Logo
  • DONALD
  • LEŻAJSK: UPADA KULTOWY BROWAR, MIEJSCE PRACY I WIZYTÓWKA MIASTA

Leżajsk: upada kultowy browar, miejsce pracy i wizytówka miasta

03.03.2023, 11:45
Wszystko wskazuje na to, że
browar w Leżajsku
mającym prawie 500-letnią tradycję warzenia piwa, wkrótce przejdzie do historii. Na początku lutego
Grupa Żywiec
poinformowała, że zamknie zakład w Leżajsku i
przeniesie produkcję
do swoich innych zakładów. Sprzeciwiają się temu władze miasta i województwa, a przede wszystkim mieszkańcy Leżajska i pracownicy browaru. 
Grupa Żywiec na początku miesiąca poinformowała, że
marka Leżajsk pozostanie w portfolio firmy
, ale produkcja do końca czerwca zostanie przeniesiona do innych browarów. Marka chce zainwestować w ciągu najbliższych trzech lat w browary w Żywcu, Elblągu, Warce i Namysłowie. Jak podkreślał prezes Grupy
Simon Amor
"decyzja o zamiarze zakończenia produkcji w Browarze Leżajsk została podjęta po dogłębnej analizie i jest
częścią transformacji
w kierunku silnego, zrównoważonego i odpornego na przyszłość łańcucha dostaw".
- Zdaję sobie sprawę z tego, że to jest trudny moment dla naszych pracowników i społeczności w Leżajsku. Jesteśmy dumni z naszych tradycji piwowarskich i utrzymamy markę Leżajsk w naszym portfolio.
Zmiana którą ogłaszamy jest jednak niezbędna, abyśmy jako Grupa mogli się adaptować do zmieniających się warunków rynkowych
i budować silną firmę na przyszłość - mówił, cytowany w komunikacie Grupy Żywiec.
Z decyzją koncernu nie zgadzają się władze miasta. 
"W imieniu społeczności Leżajska wyrażam
kategoryczny sprzeciw i protest
związany z podjętą przez zarząd spółki decyzją. W pełni solidaryzuję się w tej sprawie ze związkami zawodowymi i pracownikami leżajskiego browaru" - pisał na Facebooku
Ireneusz Stefański
, burmistrz Leżajska. 
Dodatkowe kontrowersje budzi fakt, że
Grupa Żywiec należy do koncernu Heineken
, który zamykając browar w Polsce, jednocześnie chwali się wynikami osiąganymi m.in. dzięki pozostaniu w Rosji: 
Browar zatrudnia obecnie
103 osoby
, które w przypadku likwidacji stracą pracę. Źródło zarobku straci jednak więcej osób, kolejne
400
to przedsiębiorcy lub podwykonawcy, które współpracują z browarem. Grupa Żywiec podkreśla, że "priorytetem" jest dla niej "wsparcie dla pracowników browaru". 
"Będziemy prowadzić dialog ze związkami zawodowymi, aby stworzyć właściwe programy, które pomogą pracownikom przejść przez ten trudny czas" - podkreślono w komunikacie, który zdaje się jednak nie uspokajać mieszkańców i pracowników.
21 lutego przed bramą browaru odbyła się
pikieta
. W "obronę" browaru zaangażowali się
politycy Konfederacji na czele z Grzegorzem Braunem
.
W zeszłym tygodniu sprzeciw wobec zamknięcia browaru wyrazili
radni Sejmiku województwa podkarpackiego
.
"To likwidacja
ponad 100 miejsc pracy
, a tym samym brak zatrudnienia dla kolejnych około 400 osób w firmach kooperujących.
 
W wyniku niespodziewanej decyzji, w obecnie tak trudnych czasach, zostaną pozbawieni zarówno środków do życia, jak i poczucia stabilizacji, spokoju oraz godności" - napisano w przyjętym oświadczeniu.
Radni zaapelowali o rozważenie "alternatywnych" rozwiązań.
"Jednym z nich może być jego przekształcenie w browar specjalizujący się w produkcji lokalnych wyrobów. Utrzymanie zatrudnienia umożliwi uspokojenie sytuacji społecznej, a także będzie miało pozytywny wpływ na funkcjonowanie regionalnej gospodarki". 
Wszystko wskazuje jednak na to, że Grupa Żywiec nie zmieni jednak zdania i zamknie browar. Spółka co prawda
nie wyklucza sprzedaży browaru
, jednak pod warunkiem, że nowy nabywca nie prowadziłby tam produkcji piwa. Tymczasem dla lokalnych władz "strategicznym celem" jest uratowanie browaru razem z marką i dalszą produkcją piwa.
 
 
 

Dokarm kaczkę przez internet

Zobacz, co zrobimy z twoimi pieniędzmi:

https://patronite.pl/donaldpl

STRONA GŁÓWNA »
NAJLEPSZE KOMENTARZE TYGODNIA