"W dniu 10.07.2026 Dolnośląski Wojewódzki Konserwator Zabytków wydał decyzję kończącą postępowanie administracyjne w sprawie wpisu do rejestru zabytków wsi Ostaszów, obejmując ścisłą ochroną konserwatorską historyczny układ ruralistyczny" - poinformował we wpisie na Facebooku.
Jak argumentuje Gibski, wartości historyczne i artystyczne wsi są "ponadnormatywne" i nie podlegają dyskusji. Dodał, że wartości kulturowe Ostaszowa zostały opracowane w ciągu kilku lat przez
Narodowy Instytut Dziedzictwa
.
Eksperci uznali, że to jedyna taka miejscowość w regionie zachowana w niemal
"oryginalnej formie wraz z wyjątkową, jednorodną, historyczną architekturą"
.
Konserwator Zabytków podkreśla, że proces wpisania wsi do rejestru zabytków przeprowadzono bez zbędnej zwłoki i wzięto pod uwagę wszystkie wnioski dowodowe zgłaszane przez strony postępowania.
Zaakceptuj pliki cookies Meta (Facebook), aby zobaczyć ten post.
Innego zdania są jednak
mieszkańcy Ostaszowa
. Na facebookowym profilu Ostaszów - Wioska w Dechę sołtys miejscowości,
Sylwia Mazur
, opublikowała oświadczenie, w którym poinformowała, że
sprzeciw wobec decyzji był jednogłośny
. Jak przekazała, z decyzją Dolnośląskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków nie zgadzali się nie tylko mieszkańcy, ale także radni Gminy Przemków, burmistrz Przemkowa oraz starosta polkowicki.
We wpisie podkreślono również, że Daniel Gibski przez cztery miesiące nie spotkał się ani z radnymi, ani z burmistrzem Przemkowa, ani z mieszkańcami sprzeciwiającymi się wpisaniu Ostaszowa do rejestru zabytków.
Sołtys zapowiedziała, że gmina będzie walczyć o
zmianę decyzji
. Poinformowała również, że sprawa trafi na drogę sądową.
"Przed nami wieloletnia batalia sądowa, ale nie poddamy się.
Będziemy walczyć do końca. Wierzymy, że o 42 domach w Ostaszowie powinni decydować ich mieszkańcy, a nie szkodliwi urzędnicy
" - napisano.
Jak przekazano, mieszkańcy obawiają się, że wpis do rejestru zabytków sprawi, że prowadzenia wszelkich
prac budowlanych i remontowych
będzie niemożliwe, bądź znacząco utrudnione ze względu na konieczność konsultowania zmian ze służbami konserwatorskimi.
Zaakceptuj pliki cookies Meta (Facebook), aby zobaczyć ten post.
We wcześniejszym wpisie Daniel Gibski odniósł się również do krytycznych głosów. Podkreślił, że służby konserwatorskie deklarują współpracę z mieszkańcami oraz wypracowanie zasad postępowania przy remontach i inwestycjach zgodnie z przepisami o ochronie zabytków.
"Nie należy podzielać aferalnej narracji, mówiącej o skansenie, niemożności remontowania, blokowaniu inwestycji przez wpis do rejestru zabytków itp. -
obiekty od lat poddawane są pracom remontowym
, a ścisła ochrona konserwatorska, oprócz potwierdzenia wyjątkowych wartości Ostaszowa, pozwoli zapobiec niewłaściwym działaniom wobec zabytku, jak np. udokumentowane próby lokalizacji zabudowy szeregowej w centrum wsi" - dodaje we wpisie.
Jak podkreślił, na Dolnym Śląsku do rejestru zabytków wpisane są układy ruralistyczne także
innych miejscowości
, m.in. Brzostowa, Starej Góry, Udanina, Goszczy i Wambierzyc. Jego zdaniem nie jest to więc sytuacja wyjątkowa. Dodał również, że wpis do rejestru nie uniemożliwia mieszkańcom przeprowadzania remontów ani nie hamuje rozwoju miejscowości.
Zobacz też:
Hej, przypominamy tylko:
1. Szanujemy nawet ostrą dyskusję i wolność słowa, ale nie agresję. Przemocowe treści będą usuwane.
2. W komentarzach można swobodnie używać embedów z mediów społecznościowych.
3. Polecamy założenie konta, dzięki temu możesz zobaczyć wszystkie swoje dyskusje w jednym miejscu i dodać coś (👉 Sortownia), co trafi na stronę główną.