Nie zawsze kradzież popłaca, a ta sytuacja pokazuje to dobitnie. Pewien
rosyjski żołnierz ukradł parę słuchawek AirPods
marki Apple z domu Vitaliego Semenetsa w Hostomelu. Złodziej najprawdopodobniej nie wiedział, że taki sprzęt można z łatwością namierzyć dzięki wbudowanemu nadajnikowi.
Julia Skripka-Serry, ukraińska analityczka powiązana z kolektywem Anonymous, udostępniła na Twitterze wpis, że
słuchawki wyemigrowały z Irpienia do Biełgorodu graniczącego z Ukrainą
.
"Nie potrzeba już nawet wywiadu" - dodała.
Wpis został podany dalej przez analityczkę zagrożeń Lesley Carhart aka hacks4pancakes z firmy Dragos zajmującej się cyberbezpieczeństwem przemysłowym.
"Kiedy żołnierze plądrują rzeczy, które można śledzić w Find My i zabierają je do swojej bazy" - napisała:
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Semenets powiedział w rozmowie z The Times of London, że szybko zorientował się, że może śledzić ruchy sił rosyjskich dzięki aplikacji Apple do namierzania lokalizacji sprzętu. Dzięki temu zaobserwowano, że wojska wycofały się z początkowego planu ataku na Kijów, przekroczyły granicę z Białorusią i ostatecznie dotarły do Biełgorodu, gdzie Rosja gromadzi wojska do szturmu na wschodni region Donbasu.
Zobacz też:
Hej, przypominamy tylko:
1. Szanujemy nawet ostrą dyskusję i wolność słowa, ale nie agresję. Przemocowe treści będą usuwane.
2. W komentarzach można swobodnie używać embedów z mediów społecznościowych.
3. Polecamy założenie konta, dzięki temu możesz zobaczyć wszystkie swoje dyskusje w jednym miejscu i dodać coś (👉 Sortownia), co trafi na stronę główną.