Logo
  • DONALD
  • RADNY Z RADOMIA POKŁÓCIŁ SIĘ Z TRENEREM RADOMIAKA O STAN MURAWY, NA SZCZĘŚCIE TYLKO SIĘ POBILI

Radny z Radomia pokłócił się z trenerem Radomiaka o stan murawy, na szczęście tylko się pobili

09.03.2026, 16:00
fot. Wikimedia Commons, https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Stadion_im._Braci_Czachor%C3%B3w.jpg / X @WeszloCom, @Sportowy_Kanal
W niedzielę w Radomiu doszło do
kłótni z udziałem trenera Radomiaka Goncale Feio i miejskiego radnego Dariusza Wójcika.
Mężczyźni mieli obrażać siebie nawzajem i obwiniać za porażkę klubu, a w pewnym momencie radny miał uderzyć trenera w twarz. On sam twierdzi, że było to jedynie "muśnięcie w policzek". W sprawie interweniowała policja. Tymczasem z ustaleń serwisów sportowych wynika, że Feio domaga się w związku z tym natychmiastowego rozwiązania kontraktu. 
Do incydentu doszło w niedzielę po
porażce Radomiaka z GKS Katowice 0 do 1.
Z relacji serwisu weszlo.com wynika, że Dariusz Wójcik, radny Radomia, który niedawno został wydalony z PiS, krytycznie komentował grę Radomiaka, co usłyszał trener Goncale Feio. Ten z kolei miał
irytować się na stan murawy.
Dyskusja między mężczyznami przeniosła się na klubowy korytarz. Tam doszło do ostrej wymiany zdań, po której Wójcik miał uderzyć trenera. 
Na miejsce przyjechała policja wezwana przez żonę trenera. 
- W niedzielę około godziny 17:00 dyżurny Komendy Miejskiej Policji w Radomiu otrzymał
zgłoszenie dotyczące naruszenia nietykalności
przy ulicy Struga. Na miejscu interweniowali policjanci. Ze wstępnych ustaleń wynika, że między dwoma mężczyznami doszło do wymiany zdań. Potem 57-latek miał uderzyć w twarz 36-latka - przekazał młodszy aspirant Piotr Pokorski z zespołu prasowego komendy wojewódzkiej w Radomiu w rozmowie z TVP Sport. 
- Czy istnieje zapis zdarzenia zarejestrowany przez monitoring? To wszystko będzie ustalane.
Policjanci przyjęli zawiadomienie od pokrzywdzonego i ustalają przebieg zdarzenia.
Materiały w tej sprawie zostaną przekazane do prokuratury celem oceny prawno-karnej - dodał. 

Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.

Swoją wersję wydarzeń radny Wójcik przedstawił w rozmowie z serwisem weszlo.com, w której przyznaje, że między nim a trenerem doszło do scysji. Jak tłumaczy, "lekko musnął trenera w policzek".
- Wychodzę z loży i trener do mnie mówi:
"Jak to boisko przygotowałeś, sku***synu?"
. Przepraszam, że bluźnię, ale tak było. W nerwach się schowałem, byłem zszokowany. Wróciłem do loży. Później jak czekałem na swoje dziecko na korytarzu, myślałem, że trener jest u siebie w pokoju i że już nie będę miał okazji go spotkać. A on skądś szedł. Ja do niego krzyknąłem, że nie życzę sobie, żeby mnie nazywał sku***synem, bo moja mama nie była taką panią.
I on zaczął się zbliżać, coś mi tłumaczyć
- relacjonuje.
- Zbliżył się tak blisko, że 
myślałem, że chce mnie uderzyć głową
. Odruchowo zasłoniłem się ręką, ale niestety byliśmy bardzo blisko siebie i 
lekko musnąłem trenera Feio w policzek.
Wiem, że to się nie powinno zdarzyć, ale to była prowokacja i moje zachowanie odbieram jako reakcję obronną na to, co zrobił pan trener - wyjaśnia Wójcik.
Radny przekazał również, że w sprawie złożył zeznania na policji, gdzie został też przebadany alkomatem. Incydent nazywa "niefortunnym zdarzeniem". Twierdzi, że przeprosił już trenera, ale sprawa prawdopodobnie skończy się w sądzie. 
-
Poczekam na wyrok. Mam swoich świadków, ludzie słyszeli, jak mi ubliżano.
Radny opowiada też, że współpraca z trenerem Feio może być "traumatycznym przeżyciem".
-
Obelgi są na porządku dziennym
. No i ja przeżywałem traumę w związku z tą pracą, ponieważ on mnie obciążał, że ja odpowiadam za boisko w klubie, co nie jest prawdą, gdyż obiekt jest Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji. Różne awantury mi robił: o jacuzzi, płytę treningową na Narutowicza, teraz o tę główną,
ona rzeczywiście jest w fatalnej kondycji
, ale po pierwsze trudno mi za to wziąć odpowiedzialność, po drugie niestety na warunki atmosferyczne nie ma się wpływu - mówi. 
- Nie bez powodu odeszło dwóch kierowników drużyny, oni też byli obrażani. Wszyscy też pamiętamy, co działo się w Motorze, gdzie Feio potrafił zaatakować prezesa tacką. Niestety u trenera obelgi są na porządku dziennym. On jest dobrym szkoleniowcem, ale jego charakter to duży problem.
Sam Feio nie skomentował sprawy. Z informacji dziennikarza Przeglądu Sportowego Łukasza Olkowicza wynika natomiast, że w związku z incydentem
będzie domagał się natychmiastowego rozwiązania kontraktu
i nie zamierza pojawić się na najbliższym treningu. 

Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.

Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.

 

Hej, przypominamy tylko:

1. Szanujemy nawet ostrą dyskusję i wolność słowa, ale nie agresję. Przemocowe treści będą usuwane.

2. W komentarzach można swobodnie używać embedów z mediów społecznościowych.

3. Polecamy założenie konta, dzięki temu możesz zobaczyć wszystkie swoje dyskusje w jednym miejscu i dodać coś (👉 Sortownia), co trafi na stronę główną.

4. Jeżeli chcesz Donalda bez reklam, dołącz do naszych patronów: https://patronite.pl/donaldpl

STRONA GŁÓWNA »
NAJLEPSZE KOMENTARZE TYGODNIA