies Meta (Facebook), aby zobaczyć ten post.
Pożar krzyża wywołał jednak sporo emocji. Wielu polityków prawej strony sceny politycznej
doszukiwało się w zdarzeniu symboliki
, nie dość bowiem że zapalił się "papieski" krzyż, to doszło do tego w Wielki Piątek i to zaledwie dzień po rocznicy śmierci Jana Pawła II. Pojawiły się nawet niczym nie poparte sugestie, że krzyż został podpalony.
"Płonie krzyż przy kościele św. Maksymiliana Kolbego w Warszawie. Ten krzyż. Z pierwszej pielgrzymki papieża Jana Pawła II w Polsce - z mszy, odprawionej 2 czerwca 1979 roku na placu Marszałka Józefa Piłsudskiego w Warszawie…
W Wielki Piątek ktoś podpalił symbol katolickiej Polski.
Walka z wiarą i tradycją rozgrywa się na wielu polach" - napisał
Oskar Szafarowicz.
"Akurat w Wielki Piątek płonie krzyż przy kościele św. Maksymiliana Kolbego w Warszawie. To krzyż z pierwszej mszy papieża Jana Pawła II w Polsce, odprawionej 2 czerwca 1979 roku na placu Marszałka Józefa Piłsudskiego w Warszawie. Nieprawdopodobna koincydencja…" - stwierdził natomiast
Dariusz Matecki.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Tymczasem warszawska policja poinformowała dziś, że
prawdopodobną przyczyną pożaru było zaprószenie ognia od zniczy.
"Na miejscu pracowali policjanci oraz biegły z zakresu pożarnictwa, którzy przeprowadzili oględziny i zabezpieczyli ślady. Ze wstępnych ustaleń wynika, że do zdarzenia doszło najprawdopodobniej w wyniku zajęcia się ogniem zniczy oraz sztucznych kwiatów pozostawionych pod krzyżem. Na obecnym etapie postępowania
wykluczono celowe działanie osób trzecich.
Czynności w tej sprawie są kontynuowane, a ich celem jest dokładne wyjaśnienie wszystkich okoliczności zdarzenia" - podała policja.
Głos w sprawie zabrał również
asp. Kamil Sobótka
z Komendy Stołecznej Policji.
- Z ustaleń, które obecnie mamy, wynika, że do pożaru mogło dojść wskutek palących się pod krzyżem zniczy - powiedział w rozmowie z PAP, dodając, że
pod krzyżem było bardzo dużo zniczy z uwagi na obchodzoną w czwartek rocznicę śmierci papieża
.
- I to jest prawdopodobieństwo największe, że do tego doszło poprzez zaprószenie ognia. Natomiast będziemy oczywiście ustalać, czy nie brały w tym udziału osoby trzecie, natomiast na ten moment to wykluczamy - dodał.
Proboszcz parafii Św. Maksymiliana Kolbego ks. kan. Andrzej Krzesiński przekazał już, że
"krzyż zostanie odbudowany".
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Hej, przypominamy tylko:
1. Szanujemy nawet ostrą dyskusję i wolność słowa, ale nie agresję. Przemocowe treści będą usuwane.
2. W komentarzach można swobodnie używać embedów z mediów społecznościowych.
3. Polecamy założenie konta, dzięki temu możesz zobaczyć wszystkie swoje dyskusje w jednym miejscu i dodać coś (👉 Sortownia), co trafi na stronę główną.