Logo
  • DONALD
  • ROZMAWIAMY Z KASIĄ BABIS O 2137, PASTACH, ŚMIESZKOWEJ KULTURZE INTERNETU I JEJ PODCAŚCIE DLA AUDIOTEKI

Rozmawiamy z Kasią Babis o 2137, pastach, śmieszkowej kulturze internetu i jej podcaście dla Audioteki

19.10.2022, 11:25
Kasia Babis
jest rysowniczką, w internecie znana jako Kiciputek lub Kittypat, bo niektóre dzieła zyskały popularność międzynarodową, współpracowała z
The Nib
i
The New Yorker
. Udzielała się politycznie i aktywistycznie, jest też autorką popularnej serii "Dziady Polskiej Fantastyki".
Kasia nagrywa teraz podcast dla Audioteki, w którym analizuje fenomeny internetu i zwiedza jego historyczne zakątki - od wczesnego youtuba, naszą klasę i demotywatory, przez 4chana i jebawki aż po forum klubu seniora. Każdy odcinek to analiza jednego fenomenu.
Podcastu można
posłuchać na Audiotece
.
donald.pl: Teraz robisz podcast, ale jesteś znana jako artystka i udzielasz się jako aktywistka. Sama jak się przedstawiasz? Jako "internetowa osobowość"? 
Kasia: Najczęściej mówię, że jestem rysowniczką, albo autorką komiksów, bo tym głównie się zajmuję, już od dziesięciu lat. Czasami robię skok w bok, zostaję polityczką, aktywistką, youtuberką, czasem zrobię jakiś podcast, a jutro, kto wie, dlaczego by nie, oddam się pracy społecznej i będę ot, choćby sadzić marchew. Ale moim głównym źródłem utrzymania było zawsze rysowanie, zazwyczaj komiksów. 
donald.pl: Czy polska kultura memowa jest oparta na kontrze? Od papieżowej, przez pastę o Fanatyku Wędkarstwa po wiele innych, ten humor prawie zawsze wydaje się być na przekór czemuś.
Kasia: Chyba nie tylko memowa. Mam wrażenie, że wszystkie największe wytwory polskiej kultury powstały w ramach jakiegoś oporu albo protestu, ale może też nie jestem najbardziej kompetentną osobą do stawiania takich śmiałych diagnoz. Humor zazwyczaj dobrze działa w kontrze, kiedy można go wymierzyć przeciwko jakimś dogmatom albo autorytetom. Na przykład takim jak Karol Wojtyła (papieżowa), albo nasi starzy (Fanatyk). Ale ja najbardziej lubię te polskie memy, które biorą się z tych bardziej miękkich i odsłoniętych części naszej natury - na przykład Smutny Nosacz albo Smacznej Kawusi. Nie pogardzę też dobrą hanuszką. Ale o tym wszystkim też będzie w podcaście.
donald.pl: Może wyjaśnij, co to jest hanuszka, bo to chyba nie takie oczywiste dla wszystkich.
Kasia: Za wiki: "Hanuszki - internetowe memy tworzone w formie demotywatorów, posiadające w sobie grę słowną połączoną z nutą bezsensownej ironii, abstrakcji, wykrzyknienia, bądź żartobliwą obrazą znanej marki, czy osoby, z wykorzystaniem jej nazwy czy imienia". Na przykład taka:
donald.pl: Próbowałaś kiedyś tłumaczyć obcokrajowcowi, dlaczego 2137 jest żartem samym w sobie? Da się?
Kasia: Mam nadzieję, bo będę dokładniej omawiać ten fenomen w moim komiksie, który wyjdzie w Stanach w 2024 roku. Będzie tam trochę tłumaczenia Polski światu, głównie tych elementów, które ukształtowały moje pokolenie - zabaw na trzepaku, piwnicznych szatni szkolnych, giertychowskich mundurków, cienia Transformacji no i również oporu wobec kultu Papieża Polaka. Na razie mam wrażenie, że może się udać. Z testów na zagranicznych znajomych wynika, że bardzo szybko podłapują fenomen papieżowej i nawet sami chętnie inicjują śpiewanie
Barki
donald.pl: Jakiego odcinka nie zrobiłaś, ale chciałabyś?
Kasia: Od jakiegoś czasu fascynuje mnie świat niszowych grup tematycznych na Facebooku, na przykład takich o organizowaniu ślubów, urządzaniu mieszkań, szydełkowaniu, albo kulinarnych. Zbiera się na nich często niesamowicie szeroki przekrój Polaków z najróżniejszych zakątków kraju, z różnych klas społecznych, backgroundów, o skrajnie różnych przekonaniach i doświadczeniach. I zazwyczaj dzieje się tak, że prowadzi to do spektakularnych potyczek na komentarze pod najbardziej banalnymi pretekstami, jakie można sobie wyobrazić.
donald.pl: Dlaczego?
Nie mogę wyjść z podziwu, jak kwieciście ludzie potrafią się kłócić o to, czy do mizerii dodaje się cukier. Jednak nie zrobiłam tym odcinka, bo po pierwsze, nie jestem pewna, czy ktoś jeszcze podziela moją pasję do niszowych grupek na fejsie. A po drugie, jak będzie można dowiedzieć się z odcinka pod tytułem "Smacznej Kawusi" - komunikacja z administratorami i użytkownikami grup facebookowych bywa… wyzwaniem. 
