Logo
  • DONALD
  • KOLEJNY BISKUP CHCIAŁ UKRYĆ KSIĘDZA PEDOFILA, WIĘC WYEKSPORTOWAŁ GO NA UKRAINĘ

Kolejny biskup chciał ukryć księdza pedofila, więc wyeksportował go na Ukrainę

25.08.2020, 12:10
2 sierpnia ksiądz
Tadeusz Isakowicz-Zaleski
opublikował na swoim blogu
artykuł
"Krzywda pana Andrzeja,
molestowanego seksualnie w wieku 13 lat przez ks. Stanisława P
. z diecezji tarnowskiej". 
Isakowicz-Zaleski opisał w nim historię z 2002 roku, kiedy ówczesny biskup diecezji tarnowskiej bp Wiktor Skworc "odwołał ks. Stanisława P. z urzędu proboszcza w parafii X
. Oficjalną przyczyną były »względy zdrowotne«
".
Duchowny twierdzi, że sytuacja ta była jednak spowodowan
a skargami rodziców
, którzy dowiedzieli się od swoich dzieci, że ksiądz je molestuje:
"W rzeczywistości rezygnacja ta była wymuszona przez władze diecezji, gdyż do kurii wpłynęły skargi od rodziców chłopców, którzy byli molestowani przez owego duchownego. Po powrocie z Ukrainy do Polski w 2009 r. na mocy decyzji bpa Skworca trafił do parafii w jednym z tamtejszych miast.
Pomimo udowodnionych molestowań nadal uczył w szkole i prowadził rekolekcje,
tak jakby się nigdy nic nie stało" - napisał Isakowicz-Zaleski na blogu.
Ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski twierdzi, że ma udokumentowane
14 przypadków molestowania przez ks. Stanisława P.
:
"Dotyczyły one
czynów wobec chłopców, bo on lubił chłopców
. Najpierw było to "niewinne" głaskanie po głowie, później wkładanie ręki w spodnie, zabieranie na wakacje. Wiem, że jeden chłopak uciekł z takiego wyjazdu po jednym dniu, bo widział, co się święci.
Generalnie P. preferował "zły dotyk"
" - relacjonował na blogu duchowny.  
W odpowiedzi na artykuł księdza Isakowicza-Zaleskiego tarnowska
kuria wydała oświadczenie
, w którym poinformowała o przekazaniu treści wpisu do
analizy przez kancelarię prawniczą
:
- Jeśli chodzi o sprawę wpisu ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego, to aktualnie kancelaria prawna pomaga w tym, żeby zostały zgodnie z prawdą uwzględnione przez drugą stronę, w tym przypadku ks. Isakowicza-Zaleskiego, wszystkie istotne fakty, o których nie było mowy w jego publikacji, a także by nie dochodziło z jego strony do bezpodstawnego podważania dobrego imienia i kompetencji osób, które obecnie zajmują się takimi sprawami w diecezji - przekazał w oświadczeniu ks. Ryszard Nowak, rzecznik Biskupa Tarnowskiego.
Teraz kuria
po raz kolejny odniosła się do tekstu
duchownego na temat księdza Stanisława P.. W oświadczeniu stwierdzono, że w przypadku duchownego oskarżanego o molestowanie dzieci
"doszło do niedociągnięć i zaniechań":
"Natomiast odnosząc się do sprawy ks. Stanisława stwierdzamy, że
dokonana przez nas analiza zarchiwizowanych danych ujawnia w tym przypadku niestety również niedociągnięcia i zaniechania.
Musimy o tym otwarcie powiedzieć, gdyż jedyną słuszną drogą jest kierowanie się prawdą i troską o wiarygodność Kościoła" - napisano w oświadczeniu.
Kuria w dalszej części oświadczenia przedstawiła chronologię zdarzeń związaną z postępowaniem wobec Stanisława P.. Po ujawnieniu sprawy w 2002 roku, ówczesny ordynariusz tarnowski, dziś metropolita katowicki abp Wiktor Skworc zlecił przeprowadzenia postępowania wyjaśniającego. Wówczas doszło do przesłuchano świadków.
