Logo
  • DONALD
  • "PONAD 90 PROC. KIEROWCÓW UWAŻA SWOJE UMIEJĘTNOŚCI ZA WYŻSZE NIŻ PRZECIĘTNA"

"Ponad 90 proc. kierowców uważa swoje umiejętności za wyższe niż przeciętna"

16.12.2018, 07:25
Polskie drogi są jednymi z najniebezpieczniejszych w Unii Europejskiej. W
2017 roku
doszło u nas do 
32 760 wypadków
. Zabitych zostało
2 831 osób.
Oficjalnie nie ma właściwej odpowiedzi, dlaczego tak się dzieje, jednak na serwisie extra.info.pl
Tomasz Tosza zastępca dyrektora Miejskiego Zarządu Dróg i Mostów w Jaworznie
 pokusił się o udzielenie odpowiedzi na to pytanie.
Jaworzno zasłynęło z tego, że w mieście udało się niemal całkowicie wyeliminować wypadki śmiertelne, i to bez fotoradarów i bez dodatkowych kontroli policyjnych. Przypomnijmy: 
Tomasz Tosza w swoim felietonie
przekonuje, że to kierowcy są najbardziej niebezpieczni dla samych siebie.
"
Ponad 90 proc. kierowców uważa swoje umiejętności prowadzenia samochodu za wyższe niż przeciętna. Pozostali uważają, że jeżdżą przeciętnie
 - pisze autor. Od przekonania o swoich ponadprzeciętnych umiejętnościach już tylko krok do przekonania, że ograniczenia są dla frajerów.
Kierowcy poruszają się z prędkościami nie tymi dozwolonymi przez przepisy, ale z takimi, które uważają za bezpieczne. Dla siebie oczywiście
"- dodaje. 
Zwraca też uwagę, że pośpiech jest tylko wymówką:
"
Pośpiech to jest oczywista wymówka.
Przeciętnie samochód przejeżdża dziennie zaledwie 41 kilometrów. Przeciętnie oznacza oczywiście, że są kierowcy przejeżdżający więcej i mniej. Gnają prawie wszyscy. Mimo, że zyskiem jest średnio kilka minut oszczędności czasu w ciągu dnia.
A ceną życie trzech tysięcy ludzi, którzy dla tych kilku minut muszą zginąć i czterdzieści tysięcy rannych w wypadkach.
Kalekami do końca życia pozostaje kilka tysięcy ludzi. Rocznie! Pośpiech jest wymówką. W ciągu dnia marnujemy całe godziny na bezsensowne czynności. Lub bezczynność".
Tosza wylicza też, że
"czyjaś śmierć na drodze jest warte 499 sekund z życia kierowcy":
"Kiedyś w całej Europie uznawano, że bezpieczną prędkością w mieście jest 60 km/h. Potem ograniczono tę prędkość do 50 km/h, a na ulicach osiedlowych – do 30 km/h. Dlaczego? Bo okazało się, że 50 kilometrów to górna granica, przy której potrącony pieszy ma więcej szans na wyjście z życiem niż na poniesienie śmierci. 1
0 kilometrów na godzinę różnicy, czyli 8 minut i 19 sekund dziennie oznacza prawie pewną śmierć".
"Czyjaś śmierć warta jest 499 sekund z życia kierowcy! Tanio".
Na koniec smutno puentuje, że w Polsce
nie ma woli politycznej, by zmienić to co dzieje się na drogach:
"Politycy nie chcą tego zmienić.
We Francji chcą – w tym roku zmniejszyli prędkość maksymalną na drogach krajowych do 80 km/h. Efekt? W pierwszych trzech miesiącach 30 procent mniej wypadków śmiertelnych
. Ile stracili na tym kierowcy? 180 sekund dziennie. 
Dziś w Polsce na przejściach dla pieszych giną 24 osoby na milion rocznie. We Francji – 7 osób na milion
. Dlaczego? Siedem lat temu wprowadzili bezwzględne pierwszeństwo pieszych na przejściach. Bezwzględne! Za potrącenie ZAWSZE jest winny kierowca. I co się stało? Kierowcy zaczęli pieszych widzieć".

Donald.pl na Patronite

Zacznijmy od tego, że czy chcesz, czy nie, dokładasz się do TVP, jak my wszyscy. To już całkiem niezły powód, żeby dla równowagi dać nam dyszkę.

Dowiedz się więcej: https://patronite.pl/donaldpl

 

Więcej memów i Storieshttps://www.instagram.com/donald.pl

A to nasza grupa na Telegramie - kliknij, żeby dostawać podsumowania dnia na telefon: https://t.me/donaldplnews

STRONA GŁÓWNA »
NAJLEPSZE KOMENTARZE TYGODNIA