
fot. East News
W
Rosji
właściciele
chińskich samochodów
takich marek jak Haval, Chery, Geely, Changan, Exeed, Omoda i Jetour mieli zacząć masowo oddawać swoje auta do serwisów. Powodem miała być
awaria silników i układów paliwowych
, przystosowanych do pracy na wysokiej jakości benzynie spełniającej normę Euro-5.
Informuje o tym kanał Masz, działający na Telegramie. Według niego chińskie auta
nie są przystosowane do jazdy na benzynie Euro-2,
której produkcję dopuściły rosyjskie władze w związku z
kryzysem paliwowym, który pogłębia się w Rosji.
The Moscow Times informował, że 5 sierpnia rosyjskie Ministerstwo Energii ogłosiło, iż zezwolono na produkcję i import benzyny Euro-2. Zezwolenie ma obowiązywać do 1 lipca 2027 r. i ma na celu "zapewnienie stabilnych dostaw paliw silnikowych na rynek krajowy i zapobieganie potencjalnym niedoborom".
Zawartość siarki w benzynie Euro-2 jest
50 razy wyższa niż w paliwie spełniającym normę Euro-5
. Właściciele pojazdów chińskich marek, którzy decydują się na tankowanie benzyną Euro-2 mają uskarżać się na awarie wtryskiwaczy, pomp paliwa wysokiego ciśnienia oraz świec zapłonowych. Komunikaty, które pojawiają się na wyświetlaczach aut mówią o awarii czujników silnika, spadku mocy, problemów z rozruchem i zwiększonego zużycia paliwa.
Kanał Masz podaje, że liczba wizyt w serwisach rośnie lawinowo, a naprawy mają kosztować od 15 000 rubli (677 zł) wzwyż. Właściciele mają często być także
zmuszeni do wymiany drogich podzespołów, co zwiększało koszt naprawy.
Eksperci już od kilku dni alarmowali, że decyzja o przywróceniu produkcji benzyny Euro-2 może mieć opłakane skutki, ponieważ ta nie podlega normom dotyczącym zawartości węglowodorów aromatycznych, w tym benzenu, a siarka zawarta w benzynie tej normy może uszkadzać zespół tłokowo-cylindrowy i układ wtrysku paliwa oraz negatywnie wpływać na świece zapłonowe, zawory, wtryskiwacze i katalizator.