. Zyskały one popularność głównie wśród przedstawicieli pokolenia Z. Popularnym motywem takich aplikacji jest
zamawianie jedzenia
. Działają one w ten sposób, że użytkownik przegląda menu, wypełnia koszyk i symuluje złożenie zamówienia, którego w rzeczywistości nigdy nie finalizuje. Za pośrednictwem strony użytkownik może nawet śledzić kuriera, który tak naprawdę nie istnieje.
Niektóre serwisy zawierają informacje o
czasie dostawy
oraz
oceny w postaci gwiazdek
, co sprawia, że jeszcze bardziej przypominają prawdziwe aplikacje do zamawiania jedzenia. Do kompletnej prawdziwości brakuje jedynie faktycznie złożenie zamówienia. Jednak zdaniem użytkowników właśnie na tym polega atrakcyjność takich stron - oferują one
satysfakcję z zamawiania jedzenia bez ponoszenia kosztów
.
Kolejna strona z tej kategorii działa na podobnej zasadzie, natomiast dotyczy
palenia papierosów
. Za jej pośrednictwem użytkownicy mogą uczestniczyć w wirtualnych pokojach, w których symulowane są przerwy na papierosa. Po kliknięciu przycisku "start" widzą w czasie rzeczywistym listę osób online, co daje im poczucie wspólnego spędzania przerwy bez konieczności sięgania po papierosa. Aplikacja odlicza również czas spędzony na papierosowej przerwie.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Działanie tych aplikacji szerzej opisał serwis
The Korea Times
, który przytoczył opinie osób korzystających ze stron dopaminowych.
Jeden z użytkowników, 25-letni mężczyzna opowiedział portalowi, że aplikacja symulująca zamawianie jedzenia, pomaga mu zastopować głód, gdy w nocy ma ochotę zamówić coś do jedzenia. Wtedy mężczyzna korzysta z aplikacji i odtwarza cały proces składania zamówienia. Wybiera pozycje z menu, wrzuca je do koszyka i czeka na fałszywą "dostawę".
- Często mam ochotę na jedzenie późnym wieczorem, ale powstrzymuję się, żeby zaoszczędzić pieniądze. Mam wrażenie, że to prawdziwa aplikacja do zamawiania jedzenia, więc jakoś ciągle na nią zaglądam - mówił.
Serwis przytoczył również słowa studenta, który korzysta z symulatora
palenia papierosów
. Jak podkreśla, używa aplikacji głównie w czasie sesji egzaminacyjnych lub gdy traci koncentrację podczas pracy nad zadaniami.
-
Tak naprawdę nie palę, ale czuję się, jakbym robił sobie przerwę z kimś, więc jest to dziwnie pocieszające
- przekazał.
Przyznał, że aplikacja pozwala mu również zmniejszyć poziom samotności.
- Kiedy wchodzę na stronę, ucząc się sam, mam wrażenie, że inni też mają problemy, więc czuję się mniej samotny - dodał.
Zjawisko skomentował również
profesor z Jungwon University Kim Heon-sik
, który stwierdził, że tę tendencję można porównać do oglądania "mukbangu", czyli internetowego formatu, w którym ludzie oglądają osoby zjadające duże ilości jedzenia, co pomaga zaspokoić apetyt widzów bez konieczności jedzenia w prawdziwym życiu.
Dodał, że zjawisko to jest także odzwierciedleniem zmęczenia i niepokoju panującego wśród młodych ludzi.
- To era naznaczona niepewnością co do przyszłości i wypaleniem zawodowym.
Ludzie znajdują teraz pocieszenie w poczuciu luźnego połączenia z internetem
- skomentował.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Hej, przypominamy tylko:
1. Szanujemy nawet ostrą dyskusję i wolność słowa, ale nie agresję. Przemocowe treści będą usuwane.
2. W komentarzach można swobodnie używać embedów z mediów społecznościowych.
3. Polecamy założenie konta, dzięki temu możesz zobaczyć wszystkie swoje dyskusje w jednym miejscu i dodać coś (👉 Sortownia), co trafi na stronę główną.
"Zniszczyli relacje, które udało się naprawić. To dzięki mądrości narodowi polskiego, którzy wybrali prezydenta widzącego mocny kurs transatlantyck". Zobacz więcej »