
Fot. Unsplash/ East News
Jak pokazują dane europejskiego serwisu ds. zmiany klimatu Copernicus, sierpień tego roku bał
najgorętszym miesiącem w historii globalnych pomiarów
temperatury. Światowe temperatury zaczynają zbliżać się do granicy wyznaczonej w ramach Porozumienia paryskiego.
W sierpniu średnia temperatura wyniosła
16,96°C przy powierzchni
. Oznacza to wynik o 1,65°C wyższy niż
średnia z całego XIX wieku
. Oznacza to wyrównanie rekordu ustanowionego w lipcu 2023 roku.
W 2015 roku, w ramach
Porozumienia paryskiego
, ustalono, że nie można dopuścić do wzrostu długoterminowej
średniej temperatury o 1,5°C
w stosunku do czasu przed epoką przemysłową. Sierpniowy wzrost o 1,65°C jest tylko wzrostem miesięcznym, więc nie oznacza on jeszcze porażki Porozumienia, jednak przybliża nas do wyznaczonej w 2015 roku granicy. Obecnie długoterminowy wzrost temperatury na Ziemi
wynosi około 1,4°C
.
Rekordowe temperatury widać zarówno w miastach, gdzie infrastruktura niejednokrotnie
nie wytrzymywała upałów
i dochodziło chociażby do odkształceń szyn, jak i na wsiach, gdzie upały wywołały susze, które
negatywnie wpłynęły na rolnictwo
. Europę trawiły też
pożary
, które objęły m.in. Francję, Portugalię czy Włochy.
Dodatkowo Polacy mogą już niedługo odczuć skutki rekordowego
El Niño
, czyli zjawiska pogodowego, które wywołuje upały w strefie równikowej Pacyfiku. Jego pojawienie się może negatywnie wpłynąć na
uprawy m.in. kawy i ryżu
, przez co produkty te prawdopodobnie podrożeją.