Duchowny nie przyznał się do winy, poprosił o zwolnienie z funkcji proboszcza w Woli Radłowskiej i urlop
.
Ksiądz otrzymał zgodę biskupa i został też przez niego wezwany do
"prowadzenia życia godnego kapłana"
:
 "W związku z dokonanym zgłoszeniem ówczesny biskup tarnowski Wiktor Skworc zlecił przeprowadzenie postępowania wyjaśniającego. Przesłuchano świadków oraz dotyczącego księdza. Podejrzany nie przyznał się do zarzucanych mu czynów, zaś pismem z dnia 6 listopada 2002 r. zwrócił się do Biskupa Tarnowskiego o zwolnienie z urzędu proboszcza. W dniu 9 listopada 2002 roku otrzymał zwolnienie oraz zgodę na urlop. W wystosowanym do niego piśmie Ordynariusz wezwał go również do prowadzenia życia godnego kapłana" - napisano w oświadczeniu. ‘
Następnie Stanisław P. został
wysłany do pracy na Ukrainie. Po 5 latach wrócił
i zaczął pełnić posługę w Krynicy-Zdroju:
"W lipcu 2003 roku ks. Stanisław został skierowany do pracy na Ukrainie. Powrócił stamtąd do diecezji tarnowskiej w sierpniu 2008 roku. We wrześniu tegoż roku podjął
posługę duszpasterską w Krynicy-Zdroju"
 - napisano w oświadczeniu.
W 2010 roku pojawiło się kolejne oskarżenie wobec księdza:
"Z datą 8 stycznia 2010 roku zostało złożone do kurii diecezjalnej
nowe zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez ks. Stanisława
. Zawiadomienie zostało złożone w formie pisemnej na wyraźną sugestię ówczesnego Kanclerza kurii, który wcześniej kontaktował się już z Pokrzywdzonym. Jego historia została szeroko opisana w wymienionej wyżej publikacji ks. Isakowicza-Zaleskiego. Złożenie wspomnianego zawiadomienia zbiegło się z podróżami zagranicznymi ówczesnego Biskupa Tarnowskiego, który w styczniu składał wizytę najpierw w Niemczech, później w Rzymie, zaś w lutym, jako Przewodniczący Komisji ds. Misji KEP, odbywał podróż misyjną do Rwandy i Burundi. Były to wyjazdy służbowe. Po powrocie do diecezji zlecił przeprowadzenie dochodzenia wstępnego w zgłoszonej sprawie" - przekazano w oświadczeniu.
Po przeprowadzeniu postępowania biskup tarnowski Wiktor Skworc w 2010 roku dekretem zawiesił ks. Stanisława w czynnościach kapłańskich. Ksiądz otrzymał
polecenie zamieszkania w Domu Księży Emerytów
:
"W dniu 19 lutego 2010 roku wezwano podejrzanego, zaś 3 marca 2010 roku odbyło się jego przesłuchanie. W wyniku uzyskanych informacji biskup tarnowski Wiktor Skworc dekretem z dnia 13 marca 2010 roku zawiesił ks. Stanisława w czynnościach kapłańskich.
Między innymi została mu zawieszona jurysdykcja do udzielania sakramentu pokuty oraz głoszenia słowa Bożego,
a także otrzymał zakaz jakiejkolwiek pracy z dziećmi i młodzieżą (ten zakaz nigdy nie został odwołany). Otrzymał też polecenie zamieszkania w Domu Księży Emerytów" - napisano w oświadczeniu.
Akta sprawy zostały przekazane do watykańskiej Kongregacji Nauki Wiary, która poleciała przeprowadzenie procesu karno-administracyjnego. W 2013 roku stwierdzono winę Stanisława P. Na księdza
nałożono szereg kar
:
