został szeroko skrytykowany po tym, jak w wywiadzie u
Żurnalisty
przyznał, że mógłby skontaktować się z prezydentem Nawrockim i ten nawet w ciągu dwóch godzin mógłby mu w czymś pomóc. Kontrowersje wzbudziły również inne wypowiedzi założyciela Kanału Zero, które wielu komentujących uznało za niegodne dziennikarza.
W ponad trzygodzinnej rozmowie na kanale Żurnalisty Stanowski odpowiadał m.in. na pytanie dotyczące
swojego wpływu na wygraną Karola Nawrockiego w wyborach prezydenckich
. Przypomnijmy, że jego rolę docenił nawet wówczas prezes PiS Jarosław Kaczyński:
- Mam dużo pokory do tego. Karol Nawrocki przeprowadził dobrą kampanię i dał się polubić ludziom. To co ja zrobiłem, to dałem mu po prostu mówić, na co inne media nie pozwalały i robiły z niego kretyna.
Ja sam byłem zaskoczony początkowo, że to nie jest kretyn
- stwierdził Stanowski.
Odpowiadając na kolejne pytanie o swoje relacje z Pałacem Prezydenckim stwierdził, że są one bardziej dziennikarskie niż towarzyskie.
- On [Nawrocki - red.] jest naprawdę miłym gościem (…), po prostu łatwo go polubić, a trudno go nie lubić. Zdarzało się, że zadzwonił i zapytał o coś tam, ale też nie jest tak, że jesteśmy jakimiś tam kumplami i że ja cały czas do niego wypisuję. Mam szacunek do głowy państwa, wiem jakim jest zajętym człowiekiem. Mam taką wewnętrzną czutkę, że
gdybym czegoś potrzebował, to zdołałbym się z nim skontaktować w ciągu nawet nie 24 godzin, ale powiedzmy 2 i spróbowałby mi on w czymś pomóc.
Natomiast to nie jest tak, że ja oczekuję czy potrzebuję takiej pomocy, jestem samodzielnym człowiekiem - stwierdził Stanowski.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
W późniejszej części rozmowy Żurnalista zapytał natomiast Stanowskiego, skąd - jego zdaniem - bierze się niechęć dziennikarzy do jego osoby.
-
Bo się im nie kłaniam, bo ich nie szanuję, bo nimi pogardzam
, bo drwię z nich, bo podszczypuję, bo uważam, że jedni są śmieszni, inni żałośni, trzeci nie piszą prawdy, czwarci są skorumpowani. Odarłem ich z szacunku społecznego, odarłem ich czasami nawet z godności. Odebrałem im miejsca pracy, odebrałem im publiczność, zasięgi, czas, reklamodawców.
Wszystko im odebrałem.
(…) Najgorsza jest ta ich świadomość, że ja mam ich w d*pie, a oni z tym nic nie mogą zrobić - odpowiedział.
Te i inne wypowiedzi Stanowskiego z wywiadu u Żurnalisty wywołały wiele emocji i komentarzy w mediach społecznościowych. Pojawiło się wiele głosów, że
nie tak powinno wyglądać dziennikarstwo.
"Ej wyobrażacie sobie reakcję, jakby jakiś dziennikarz TVN powiedział, że ma Trzaskowskiego na telefon, i jakby potrzebował coś załatwić, to miałby to w 2h ogarnięte?" - brzmi jeden z popularniejszych wpisów na X.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Swoją refleksją podzieliła się m.in.
Dominika Wielowieyska
, dziennikarka
Gazety Wyborczej.
"Krzysztof Stanowski odniósł wielki sukces, budując Kanał Zero.
Nie jest jednak dziennikarzem
.
Jest youtuberem, celebrytą i przedsiębiorcą
. Dziennikarz nie startuje w wyborach prezydenckich, nie reklamuje osobiście jakichkolwiek produktów oraz usług. I oczywiście Krzysztof Stanowski zatrudnia dziennikarzy z wieloletnim doświadczeniem, ale sam nim nie jest" - napisała.
"Dlaczego to jest ważne? Bo nie chodzi mi o samego Stanowskiego, tylko o istotne rozróżnienie w dobie platform społecznościowych. Media tradycyjne odgrywają nadal kluczową rolę w życiu publicznym, oczywiście każde medium można oceniać inaczej, krytykować. Ale z założenia pracują tam dziennikarze, których praca jest weryfikowana, ponoszą osobistą odpowiedzialność za swoje informacje i komentarze, nie mogą wchodzić w konflikt interesów i nie są przybudówką żadnej partii, ani rozgrywającą swoje interesy firmą w ramach określonego obozu partyjnego. Natomiast celebryci i influencerzy reklamują co się da, wrzucają treści bez weryfikacji, ponoszą ograniczoną odpowiedzialność za swoje przekazy w sieci. Jesteśmy zalewani treściami, kolportowanymi przez trolli, i ma to wpływ na kształtowanie opinii publicznej. Dlatego ważne jest abyśmy bronili standardów mediów tradycyjnych i trzymali się prawidłowej terminologii".
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
"Ja również apeluję o to, aby nie klasyfikować nas jako osoby wykonujące ten sam zawód" - skomentował to Stanowski.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Głos zabrał także
Marcin Najman.
"Krzychu, zrobiłeś duży kanał. To absolutnie trzeba docenić. To jest w ch*j roboty. Trochę Cię odciążyłem tylko z nazwą. Ale nie nazywaj sam siebie dziennikarzem, przecież to jest niepoważne.
Jesteś youtuberem. Całkiem sprawnym. Ale koło dziennikarza to Ty nawet nie stałeś.
Dziennikarzem to jest ktoś kto skończył studia dziennikarskie i ma dyplom, a nie zaświadczenie o maturze" - napisał.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Do wymiany zdań na ten temat doszło także
między Stanowskim a Romanem Giertychem.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
"Dziennikarstwo" Stanowskiego zakwestionowała też minister klimatu i środowiska
Paulina Hennig-Kloska
, choć przy innej okazji. Wcześniej założyciel Kanału Zero skrytykował inicjatywę "lasów społecznych" promowaną przez jej resort.
"Utworzyli las społeczny. Można iść i miło spędzić czas, można przejechać się rowerem. Ponadto taki las oczyszcza powietrze i gromadzi wodę. Gratulacje. Ja bym jeszcze pomyślał nad pierwszą plażą społeczną nad Bałtykiem, gdzie będzie można usiąść na piasku i obserwować fale" - napisał Stanowski.
"Naśmiewanie się z postulatu wielu Polek i Polaków, którzy lasy użytkowane dotychczas głównie gospodarczo, chcą mieć bardziej dla siebie - skandalicznie słabe -
żaden prawdziwy dziennikarz by sobie na coś takiego nie pozwolił
" - skomentowała Hennig-Kloska.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Zaakceptuj pliki cookies Google, aby odtworzyć wideo z YouTube.
Hej, przypominamy tylko:
1. Szanujemy nawet ostrą dyskusję i wolność słowa, ale nie agresję. Przemocowe treści będą usuwane.
2. W komentarzach można swobodnie używać embedów z mediów społecznościowych.
3. Polecamy założenie konta, dzięki temu możesz zobaczyć wszystkie swoje dyskusje w jednym miejscu i dodać coś (👉 Sortownia), co trafi na stronę główną.