donald.pl: No to powodzenia, jesteśmy ciekawi efektów. Tymczasem: dlaczego władzy wychodzą kampanie wyborcze, ale nie wychodzą żarty? "Studio Yayo", "Ucho Rafała", inne próby?
Kasia: Władzy generalnie wiele rzeczy związanych z kulturą nie wychodzi, pewnie dlatego, że uwielbia wciskać gdzie się da różnych swoich zasłużonych kumpli, działaczy czy sympatyków, którzy niekoniecznie mają przy okazji talent albo poczucie humoru. Ale w ogóle ciężko jest żartować siedząc na najwyższych szczeblach władzy, bo nie ma się nad sobą nikogo, w kogo można by ten humor wymierzyć, a celowanie w tych niżej zawsze jakoś słabo wypada.
donald.pl: Ale właściwie dlaczego? Mają specjalistów, studia, sprzęt, to powinien być sukces?
Kasia: Niezależnie od tego, jak bardzo będą przekonywać, że tak naprawdę rządzą nami feministki, mniejszości etniczne czy elgiebety, to nikt, choćby był bardzo uprzedzony, tego nie kupi. Bo wszyscy, niezależnie od przekonań, jednak mają oczy. Oprócz tego zostaje im więc podszczypywanie polityków opozycji, a to z kolei temat, z którym ciężko się utożsamić. 
donald.pl: Poza klasyką internetu nadążasz za współczesnym internetem? Czym przede wszystkim różni się nasz stary internet od świata TikToka i Discorda?
Kasia: Discord dla mnie nie różni się niczym od czatów, na których przesiadywaliśmy ze znajomymi, kiedy byłam nastolatką. Tylko że wtedy sami sobie pisaliśmy takie czaty i pewnie miały przez to mniej funkcji, ale podobnie się tam wygłupialiśmy, memowaliśmy i umawialiśmy na granie w rpgi.
donald.pl: Ok, to Gadu-Gadu na sterydach, a TikTok?
Kasia: TikTok to, mam wrażenie, zupełnie inny fenomen. Tak sprawnego algorytmu dobierającego treści pod użytkownika nigdy wcześniej nie było. Właściwie każdy ma zupełnie innego TikToka, a trendy, które wydają się popularne, mogą tak naprawdę docierać do bardzo konkretnej, zamkniętej bańki odbiorców. To oczywiście budzi niepokój, ale z drugiej strony, może być początkiem zupełnie nowego modelu socjal mediów, takiego, w którym influencerzy stracą na znaczeniu.
donald.pl: Bo? I czy to źle?
Kasia: Bo kiedy treści nie są dobierane na podstawie obserwowanych użytkowników, ale podsuwane przez algorytm na podstawie spersonalizowanego profilu, to nagle super popularność może zdobyć film zupełnie nieznanego użytkownika, który natychmiast po tym krótkim wybuchu zasięgów ponownie odejdzie w niepamięć. Problem w tym, że to model trudniejszy do zmonetyzowania, jest więc bardziej prawdopodobne, że algorytm zacznie wkrótce (a prawdopodobniej już to robi, tylko nie w mojej bańce) "wypychać" na przód influencerów i produkty, które reklamują. 
donald.pl: To może też sprawić, że odbiorcy poczują się oszukani?
Kasia: Okaże się. Kolejna sprawa, która mnie niepokoi, to wpływ socjal mediów nowego typu na to, jak funkcjonują nasze mózgi. Być może jest to po prostu typowa dla starzejącego się pokolenia panika moralna, ale pamiętam jeszcze czasy, kiedy przeglądając internet dochodziło się do punktu, na którym skończyło się go przeglądać poprzedniego dnia. Teraz strumień treści jest nieprzerwany i mogę nim bombardować swoje synapsy przez cały dzień, jeden piętnastosekundowy filmik po drugim. Bo nie zaszkodzi przecież kolejne piętnaście sekund. A za następnym przesunięciem palca czeka na mnie losowy fragment świata, o którym kiedyś nie miałabym prawa się dowiedzieć. Bardzo ciężko oprzeć się takiej pokusie i widzę po sobie, jak łatwo się od TikToka uzależnić. 
donald.pl: Skorzystamy z okazji i spróbujemy wyłudzić darmową konsultację. Podpowiedz nam jak śmieszkować, żeby zostać klasyką polskiego internetu.
Kasia: Najłatwiej chyba przez przypadek. Wiele z najlepszych polskich past pozostaje anonimowych, wiele z najbardziej memicznych postaci polskiego internetu zostało nimi wbrew swojej woli. Ciężko zaplanować zostanie memem. O tym jak zostać influencerem mogłabym zdradzić więcej konkretów - ale kto by to chciał. Z moich rozmów z kultowymi polskimi śmieszkami mogę na pewno wyciągnąć i przekazać dalej jeden wniosek: że warto czasem odpuścić sobie najbardziej ciętą ripostę, najlepszy pocisk czy najbystrzejszą refleksję i zaskoczyć wszystkich odsłaniając się z bardziej życzliwej, wrażliwej i po prostu wholesome strony. 


