
Fot.: East News
Jak podaje Politico,
Emmanuel Macron
miał stwierdzić, że Unia Europejska powinna rozważyć działania odwetowe wobec amerykańskiego sektora cyfrowego. Tym samym prezydent Francji nawiązał do stanowiska
Donalda Trumpa
, który zapowiedział wprowadzenie dodatkowych ceł wobec krajów, w których obowiązuje podatek cyfrowy.
Politico przekazało, że Macron miał rozmawiać o ostatnich wypowiedziach Trumpa w środę na spotkaniu z rządem. Chodzi m.in. o stanowisko, kiedy amerykański prezydent powiedział, że firmy technologiczne ze Stanów Zjednoczonych nie są już
światową "skarbonką"
ani
"popychadłem"
.
W odpowiedzi na te słowa francuski prezydent miał powiedzieć ministrom, że
"Europa nie powinna wykluczać tego, by przyjrzeć się sektorowi cyfrowemu"
. Zwrócił on również uwagę na to, że Unia Europejska ma duży deficyt w handlu z USA w sferze usług.
Źródło zbliżone do francuskiego prezydenta przekazało Politico, że Macron uważa, że należy zbadać możliwe działania odwetowe wobec amerykańskich platform cyfrowych. Chodzi o przedsiębiorstwa takie jak Google, Meta czy X.
Jak dowiedzieli się dziennikarze, przywódca Francji ma porozmawiać na ten temat temat z kanclerzem Niemiec Friedrichem Merzem podczas dwudniowej wizyty Merza we Francji. Jeszcze w lipcu Macron oświadczył, że porozumienie zawarte z Trumpem przez
Ursulę von der Leyen
nie jest wystarczające.
W poniedziałek
Trump zagroził cłami i ograniczeniem dostępu do zaawansowanych amerykańskich technologii
państwom, które stosują
podatki bądź regulacje cyfrowe
. Wzbudziło to obawy o powrót do wojny handlowej, którą miało zakończyć niedawne porozumienie dotyczące ceł, zawarte z inicjatywy szefowej Komisji Europejskiej. Zakłada ono maksymalny limit ceł dla unijnych eksporterów na większość towarów w wysokości 15 proc.
Argumentując swoje stanowisko, Trump powiedział, że amerykańskie firmy technologiczne nie są już światową "skarbonką" ani "popychadłem". Następnie opublikował post na platformie Truth Social, w którym napisał, że
Ameryce należy okazać szacunek
. Zagroził, że państwa, które tego nie zrobią, zmierzą się z
konsekwencjami
.
Komentując te słowa, rzeczniczka Komisji Europejskiej Paula Pinho powiedziała, że
unijne regulacje rynku cyfrowego nie były częścią rozmów handlowych
ze Stanami Zjednoczonymi. - Wielokrotnie powtarzaliśmy, że jest to suwerenne prawo UE i jej państw członkowskich do regulowania działalności gospodarczej na własnym terytorium, zgodnie z naszymi demokratycznymi wartościami - przekazała.