Materiał został opublikowany na jego kanale Rymanowski Live na YouTube. Rozmowa wywołała wiele kontrowersji. Wywiad obejrzało ponad
3,2 mln osób
. Pojawiły się
komentarze podważające osiągnięcia naukowe i wiedze
prof. Grażyny Cichosz. Z kolei Rymanowskiemu zarzucono nieodpowiedni dobór gości na swoim kanale.
W materiale prof. Cichosz wypowiedziała się m.in. na temat teorii szkodliwości soi, poruszyła wątek tycia od insuliny oraz powiedziała, że "kiedyś nie było chorób jelit".
Newsweek poruszył temat zamieszczając
na okładce swojego numeru zdjęcie dziennikarza, podpisując je słowami "Brednie u Rymanowskiego.
Do swojego kanału na YouTube
zaprasza antyszczepionkowców, wyznawców teorii spiskowych
i głosicieli antynaukowych bzdur. Wierzy im czy cynicznie ich wykorzystuje dla klików i pieniędzy?".
Wówczas głos w sprawie zabrał sam Rymanowski, który stwierdził, że "wolność słowa albo jest, albo jej nie ma" i dodał, że jego zdaniem każdy zasługuje na wysłuchanie.
Pisaliśmy o tym tutaj:
Kilka dni temu na kanale Fakt Gwiazdy
Monika Richardson
przeprowadziła rozmowę z Bogdanem Rymanowskim, gdzie przypomniała jego rozmowę z prof. Cichosz.
Prowadząca zaczęła od pytania: "Czy masz taką obawę albo przekonanie, że stałeś się
guru antyszczepionkowców
po rozmowie z prof. Cichosz?". Dziennikarz w odpowiedzi stwierdził, że
nie ma takiej obaw
y i co więcej powinien podziękować wszystkim krytykom tej rozmowy, ponieważ dzięki nim jego kanał zyskał na popularności:
- Nie, nie mam takiej obawy. Co więcej, uważam że
powinienem wysyłać co roku butelkę szampana
wszystkim tym, którzy mnie zaatakowali za ten wywiad. Dlatego, że ta krytyka tak naprawdę sprawiła, że
mój kanał stał się jeszcze bardziej popularny
. To nie jest coś, do czego dążyłem - powiedział.
Warto nadmienić, że kanał Rymanowski Live na YouTube obecnie ma 748 tys. subskrybentów, a 1200 filmów zgromadziło łącznie ponad 230 mln wyświetleń.
Później Rymanowski został zapytany o to, czy jego zachowanie w takim razie nie było cyniczne:
-
Nie, to nie jest cynizm
. Nie zaprosiłem prof. Cichosz po to, by podbić sobie subskrypcje czy oglądalność. Nie miałem świadomości, że ta rozmowa wywoła aż taki efekt. Ale widocznie tematy poruszane przez panią profesor, czyli kwestia odżywiania - bo ona o szczepionkach mówiła myślę bardzo mało - powiedział.
W kontekście szczepionek i teorii wedle których powołują one autyzm Richardson przywołała własne doświadczenia i stwierdziła, że w jej prywatnej ocenie,
Rymanowski nie zareagował jak powinien zrobić to dziennikarz
:
- I gdy ona mówi, że szczepionki powodują autyzm, to każdej matce z autystycznym dzieckiem jeżą się włosy na głowie. Mam prywatne przekonanie, że nie zareagowałeś tak, jak powinieneś - powiedziała.
Dalej Richardson zarzuciła Rymanowskiemu, że jako doświadczony redaktor zamiast sprzeciwić się antynaukowym teoriom przytakiwał profesor Cichosz:
- Ten wywiad sprawił, że sprawa ta stanęła w centrum debaty publicznej. Wszyscy ci, którzy mają inne zdanie od pani prof. Cichosz, mogli wyartykułować swoje myśli, skrytykować, powiedzieć co jest niezgodne z nauką - odpowiedział Rymanowski.
-
Ja jestem tylko dziennikarzem
. Nie jestem technologiem żywienia, lekarzem. Nie uważam, że jestem wspaniały, zawsze są pewne rozmowy, gdy brakuje ci jednego pytania. Ktoś może powiedzieć, dlaczego go nie zadałeś. Tak się zdarzyło, jesteśmy tylko ludźmi. Nigdy nie prowadzę wywiadu idealnie - tłumaczył.
Później dziennikarz żalił się, że jego krytycy oczekiwali cenzury:
- Ale to, co mi się bardzo nie spodobało, to, że przez atak na profesor i na mnie, próbowano tak naprawdę zamknąć w ogóle dostęp takich osób do mediów.
To mi przypomina tylko i wyłącznie cenzurę
(…). Oczywiście dziennikarze powinni lepiej się przygotowywać, być bardziej staranni - mówił.
Richardson zapytała go także o to, czy żałuje, że nie dopytał o szczegóły teorii głoszonych przez naukowczynię: "
- Nie powiem, że żałuję, ale być może za jakiś czas zaproszę znowu panią profesor i wszystkie te historie, które wyszły, będą skonfrontowane - mówił.
Zaakceptuj pliki cookies Google, aby odtworzyć wideo z YouTube.
Zobacz też:
Hej, przypominamy tylko:
1. Szanujemy nawet ostrą dyskusję i wolność słowa, ale nie agresję. Przemocowe treści będą usuwane.
2. W komentarzach można swobodnie używać embedów z mediów społecznościowych.
3. Polecamy założenie konta, dzięki temu możesz zobaczyć wszystkie swoje dyskusje w jednym miejscu i dodać coś (👉 Sortownia), co trafi na stronę główną.