"Po zakończeniu procesu, w dniu 10 czerwca 2013 r. został wydany dekret skazujący, stwierdzający winę ks. Stanisława oraz nakładający na niego szereg kar (m.in.: 10-letni zakaz sprawowania sakramentów świętych i przepowiadania słowa Bożego -– z wyjątkiem celebrowania Eucharystii w Domu Księży Emerytów; całkowity i
bezterminowy zakaz katechizowania oraz pracy z dziećmi i młodzieżą
; zakaz przyjmowania urzędów kościelnych; zobowiązanie do poddania się terapii)" - informuje kuria.
Ksiądz Stanisław P.
nie stosował się jednak do nałożonych kar,
w związku z tym ostatecznie zdecydowano się na nałożenie na księdza kary
suspensy
:
"Faktem jest, że ks. Stanisław złamał kilkakrotnie nałożony na niego zakaz sprawowania Mszy świętej poza Domem Księży Emerytów. Za każdym razem, gdy docierała o tym informacja do władz kościelnych, był on konsekwentnie pisemnie upominany. Ponieważ nie odniosło to zamierzonego efektu, ostatecznie została nałożona na niego kara suspensy" - napisano w oświadczeniu.
"Aktualnie, Kongregacja Nauki Wiary w piśmie z 2 lipca 2020 roku nakazała -  na skutek zawiadomienia złożonego przez Biskupa Tarnowskiego - prowadzenie kolejnego procesu karno-administracyjnego w sprawie ks. Stanisława. O możliwości popełnienia
przestępstwa przez duchownego podczas jego posługi na Ukrainie
(lata 2003-2008) poinformował diecezję tarnowską Biskup kamieniecko-podolski. Po zakończeniu dochodzenia wstępnego akta sprawy (w dniu 27 czerwca 2019 roku) zostały przekazane do Kongregacji Nauki Wiary. Oskarżonemu grożą surowe kary, nie wyłączając wydalenia ze stanu duchownego. Delegat Biskupa Tarnowskiego ds. wykorzystywania seksualnego małoletnich złożył również w sprawie ks. Stanisława zawiadomienie do polskich organów ścigania" - dodano.
Na koniec kuria w oświadczeniu skierowała
przeprosiny do Osób Pokrzywdzonych i ich rodzin
:
"Kierujemy słowa przeproszenia, zwłaszcza do Osób Pokrzywdzonych i ich rodzin, a także wyrażamy żal, iż sprawa zgłoszona w roku 2002 nie została doprowadzona do końca. To nie powinno się nigdy zdarzyć. Mamy świadomość tego, że fakt ten rzutuje negatywnie na zaufanie co do prowadzenia innych spraw. Pragniemy jednak zapewnić, że zarówno sprawa zgłoszona w roku 2010, która była przedmiotem procesu zakończonego w roku 2013, jak i wszystkie późniejsze sprawy były i są podejmowane oraz prowadzone z wielką dbałością i należytym wyczuleniem na dobro Pokrzywdzonych. Żywimy głębokie przekonanie, że tylko pójście drogą poznania pełnej prawdy może doprowadzić do rzeczywistego wyzwolenia. Dlatego też
zwracamy się z usilną prośbą i zachętą, aby wszelkie Osoby Pokrzywdzone
a także ci, którzy posiadają jakąkolwiek wiedzę zarówno w sprawie przedstawionej w tym komunikacie, jak i w każdej innej ewentualnej sprawie,
skontaktowały się z Delegatem Biskupa Tarnowskiego ds. wykorzystywania seksualnego małoletnich
" - napisano w oświadczeniu.
Zobacz też:

Hej, jesteś na Donald.pl

Jesteśmy niezależnym portalem, który sprawdza informacje i podaje ich źródła. Piszemy o ciekawych i ważnych wydarzeniach, o ludziach i o popkulturze. Walczymy o więcej dystansu i zdrowego rozsądku w polskich mediach.

 

Chcesz nam pomóc zmieniać polskie media? Przeczytaj nasz manifest na Patronite: https://patronite.pl/donaldpl

STRONA GŁÓWNA »
NAJLEPSZE KOMENTARZE TYGODNIA