
fot. IMAGO/UWE KRAFT/Imago Stock and People/East News
Niemieckie
Federalne Stowarzyszenie Żeglugi Śródlądowej
alarmuje, że niski poziom wody na jednym z kluczowych odcinków Renu może doprowadzić do całkowitego wstrzymania żeglugi towarowej na rzece.
Jak przekazał dyrektor stowarzyszenia
Jens Schwanen
w rozmowie z gazetą
Rheinische Post
, poziom wody na
stacji pomiarowej w Kaub
- będącej jednym z najważniejszych punktów dla żeglugi na środkowym Renie i jednym z jego najpłytszych odcinków - może wkrótce spaść do wartości
jednocyfrowych
z powodu braku opadów.
Schwanen alarmuje, że jeśli do tego dojdzie, żegluga towarowa oraz rejsy wycieczkowe mogą stać się niemożliwe. Problem może objąć znaczną część, a nawet całą długość Renu.
- Żegluga handlowa nie będzie już w stanie transportować towarów w regionie przy tak niskim poziomie wody. To samo dotyczy jednodniowych rejsów i rejsów wycieczkowych.
W zasadzie Ren nie będzie już żeglowny na całej swojej długości i tym samym podzieli się na dwie części
- powiedział Schwanen.
Przedstawiciel stowarzyszenia jednocześnie podkreślał, że statki mogą płynąć od portów w Holandii do północnej części niemieckiego Renu. Z kolei na południu ruch przeniesie się na dopływy rzeki, w tym na Men, Mozelę, Neckar oraz Kanał Men-Dunaj.
Jak informuje serwis DW, niski poziom wody w rzekach sprawił, że niektóre z niemieckich krajów związkowych
tymczasowo zniosły zakaz ruchu dla ciężarówek w niedziele i święta
.
Komunikat w tej sprawie wydały ministerstwa z Nadrenii Północnej-Westfalii, Dolnej Saksonii, Nadrenii-Palatynatu oraz Kraju Saary. Przekazano, że tymczasowe zniesienie zakazu ma ułatwić organizację niezbędnych transportów zastępczych drogami lądowymi, a także zapobiec rozbieżnościom w przepisach obowiązujących w poszczególnych landach.
Jak wyjaśniono, z powodu niskiego poziomu wody w rzekach część statków towarowych może obecnie pływać jedynie z
ograniczonym ładunkiem
. Dlatego czasowe zniesienie zakazu ruchu ciężarówek w niedziele i święta ma umożliwić przeniesienie części transportu towarowego z rzek i kanałów na drogi.
Sprawę skomentowało również Federalne Stowarzyszenie Niemieckiego Przemysłu. Organizacja ponownie przekazała gazecie
Rheinische Post
swoje stanowisko, podkreślając, że z zadowoleniem przyjmuje decyzję niemieckich władz.
- Przeniesienie transportu towarów na szyny i drogi w okresie niskiego poziomu wody może złagodzić skutki tej sytuacji i ustabilizować łańcuchy dostaw - skomentował wiceprezes BDI.
"W tym celu
potrzebne są większe inwestycje w infrastrukturę transportową odporną na zmiany klimatu
, szybsze procedury planowania i wydawania zezwoleń, a także wystarczająca liczba pracowników w właściwych organach" - cytuje jego słowa gazeta.
Zniesienie zakazu już obowiązuje i będzie trwać do 31 sierpnia.