donald.pl: Jak to się w ogóle stało, że ta seria powstała? Dlaczego akurat dla Audioteki? I tak chciałaś taką zrobić?
Kasia: Nie planowałam nigdy tworzenia dla zewnętrznej platformy, własne kanały na YouTubie też zresztą jakiś czas temu zamknęłam. Ale też nigdy całkiem tego nie wykluczałam, dlatego ucieszyłam się z propozycji od Audioteki. Jeszcze przed podjęciem współpracy słuchałam tam podcastów od Orlińskiego, Orbitowskiego i Springera, bardzo polubiłam ich w takiej luźniejszej, pozaksiążkowej formie. To proces, który prowadzi twórców w ciekawe miejsca. Miałam na początku pewne wątpliwości, czy wybrany przeze mnie temat się sprawdzi, nie chciałam być tą laską, która "tłumaczy memy". Mimo wszystko stwierdziłam, że kultura internetu jest warta zgłębiania a na dodatek łączy w jedną publiczność odbiorców w różnym wieku - niektórych przyciąga nostalgią, innych ciekawością.


donald.pl: Jak myślisz, jak to będzie z podcastami? Przyjęły się na ogół przy aplikacjach z audiobookami, ale nie wydaje Ci się, że przyjdzie YouTube albo inne Spotify i wszystko to zje? Że to kolejna działka, którą zjedzą giganci i narzucą reguły?
Kasia: Ciężko się bronić przed internetowymi monopolistami. Trzeba przy tym przeskoczyć pewne przyzwyczajenia odbiorców, którzy lubią mieć cały swój ulubiony kontent pod jedną ikonką w telefonie. Wydaje mi się, że aplikacje z audiobookami wciąż tak dobrze sobie radzą, bo przyciągają trochę inny rodzaj użytkowników, nastawionych nie tylko na przypadkowe filmy podsuwane przez algorytm "żeby coś grało w tle", tylko takich, którzy szukają wartościowych treści. A platforma, która nie tylko hostuje, ale sama dokonuje selekcji materiałów i pilnuje jakości, właśnie to może im dostarczyć.
donald.pl: No to na koniec tradycyjnie prosimy o sypnięcie ulubionymi śmieszkami i kogo sama oglądasz/obserwujesz/słuchasz. 
Kasia: Chciałabym polecić konto na tiktoku
@sylvaniandrama
, na którym są kilkuminutowe, pełne twistów historyjki inscenizowane figurkami małych kotków i króliczków. Ciężko opisać ich specyficzny rodzaj humoru. A oprócz tego jak zwykle polecam chłopaków z Podcastexa, o których wszyscy chyba już słyszeli, no i jeszcze tych pisarzy, o których wspominałam wcześniej. Niewiele osób wie na przykład, że Łukasz Orbitowski też ma swój kanał na YouTube, na którym razem z Klaudią Mynarską rozmawia o filmach - nazywa się Kawał Kina. Mogliby jeszcze popracować nad jakością audio, ale mądrych to zawsze miło posłuchać.


Wywiad powstał we współpracy z Audioteką.
Do 31 października od
Audioteki
 przez
ten link
 macie 14-dniowy bezpłatny dostęp do Audioteka Klub, gdzie można znaleźć ponad 12 000 pozycji do słuchania - audiobooków, superprodukcji, audioseriali, w tym podcast "Kasia Babis tłumaczy internet" i wiele innych podcastów o współczesnych czasach. 

Dokarm kaczkę przez internet

Dzięki, że jesteś na Donald.pl. Zobacz nasz manifest na Patronite, dowiedz się co próbujemy zrobić i czy chcesz być tego częścią:

https://patronite.pl/donaldpl

* Sprawdź nasz kanał na Telegramie - codziennie wysyłamy tu najważniejsze wiadomości: https://t.me/donaldplnews

STRONA GŁÓWNA »
NAJLEPSZE KOMENTARZE TYGODNIA