, który wcześniej nazwał go "trybikiem" w "realizacji niemieckiego planu podboju Europy". Były premier stwierdził m.in., że Kurski był " pod parasolem jedynie prezesa Jarosława Kaczyńskiego".
Po rozłamie w PiS Mateusz Morawiecki i jego współpracownicy znaleźli się na celowniku polityków PiS, którzy publicznie krytykują ich działania. Dużym echem odbiły się m.in. wypowiedzi Jacka Kurskiego.
- Prawo i Sprawiedliwość, ostoja polskiej niepodległości, ma być rozwalone w wyniku realizacji niemieckiego planu podboju Europy.
Morawiecki jest tutaj żałosnym trybikiem
, żeby to zrobić - mówił Kurski na antenie Telewizji Republika.
Kryzys w PiS nazwał
"obrzydliwą akcją rozłamową"
, krytykował też Morawieckiego za to, że w 2010 roku, kiedy doszło do katastrofy smoleńskiej, brał udział w pracach Rady Gospodarczej przy rządzie Donalda Tuska.
- Przez dwa lata przemysłu pogardy, kiedy pod krzyżem przypalano kobiety papierosami, kiedy ustawiano z puszek po piwie krzyż, to wtedy Morawiecki przez dwa lata siedzi u Tuska i się słowem nie odzywa - mówił Kurski.
- Morawiecki zawsze był człowiekiem establishmentu. Do czasu przyjścia na gotowe do PiS, był zawsze człowiekiem drugiej strony. Dziś Morawiecki ma problemy z prawem i z zarzutami i dlatego na zlecenie Tuska próbuje rozbić Prawo i Sprawiedliwość - dodał.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Były premier już wcześniej zamieścił na X wpis odnoszący się do słów Kurskiego.
"To już tylko profilaktycznie wyjaśnię: nie mam też nic wspólnego z podyktowaniem rzutu karnego dla Austrii w meczu Polska - Austria przez Howarda Webba. Patrząc na tempo, w jakim niektórzy frustraci i etatowi intryganci produkują kolejne teorie, uznałem, że lepiej uprzedzić fakty" - napisał.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Wczoraj skomentował też słowa Kurskiego na
antenie Kanału Zero.
- Rzeka złej krwi płynie po drugiej stronie - stwierdził, odnosząc się do otwartego konfliktu z politykami PiS. - Z naszej strony od czasu do czasu też ktoś da upust swojej frustracji i niechęci, ale ja staram się nie odpowiadać nienawiścią na nienawiść ani frustracją na frustrację. Staram się patrzeć w przyszłość - mówił.
Dodał, że słowami Kurskiego wcale nie jest zaskoczony.
-
Ja się bardzo cieszę, że pan Kurski stał się twarzą PiS-u, ponieważ widzę reakcje w internecie.
Rozumiem, że każda partia, żeby przegrać, to musi mieć swojego Jacka. Platforma miała Jacka Murańskiego, a jeśli PiS bierze sobie na sztandary takiego Jacka, to tylko przyklasnąć - powiedział.
Dopytywany o pozycję Kurskiego, który w czasie jego rządów był prezesem TVP, Morawiecki odparł, że z jego perspektywy Kurski był
"absolutnie pod parasolem jedynie prezesa Jarosława Kaczyńskiego"
. Przekonywał, że sam był sceptycznie nastawiony do roli Kurskiego.
- Mi się ta propaganda nigdy nie podobała i dawałem temu wyraz na wielu forach, zwłaszcza wewnętrznych. Publicznie też dawałem temu wyraz, za co spotykała mnie zemsta ze strony pana Kurskiego. (...)
Przedstawiał mnie w bardzo takim niekorzystnym świetle
- powiedział.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Morawiecki przekazał, że na dziś wieczór zwołał
spotkanie
członków stowarzyszenia Rozwój Plus. Wcześniej ma odbyć się posiedzenie Komitetu Politycznego PiS, podczas którego on i jego współpracownicy mają zostać formalnie wydaleni z partii. Były premier potwierdził, że jeśli do tego dojdzie, założy prawdopodobnie
własny klub parlamentarny.
Zaakceptuj pliki cookies Google, aby odtworzyć wideo z YouTube.
Hej, przypominamy tylko:
1. Szanujemy nawet ostrą dyskusję i wolność słowa, ale nie agresję. Przemocowe treści będą usuwane.
2. W komentarzach można swobodnie używać embedów z mediów społecznościowych.
3. Polecamy założenie konta, dzięki temu możesz zobaczyć wszystkie swoje dyskusje w jednym miejscu i dodać coś (👉 Sortownia), co trafi na stronę główną.