, który otrzymał. Autor listu jest rozczarowany tym, w jaki sposób swoje rządy sprawuje burmistrz. Wypomina gospodarzowi miasta, że nie jest lepszy niż poprzednicy, chociaż obiecywał, że tak będzie.
Musiałowski we wpisie na Facebooku informuje, że autor listu
chciał być anonimowy, jednak nie udało mu się to
. Pogróżki napisał
na ostatniej stronie faktury za prąd.
"Osoba, która napisała pogróżki była do tego stopnia roztargniona (albo oszczędna), że napisała je na odwrocie ostatniej strony faktury za energię elektryczną... Dzięki temu widać doskonale chociażby numer faktury, a po takim śladzie Policjanci znajdą sprawcę bez najmniejszego trudu" - napisał na Facebooku samorządowiec.
Musiałowski przekazał, że
nie ma zamiaru składać w tej sprawie zawiadomienia na policję
. Dodał, że docenia
"gospodarność" autora "anonimu":
Zaakceptuj pliki cookies Meta (Facebook), aby zobaczyć ten post.
Zobacz też:
Hej, przypominamy tylko:
1. Szanujemy nawet ostrą dyskusję i wolność słowa, ale nie agresję. Przemocowe treści będą usuwane.
2. W komentarzach można swobodnie używać embedów z mediów społecznościowych.
3. Polecamy założenie konta, dzięki temu możesz zobaczyć wszystkie swoje dyskusje w jednym miejscu i dodać coś (👉 Sortownia), co trafi na stronę główną.