odbyła się impreza. W sieci pojawiły się nagrania, na których widać było tłumy na parkiecie, nikt nie ma maseczek. Imprezę zorganizował klub
Piw Paw przy Parkingowej
. Teoretycznie było to szkolenie z
degustacji piwa polskiego
.
To nie był jedyny raz, kiedy Piw Paw próbował ominąć obostrzenia związane z pandemią. Właściciel baru bez wątpienia stał się idolem antycovidowców. Michał Maciąg oficjalnie
przebranżawiał się kilka razy
. Bar zamienił na muzeum, basen, manufakturę maseczek, czy Świątynią Latającego Potwora Spaghetii.
Zaakceptuj pliki cookies Meta (Facebook), aby zobaczyć ten post.
Zaakceptuj pliki cookies Meta (Facebook), aby zobaczyć ten post.
Zaakceptuj pliki cookies Meta (Facebook), aby zobaczyć ten post.
Zaakceptuj pliki cookies Meta (Facebook), aby zobaczyć ten post.
Policja wielokrotnie zatrzymywała właściciela i
rekwirowała alkohol
, który znajdował się w pubie. Maciąg twierdził, że się nie podda, jednak w rozmowie z jednym z serwisów przyznał, że
zamierza zamknąć lokal
. Oficjalne informacje na temat zamknięcia lokalu mają pojawić się na facebokowym profilu pubu.
- Czekamy jeszcze na 10 kwietnia. Zobaczymy, co się wydarzy na proteście przedsiębiorców - stwierdził Maciąg.
Zobacz też:
Hej, przypominamy tylko:
1. Szanujemy nawet ostrą dyskusję i wolność słowa, ale nie agresję. Przemocowe treści będą usuwane.
2. W komentarzach można swobodnie używać embedów z mediów społecznościowych.
3. Polecamy założenie konta, dzięki temu możesz zobaczyć wszystkie swoje dyskusje w jednym miejscu i dodać coś (👉 Sortownia), co trafi na stronę główną.