
Chińskie Ministerstwo Handlu, na
dzień przed wizytą Xi Jinpinga w USA
, ogłosiło zaostrzenie przepisów dotyczących eksportu niektórych chemikaliów używanych do
produkcji fentanylu
. Jest to odczytywane jako ukłon w kierunku
Donalda Trumpa
, który walkę z tym narkotykiem stawia jako jeden z głównych celów swojej administracji.
Prezydent USA o fentanylu wspominiał m.in. w niedawnym liście do Kongresu, w którym wskazywał na konieczność "
bardziej agresywnych działań"
ze strony Chin, skąd do USA przemycane są składniki potrzebne do wytworzenia nie tylko tego narkotyku, ale też metamfetaminy.
Teraz władze w Pekinie poinformowały o dodaniu dwóch kolejnych związków chemicznych do listy substancji, których eksport
wymaga specjalnej licencji
. Co ciekawe, lista, która obecnie liczy 18 pozycji, obowiązuje tylko w przypadku wywozu znajdujących się na niej substancji
do Ameryki Północnej
.
W maju Donald Trump odwiedził Chiny, a amerykańska administracja poinformowała, że w czasie rozmów z Xi Jinpingiem
poruszył temat przemytu
składników narkotyków z Chin do USA. Równocześnie oficjalna nota ze spotkania przedstawiona przez chińskie władze
nie zawierała informacji
o takiej rozmowie.
Na początku chińskie Ministerstwo Bezpieczeństwa Publicznego poinformowało
o współpracy z FBI
w sprawie "międzynarodowego wytwarzania i przewożenia syntetycznych składników kanabinoidów". Władze w Pekinie podkreślają, że to dowód
na sprawne współdziałanie
rządowych agencji w obu krajach w sprawie zwalczania narkotyków.